•  

    Pojawil sie artykul na znanym portalu pt.: "Lepiej znaleźć sobie kogoś do seksu na Tinderze, niż chodzić do prostytutek"

    Tinder > divy. Tinder = seks. Tako rzecze Pan seksuolog.

    Z choinki sie urwal? Tinder to jak kazdy portal randkowy, pseudorandkowy. Stado kogutow na jedna kure. Kurka laskawie wybiera swojego cocka i tyle w temacie.

    Na #divyzwykopem facet wybiera. Eot.

    #divyzwykopem #divy #datezone #erodate
    pokaż całość

  •  

    Relacja z mojej drugiej wizyty u prostytutki

    Najpierw napiszę, jak do tego doszło. Zaciekawiony komentarzem do mojego wpisu postanowiłem wczoraj poszukać informacji na temat wspomnianej dziewczyny. Okazało się, że to Amelia Wang, córka dyrektora Goldman Sachs. Nie chcę podawać żadnych linków. Jak kogoś bardzo to interesuje, to sobie znajdzie.

    Oczywiście skończyło się na tym, że włączyłem film z nią i zwaliłem sobie konia. Po osiągnięciu wytrysku przyszły wyrzuty sumienia, że znowu masturbuję się do jakiegoś pojebanego porno, które niewiele ma wspólnego z tym, jak wygląda seks zwykłych ludzi.

    Mimo, że czułem się "niedobity", to stwierdziłem, że koniec z tym gównem i nie będę walił drugi raz (zazwyczaj walę 2-3 razy, żeby całkowicie opróżnić jądra). Efekt był taki, że kładłem się spać z pełną erekcją, a dzisiaj cały dzień w pracy miałem częściowy wzwód i ciągle myślałem o tym, żeby sobie zwalić.

    Po powrocie z pracy biłem się z myślami: "walić czy nie walić". Z jednej strony chciałem sobie zwalić z czysto praktycznego punktu widzenia, tj. żeby pozbyć się podniecenia seksualnego, a z drugiej nie chciałem tego robić, bo nofap, szkodliwość pornografii itp.

    Pomyślałem, że to dobry moment, żeby pójść do divy. Od dłuższego czasu mam na oku divę 40+ z dobrymi opiniami na garsonierze. Sprawdziłem, czy ma aktywne ogłoszenie. Okazało się, że tak. Zadzwoniłem do niej i umówiłem się na wizytę za około 45 minut.

    Gdy tylko zakończyłem rozmowę, włączyłem sobie porno, by bardziej się nakręcić przed wizytą. Nie miałem na to wiele czasu, bo tylko 15 minut. Musiałem wyjść, by dojechać do niej na umówioną godzinę. Na miejscu drugi telefon, by podała numer, który mam wybrać na domofonie. Przed wejściem przełączyłem telefon w tryb samolotowy i włączyłem dyktafon, by mieć nagranie audio na pamiątkę.

    Diva otwiera drzwi i od razu lekkie rozczarowanie. Może i faktycznie ma 42 lata, jak piszą na garsonierze, ale dla mnie już za dużo. Oczywiście nie była brzydka, ładne rysy twarzy, szczupłe ciało, ale jednak było widać, że nie jest to młoda dziewczyna, lecz dojrzała kobieta. Właściwie to czego ja się spodziewałem?

    Buziak na powitanie, przedstawiamy się swoimi fejkowymi imionami. Płacę, daje mi ręcznik i idę do łazienki. Po umyciu się ubieram t-shirt i majtki i wychodzę do niej. Ubrana w gorsetowy top, majtki, pończochy samonośne i szpilki. Podchodzi do mnie, jakby z intencją całowania się, ale szczerze mówiąc nie mam zbytniej ochoty na całowanie się z nią (no jest po prostu za stara). Pocałowaliśmy się, ale albo wyczuła moją niechęć, albo poznała się, że po prostu nie potrafię tego robić, bo szybko dała sobie z tym spokój. Zdejmuje mi koszulkę i zaczyna ssać i lizać moje sutki. Jęczy przy tym namiętnie, jakby był ku temu powód.

