✨️ Jak poradzić sobie z decyzjami dotyczącymi rodzicielstwa?Ⓘ Moja druga połówka długo nie wiedziała, czy chce mieć dzieci, raczej nie chciała/nie umiała się zdecydować. Po czasie okazało się, że nie może mieć dzieci. Nie chce też adoptować, bo boi się, że nie pokocha obcego dziecka albo że dziecko z adopcji będzie miało FAS lub inne poważne trudności. Ja chcę mieć dzieci. Najbardziej swoje, ale również dopuszczam adopcję. Jesteśmy razem długo, kochamy się, nie mamy ślubu. Marzę o swojej rodzinie. Co robić w takiej sytuacji? :( #zalesie #rodzina #dzieci #adopcja #zwiazki
@mirko_anonim: zweryfikuj swoje plany i albo godzisz się na brak dzieci w tym związku, albo się rozstań, jeśli jesteś jeszcze w wieku, który pozwala na bezpieczne posiadanie własnych dzieci
@mirko_anonim: dużo rozmawiać z partnerką o obawach, problemach, hipotetycznych sytuacjach i ich rozwiązaniach wspólnie i na podstawie wielu godzin takich rozmów dojść do jakiegoś rozwiązania tej sytuacji. Może wyjść na koniec że będziecie adoptować, bo przegadaliście obawy i się zdecydujecie, a może wyjść że się rozstaniecie, byś mógł mieć dzieci z kimś innym w przyszłości, a może zostaniecie razem bezdzietni z wyboru. Ciężko powiedzieć jaki będzie wynik takich rozmów ale
@mirko_anonim: w przypadku in vitro nie dałoby rady tego wychwycić na etapie selekcji plemników? Bo jak nie, to chyba lepiej byłoby iść w adopcję. Ewentualnie w dawcę nasienia, jeśli Twój byłby w stanie dźwignąć rodzicielstwo dla nieswojego biologicznie dziecka. Bo znalezienie kogoś sensownego, zbudowanie związku, a potem pierwsza ciąża to znowu kilka lat... Im bliżej czterdziestki, tym gorzej
@mirko_anonim: Odejdź od chłopa i spróbuj szczęścia. Ja zakończyłem taką relację gdzie właśnie luba na chwilę przed 30stką nagle zachciała dzieci. Uznałem, że nie ma co pajacować i niech idzie próbować na rynek spełniać marzenie. Tez powinnaś. Bo jak by wam za kilka lat jednak nie wyszło to będziesz obwiniać i siebie i jego za zmarnowaną szansę na rodzinę.
Wcześniej sytuacja nie sprzyjała zajęciem się tematem dzieci? Bo jak to wieloletni związek, to też tak na ostatnią minutę temat
Od początku znajomości oboje deklarowaliśmy, że “kiedyś chcemy mieć dzieci”. Na starcie mieliśmy złą sytuację materialną. Oboje mocno cisneliśmy, żeby mieć na własne mieszkanie. W kilka lat ogarnelismy lepsze prace i finanse. I na tym etapie się zaręczyliśmy. Wraz z zaręczynami wróciłam do tematu “kiedyś dzieci”
Moja druga połówka długo nie wiedziała, czy chce mieć dzieci, raczej nie chciała/nie umiała się zdecydować. Po czasie okazało się, że nie może mieć dzieci. Nie chce też adoptować, bo boi się, że nie pokocha obcego dziecka albo że dziecko z adopcji będzie miało FAS lub inne poważne trudności. Ja chcę mieć dzieci. Najbardziej swoje, ale również dopuszczam adopcję. Jesteśmy razem długo, kochamy się, nie mamy ślubu. Marzę o swojej rodzinie. Co robić w takiej sytuacji? :(
#zalesie #rodzina #dzieci #adopcja #zwiazki
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt
Facet czy babka? I jaki powód konkretnie, bo metod leczenia niepłodności jest mnogo. Chyba, że to całkowita bezpłodność?
On mężczyzna. Ja kobieta. Wyszło, że jest nosicielem poważnej choroby genetycznej, którą na 50% może przekazać
Oboje jesteśmy po 30. Co masz na myśli pisząc o zmianie o 180
Bardzo chcę mieć dzieci. Oboje jesteśmy po 30
W każdym razie powodzenia (づ•﹏•)づ
Niestety nie. Można jedynie badać zarodki. Oboje jesteśmy wierzący, więc odrzucanie zapłodnionych komórek jajowych u nas
Strasznie Ci współczuję.
Wcześniej sytuacja nie sprzyjała zajęciem się tematem dzieci? Bo jak to wieloletni związek, to też tak na ostatnią minutę temat
Od początku znajomości oboje deklarowaliśmy, że “kiedyś chcemy mieć dzieci”. Na starcie mieliśmy złą sytuację materialną. Oboje mocno cisneliśmy, żeby mieć na własne mieszkanie. W kilka lat ogarnelismy lepsze prace i finanse. I na tym etapie się zaręczyliśmy. Wraz z zaręczynami wróciłam do tematu “kiedyś dzieci”
@mirko_anonim: no to trzeba zmienić przekonania, partnera albo znaleźć chada i podczas owulacji dać się
(Przepraszam, ale inaczej tego nazwać nie mogę)
Jak wyszedł temat tej choroby genetycznej?
To chyba bardziej skomplikowany temat.
1. Jak odejść, kiedy ja
I są te