Mnie zastanawia, kto i po cholerę wymyśla takie cuda?
Czy ludzie już naprawdę muszą z siebie takich kaleków robić, że nie chce im się kluczyka do stacyjki włożyć? Po co nam taka "technologia"? Cuda na miarę XXI wieku, naprawdę.
Siegając coraz dalej po wygodę, poświęcamy bezpieczeństwo (albo wolność, bo one tworzą taki trójkąt).




















To nic złego - to już leciwe, specyficzne i trudne w odbiorze kino. Nie każdy to lubi, a jak ktoś liczył na świetną rozrywkę, to tym bardziej nietrafiony wybór.
Tak, czy inaczej Twoja anegdota mówi więcej o widowni, niż o filmie.
To już przede wszystkim zastanawia mnie, dlaczego właściwie to swoim dzieciom puściłeś?
Przy tego typu filmach trzeba wiedzieć, na co się człowiek pisze i oglądać z odpowiednim nastawieniem. Sam dopiero po wielu latach zaczynam je lepiej