    Potem klęka i ściąga mi majtki. Chwali wielkość sprzętu. Bierze go do buzi i zaczyna ssać. Tutaj można zauważyć postęp w porównaniu do pierwszej mojej wizyty u divy, gdyż wcześniej tylko stałem jak pizda, a teraz mówię divie, co ma robić: "szybciej", "spróbuj go wziąć głębiej", "pieść jajka ręką", "liż jajka". Gdy ona robi loda, dotykam jej ciała (plecy, barki, ramiona), gładzę jej włosy. Chcąc ją przymusić do głębszego loda, łapię jej głowę i próbuję zrobić face fuck, ale stawia opór. Mówi, że jest za duży, że ma jakieś 22 cm (w rzeczywistości tylko 19,5 cm). Pokazuje palcem na 3/4 długości i mówi, że takich zazwyczaj obsługuje. Potem zmiana pozycji. Siadam na krawędzi łóżka, a ona w klęczki przede mną i kontynuuje loda.

    Po około 10 minutach stwierdzam, że czas przejść do seksu benis into bagina. Sięga do szafki po gumkę i zakłada ją na penis. Zdejmuje majtki, kładzie się na plecach i rozkłada nogi. Przystępuję do ruchania. Pozycja jest niewygodna. Moje ciało wisi w powietrzu, oparte na kolanach i na rękach. Po minucie mówię jej, by przesunęła się do krawędzi łóżka. Moja pozycja również nie jest najwygodniejsza. Wysokość łóżka jest taka, że klęcząc jestem za nisko i nie sięgam do cipki, a stojąc jestem za wysoko. Staję w szerokim rozkroku i rucham. Dopycham do końca, jak w pornusach. Seks zdecydowanie lepszy niż podczas pierwszej wizyty u divy. Cipka też ciaśniejsza. Mimo to ogólnie jest chujowo. Beka z ruchania itp.

    Po około pięciu minutach zaczynają mnie boleć kolana. Zlecam zmianę pozycji. Diva wypina tyłek. Próbuję włożyć penis do cipki, ale nie mogę trafić. Diva wyciąga pomocną dłoń i ręką wprowadza penis do cipki. Pozycja jest komfortowa. Stoję na wyprostowanych nogach, a cipkę mam dokładnie na wysokości penisa. Zaczynam ruchać. Najpierw powoli, potem szybciej. Diva narzeka, że jest za duży, ale kontynuuję. Robię pełne ruchy, od prawie całkowitego wyjęcia do dopchnięcia do samego końca. Ręce trzymam na jej biodrach, żeby było bardziej jak w pornusach. Mimo to ogólnie jest chujowo. Okazuje się, że oglądanie LeoLulu na PH jest lepsze niż prawdziwy seks z żywą kobietą. Ehh, kurwa, ja pierdolę...

    Po około dwóch minutach diva mówi, że już nie daje rady. Nie wiem, czy to standardowa procedura, ale mówię "OK". Przerywamy seks. Diva ściąga gumkę i zaczyna walić mi konia. Pomaga sobie ustami. Potem na zmianę ustami i ręką. Po około 3 minutach mówi, że już ją boli ręka od walenia. Wiem, że nic z tego nie będzie - death grip syndrome.

    Kończymy seks. Ubieram się, 10 minut gadki szmatki, wychodzę.

    Po powrocie do mieszkania zwaliłem sobie do porno. To jest kurwa fenomen, że u divy nie mogę dojść - mimo, że waliła dość ostro (tj. szybko i mocno zaciskając dłoń), a jak sam sobie walę do porno, to bez problemu.

    Naprawdę powinienem odstawić porno i najprawdopodobniej wybrać się również do seksuologa, bo to już druga wizyta u divy, która zakończyła się bez wytrysku.

    #divy #divyzwykopem #roksa #odloty #milf #seks #seksy #nofap #przegryw #stulejacontent
    pokaż całość

    •  

      @wyjzprz2:

      Po powrocie do mieszkania zwaliłem sobie do porno. To jest kurwa fenomen, że u divy nie mogę dojść mimo, że waliła dość ostro (tj. szybko i mocno zaciskając dłoń), a jak sam sobie walę do porno, to bez problemu. Naprawdę powinienem odstawić porno i najprawdopodobniej wybrać się również do seksuologa, bo to już druga wizyta u divy, która zakończyła się bez wytrysku.

      Tutaj Miras dobra rada: wal u divy i spuść się jej na buzię lub na piersi jeśli są tego warte. Bierz przykład z pornoli.Ja je oglądasz to wiesz co jest 5. #pdk Dlaczego robisz to na chacie po wizycie? Peter North nawet walił przy laskach a obsługiwały go fachowo.

      PS. Też nagrywam na dyktafon wizyty u div. Ale na uj to nie wiem bo nigdy tego nie słucham później.
      pokaż całość

    •  

      @wyjzprz2 jak jesteś świadomy death gripa to nie wiem po co marnujesz kasę. Death grip + guma. Gorszego połączenia nie ma. No chyba że uzależnienie od chorego porno. Wybieraj. Albo walenie konia albo sex. Tego nie da się połączyć. Ewentualnie z ręki przejdź na sztuczne pochwy. Nie będą tak cię ściskać to i nie będziesz potrzebował mocnej stymulacji

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Mirasy, jak myślicie, lepiej iść do divy młodszej (20-30), która ma mało opinii i w dodatku są raczej średnie, czy do starszej (40+), ale z wieloma dobrymi opiniami? Pytam, bo akurat przeglądam sobie #garsoniera i trafiłem na teczkę pani, która w ogłoszeniu podaje wiek 39 lat, ale szwagrowie piszą, że ma około 42 lata.

    Dla mnie najważniejsze jest, że oferuje #gfe i w kategorii "atmosfera" ma dużo ocen 10/10. W pozostałych kategoriach (ustawka, FBG, seks) też bardzo wysokie oceny. Nawet wygląd - mimo wieku - przez większość szwagrów oceniany jest na 9/10.

    Mam 34 lata i trochę się obawiam, że pani w wieku 42 lat będzie dla mnie trochę za stara. Sam nie wiem, co o tym myśleć, W telewizji można zobaczyć wiele milfów 40+, które naprawdę dobrze wyglądają (np. Aleksandra Popławska, Anna Iberszer, Beata Chmielowska-Olech, Beata Chruścińska, Eliza Michalik, Katarzyna Glinka, Katarzyna Trzaskalska, Magda Mołek).

    Co o tym myślicie? Większą wartością jest dla Was młodość divy czy jej umiejętności i podejście do klienta?

    #kiciochpyta #divy #divyzwykopem #roksa #odloty #milf
    pokaż całość

    +: Rebmobanu, czar0dzieju +4 innych
  •  

    Czy jeśli różowachce być prostytutka to składa gdzieś CV aby znaleźć sobie alfonsa? jeśli tak to jako doświadczenie może podać np otwarty pokój w akademiku ? #divy #divyzwykopem #rozowepaski

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ej przegrywy po co wam dziewczyna? generalnie poruszę ważny temat i przedstawię wam prawdziwy obraz kobiet i udowodnię, że nie warto pchać się w związek. Jeśli mój wpis zostanie przyjęty to będę spełniony i będę się cieszyć, że mogłem otworzyć oczy wielu facetom, ale wątpię, bo wywoła to gównoburze i #rozowepaski będą oburzone.
    tak więc panowie po co wam kobieta czy nie lepsza jest diva? bez zbędnego dłuższego rozpisywania dam cechy podobne, zalety korzystania z usług div i zalety nie bycia w błocie jakim jest związek.

    Nie bycie w związku:
    + nie płacisz za pasożyta który kłamie mówiąc "kocham Cię" wykorzystuje Cię na każdym kroku jak najbardziej opróżniając Twój portfel dając w zamian dostęp do pusi
    + jesteś wolny
    + możesz sobie pozwolić na więcej zabawy i przyjemności ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    + nie martwisz się że ktoś kogo kochasz Cię zdradzi (a na pewno zdradzi)
    + nie będziesz musiał przechodzić przez cierpienie po tym jak się znudzisz swojej księżniczce lub po przerwie powie Ci "sorry mam już kogoś"
    + nie będziesz musiał słuchać nudnego gadania o ciuchach i innych pierdołach

    Diva:
    + Przekaże Ci czułość i ciepło, może też sztuczne, ale divę nie musisz kochać, przywiązywać się do niej, być o nią zazdrosny itd
    + Wychodzi Taniej
    + Oprócz głupiego gadania, możesz z nią pogadać na ciekawe tematy
    + W łóżku daje z siebie wszystko, a nie leży jak kłoda
    + Płacisz bzikasz i wychodzisz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Konkluzja Diva niewiele różni się od "normalnej" dziewczyny jest lepsza i warto wybrać i wykupić karnet u prostytutki aniżeli utrzymywać pasożyta, kupować, sponsorować który i tak przyprawia rogi :) myślę, że wam otworzyłem oczy i będziecie nieco mądrzejsi, a teraz taguję by widzieli najlepsi ludzie
    #przegryw #niebieskiepaski #divy #takaprawda #przemysleniazdupy #asperger #heheszki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    +: C....n, karamazov +4 innych
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Jezeli gustujesz w takich dziewczynach, ktore nie maja ambicji, a szczytem marzen jest pokazanie sie przed psiapsiami w e36 jakiegos kolejnego sebka to tak konczysz. Uwierz, ze sa normalne dziewczyny, ktore maja cos w glowie i majac cos w glowie i reprezentujac cos soba (bedac samcem alfa a nie jakims beta orbiterem czy beta bankomatem xD) utrzymasz taka przy sobie bez wydawania kasy i ponizania sie by tylko miec jakas loszke xD Jezeli jestes smetny i smutny niczym deska klozetowa po mixie bigosu, sledzika i smietanki 18 % to zostanie Ci smucenie konia bo ktora normalna panna sie zainteresuje takim zjebem xD pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Źle rozumujesz. Źle żyjesz. Kobietę masz po to, żeby miło spędzać z nią czas. Po to BUK stworzył kobietę i mężczyznę - żeby miło spędzali ze sobą czas. Za cechy które wymieniłeś w punkcie nie bycie w związku po prostu przestajesz miło spędzać czas bo to nie jest dla Ciebie miłe. Proste, nie?

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Poziom mitomanii i megalomanii wybił poza skale
    https://youtu.be/6H96XkpcbVU
    #divyzwykopem #przegryw #divy #roksa #seks #logikarozowychpaskow

    źródło: comment_rUsdWdoaPVGcxAktL2b2IzX82B92z6CF.jpg

  •  
    C.....................c

    +27

    W tym tygodniu 2 wizyty na roksie i juz 400zl w plecy, ja pierdole jakie to zycie drogie..

    #przegryw #zalesie #divy #divyzwykopem #roksa #spierdolenie #stulejacontent

    +: Mescuda, u.....q +25 innych
  •  

    Ceny usług erotycznych w Polsce

    Najwięcej #miedzyzdroje 440 zł/h
    Najmniej #inowroclaw 142 zł/h

    #divy #divyzwykopem #prostytucja #seks #polska #mapporn #mapy

    źródło: 67194208_2353740051530278_4771903120500326400_n.jpg

    +: s......e, bonczur +12 innych
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Cześć wszystkim,

    Mam pytanie natury mocno prywatnej, dlatego postanowiłem poradzić się Was anonimowo.

    Otóż w grudniu 2018 r. zaliczyłem dość ostre rozstanie po wieloletnim związku. To była moja pierwsza kobieta w sensie seksualnym. Od tamtej pory nie udało mi się wejść w relację, z osobą co do której odczuwałbym, że chciałbym wylądować z nią w łóżku. Nie wiem z czego to wynika, ciągle czuję że to nie to. Jednocześnie nie potrafię się przełamać na zasadzie "to tylko seks" i bawić w one night standy i tak dalej.

    W każdym razie wychodzi na to, że w wieku 25 lat uprawiałem seks z jedną kobietą i to ostatnio w 2018 roku. Wczoraj uderzyło we mnie to, że to wynik pasujący do faceta po 50, a nie młodego i ambitnego typka.

    Pomyślałem że może powinienem odblokować się przy pomocy jakiejś divy? Co o tym myślicie? Macie jakieś inne rady? Może jest ktoś z podobną sytuacją?

    Chętnie z kimś o tym pogadam, na żywo nie mam takiej możliwości z uwagi na charakter problemowej kwestii.

    #zwiazki #seks #tinder #divy #zalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    •  

      Zobaczysz ze placisz za slaby seks ktory mozesz miec za darmo

      @lukaschels: XD
      Nie ma czegoś takiego jak seks za darmo, to po pierwsze. Zawsze coś inwestujesz, kwestia tego czy jawnie czy niejawnie.
      Po drugie - to zależy do jakiej dziewczyny pójdzie. Jak wyłoży parę setek i sprawdzi garsoniere, to obsłuży go taka pani, do której przeciętna różowa nie ma startu pod względem urody i umiejętności w łóżku, a banan z gęby to mu nie zejdzie do końca dnia ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      @AnonimoweMirkoWyznania: diva to bardzo dobry pomysł, jeśli chcesz więcej o tym pogadać (zachęcam, jestem domoroslym seksuologiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)) to pisz PW. Poza tym nie słuchaj różowych bo to jest najgorsze co możesz zrobić. One jedno mówią, drugie myślą, trzecie robią - żadnego sensu, logiki i konsekwencji tam nie uświadczysz. Tam jedyne co się liczy to E M O C J E K U R W A!1!

      kregosłup moralny jest cały, bo nie chcę być jak oni.

      @Siemahej: czy ty sugerujesz, że chodzenie na divy jest niemoralne?

      Szmaci sie zawsze strona bierna, ona nic w to nie wlozyla. I w 99 procentach przypadkow jest to kobieta, przynajmniej w Polsce.

      @AnonimoweMirkoWyznania: otóż to. Kobieca i męska seksualność nigdy nie będą równe.

      w przeszłości facet korzystał z usług divy to już w ogóle czułabym do niego wstręt.

      @vnananv7: ponieważ? Czy gdyby był klubowym jebaka to wtedy też?

      Skąd wiesz, że nie nadejdzie? Masz dopiero 25 lat, daj spokój, młodziak jesteś jeszcze, wszystko przed Toba. Warto poczekać, zaufaj mi. Takie czasy minęły? Zalezy dla kogo. Zrobisz co zechcesz, ale dla mnie facet, ktory ma 25 lat i jedna partnerke za soba to skarb.

      @Siemahej: XDD
      A skąd wiesz, że nadejdzie? Tak samo prawdopodobne jest, że nie nadejdzie nigdy. Dlaczego ma czekać skoro chce seks albo chce się odblokować i nabrać znowu ochoty na seks? Jak chce ci się sikac to też się wstrzymujesz sama specjalnie?
      Można śmiało mówić, że minęły, bo to, że kilka na ileś tysięcy osób się takich trafi to jest nic. Prawdopodobnie nigdy ich nie spotka.

      świadczy tylko o tym, że jesteś normaln

      @vnananv7: A jeśli ktoś potrafi, to jest już nienormalny?

      Nie zmieniaj tego, zostan porzadny i po prostu poczekaj az sie znajdzie ta z która będziesz chciał.

      @Siemahej: was się nie słucha, was się obserwuje co robicie i jak działacie rzeczywiście.
      pokaż całość

    •  

      @TestoDepot: Wyraziłam tylko swój punkt widzenia, co autor z tym zrobi to już jego sprawa ale zawsze musi się znaleźć ktoś kto będzie generalizował i rzucał dennymi tekstami bo wszystkie różowe i mądrościami typu Kobieca i męska seksualność nigdy nie będą równe.

      Kobiety często kierują się emocjami ale jakaś logika w tym jest. Jak zwiąże się z ,, klubowym jebaka " albo klientem divy to szansa, że mnie zdradzi w przyszłości jest bardzo duża, przecież nie będę dla niego nikim wyjątkowym tylko jakaś tam laską z kolei, jak chemia się skończy pójdzie do następnej. Im więcej się ma partnerów tym ciężej stworzyć stały związek i to dotyczy obu płci. pokaż całość

      +: Thxzc
    • więcej komentarzy (44)

  •  

    Escort girls ( ͡º ͜ʖ͡º), Pigalle, Paryż, ~1930r.

    [1050x1380]

    #vintage #starezdjecia #divy #ciekawostki #fotografia

    źródło: 1930.jpg

  •  
    K......k

    +108

    Dlaczego kobietom tak przeszkadza, że #niebieskiepaski chodziły, bądź chodzą na #divy Nie wiecie? To wam powiem.
    Seks jest najskuteczniejszą kartą przetargową kobiet. Co innego mogą wam w głównej mierze zaoferować? Zazwyczaj niewiele. Cały czas eksponują swoje wdzięki, robiąc z siebie obiekty seksualnego pożądania mężczyzn. Idą po najmniejszej linii oporu. A żeby tego było mało, wmawiają wam, że myślicie tylko o seksie i je uprzedmiotawiacie. Prostym równaniem wychodzi, że łatwiej iść na divę i zapłacić jej za profesjonalną obsługę, niż męczyć się z księżniczką która kosztuje was masę zaangażowania. #tinder #badoo #rozowepaski #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #divy #zwiazki #seks #przegryw #p0lka #p0lki
    Nie mówię o wszystkich kobietach. Chciałbym tylko zauważyć, że niektórym się w główkach popierdoliło od wymysłów takich jak #tinder czy #badoo A poza tym sądzę, że Unia Europejska powinna zostać zniszczona. Dziękuję za uwagę.

    Takie kobiety mówią, że chciałyby też być kochane za intelekt, za coś innego niż wygląd, ale prezentują na portalach randkowych w 99% tylko swój wygląd. Nie mają opisów siebie (a co najwyżej wymagania wobec innych, lub tego czego nie lubią), nie mają zainteresowań, pasji, punktu zaczepnego. Nie ma gdzie sprawdzić tego intelektu i nie ma czym można byłoby się zainteresować u takich kobiet. One są na tyle roszczeniowe, że żądają by mężczyzna o nie się starał, tylko dlatego że “są”, albo rozpracowywał, odkrywał je, zabawiał, albo domyślił się, że są wartościowe, pośród tysięcy innych kobiet, które też mają konta i też się czymś mogą wyróżnić ponad. Kobiety rzadko myślą czy nie powinny coś więcej od siebie dać, rozkręcić rozmowę, zachęcić do spotkań, zmniejszyć wymagania, albo zacząć podchodzić do mężczyzn jak do ludzi, a nie jak w sklepie z produktami. Po prostu – jesteś kobietą, to ci się należy, to jesteś wyjątkowa i “facet ma się starać”.
    Link do całego artykułu: https://wolnemedia.net/wymagania-kobiet-wzgledem-mezczyzn-na-portalach-randkowych/
    pokaż całość

    +: shiningsky, u.....q +106 innych
  •  
    C.....................c

    +13

    Kurwa to datezone to taki instagram dla spierdolonych umyslowo albo podstarzalych kurew.. Nawet ochydna 50 latka jak doda zdjecia swojej zarosnietej cipy dostaje po kilka tysiecy lajkow i pochlebnych komentarzy od spiermarzy co blagaja o stosunek.. To sie w glowie nie miesci..

    Gdyby te stare przecietne ropuchy byly jeszcze latwe wystarczylo by napisac 2-3 zdania i mozna byloby ja zaliczyc za free to nawet spoko ale kurwa.. jeszcze trzeba sie starac pisac niewiadomo co.. zainteresowac je.. bo maja takie wybujale ego przez tych spermiarzy ze naprawde poza roksa nie mam co liczyc na seksy.. eh

    #przegryw #datezone #tinder #badoo #stulejacontent #roksa #divy #erodate
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    MÓJ PIERWSZY RAZ Z PROSTYTUTKĄ - TAK ŚREDNIO UDANY - AMA

    Dzisiaj w wieku 20 lat straciłem prawictowo z prostytutką z Roksy.

    Od ponad pół roku praktykuje #nofap #nofapchallange . Mój najdłuższy strike wynosił zaledwie 22 dni. Do pójścia na roksę przymierzałem się już od dłuższego czasu, no i dziś w chwili słabości skorzystałem.

    Dlaczego taki średnio udany? Niby nie zapłaciłem dużo, bo tylko 150zł/h (z czego ruchania może było z 15 minut, ale nie kieroałem się ceną - po prostu foty mi się podobały), dziewczyna nie odstawała wyglądam jakoś bardzo od zdjęć, była miła i dość rozmowna, prawiła mi komplementy, że mam dużego albo że jestem umięśniony (to akurat nawet prawa, bo trenuję), ale jakoś mimo to jestem rozczarowany.

    Nie czuję się jakoś wcale lepiej z tego, że nie jestem już prawikiem, w ogóle niczego nie czuję. Mam wrażenie, jakbym nadal nim był. Same ruchanie faktycznie przyjemne, a zwłaszcza lodzik bez gumki, natomiast nie było żadnego efektu "wow". Powiem szczerze, że już chyba lepiej sobie zwalić, bo przynajmniej mniej z tym zachodu, a koniec końców napięcie i tak zejdzie.

    Poza tym i tak nie zmienia to tego, że wieczorami zasypiając będę czuł się samotny, nie będę miał się do kogo przytulić ani komu zwierzyć...

    Po skończonej akcji diva kazała mi iść wziąć prysznic jeszcze raz (tutaj się zdziwiłem, bo na #divyzwykopem nikt o tym nie mówił) no i zostawiłem w pokoju kluczyki od auta (dość drogiego, bo ojca) i telefon (też drogi, iPhone X). Jak już brałem ten prysznic to trochę się zdenerwowałem, bo pomyślałem, że mogą mnie okraść, ale całe szczęście do niczego takiego nie doszło.

    Na pożegnanie buziak w policzek i do domu.

    Ogólnie czy było warto/czy żałuję? Ciężko powiedzieć - i tak, i nie. Z jednej strony przekonałem się, że faktycznie seks i kobiety są trochę przereklamowane, ale z kolei z drugiej nie mam poczucia, że faktycznie przestałem być prawikiem, no i gdzieś tam z tył głowy mi lata, że byłem na kurwach - nie wiem czy kiedykolwiek będę się do tego w stanie przyznać potencjalnej partnerce. Także nie wiem czy było warto. Jak macie pytania to pytajcie. AMA.

    #ama #przegryw #stulejacontent #roksa #divy #divyzwykopem #rozowepaski #niebieskiepaski #seks

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

  •  
    K......k

    +28

    Dziwi mnie to, że każda potwora znajdzie swego amatora. Dziewczyna może być głupia, chamska, niegrzeczna, pić, ćpać, palić, nic sobą nie reprezentować, a i tak znajdzie się niebieski który ją zechce. Karyna znajdzie Sebę, a Szlauf beta orbitera. Kiedyś kobieta musiała się wykazać na polu społecznym, żeby ktoś chciał zabiegać o jej względy. Katastrofa. Cipa przesłoniła wam oczy! Dacie się szmacić, tyle tylko mieć okazję zamoczyć. Tfu, tfu! Jeśli zależy wam na ruchaniu to idźcie se na #divy
    #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #logikarozowychpaskow #przegryw #seks #zwiazki #p0lka #p0lki
    pokaż całość

  •  
    K......k

    +13

    Kontrowersyjnie, ale się wypowiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Zdrada nigdy nie leży po jednej stronie. Jeśli traktujesz dziewczynę jak worek na spermę, to nic dziwnego że dorabia Ci rogi. Odwrotnie wiemy jak jest. Jak facet nie dostaje seksu w domu, to znajdzie na mieście chociażby #divy Powód zdrad i dużej ilości problemów jest prozaiczny. Brak rozmowy i chęci. Znajdziesz różowy lub niebieskie pasek i uważasz, że już nic nie musisz. Znika zaangażowanie, a wkracza rutyna. Żeby nikt mnie źle nie zrozumiał. Jeśli dziewczyna nie daje wam znać, że coś jest nie tak, tylko idzie dać dupy to jebać szlaufa prądem.

    Coś czego nie rozumiem. Wiele osób z tagu #przegryw chciałoby zaruchać w tempie błyskawicznym, ale za dziewczynę mieć dziewicę (✌ ゚ ∀ ゚)☞ Mityczny seks z jakimś szlaufem nic nie zmieni w waszym życiu, a w byciu prawikiem nie ma nic złego.

    Bycie z nie dziewicą też chyba nie jest takie złe ( ͡° ͜ʖ ͡°) chociaż podobno te mityczne istoty jeszcze się gdzieniegdzie uchowały. Wiadomo, seks to normalna sprawa, ale nie wyobrażam sobie być z dziewczyną która ma za uszami ONS i tym podobne praktyki ( czyt. klubowiczki, tinderówki, szlaufy ) Wychodzę z założenia, że liczba partnerów/partnerek seksualnych, powinna wynikać z liczby związków w których się było. To chyba zdrowe podejście. Chociaż bywa tak, że nic nie było.

    #tinder #badoo #rozowepaski #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #p0lka #zdrada #seks
    pokaż całość

  •  
    C.....................c

    +11

    W wieku 26 lat zainstalowalem ponownie wiedmzina 3 i bede gral caly weekend pewnie i jeszcze troche w tygodniu, zeby zapomniec o obecnym stanie jakim sie znajduje ( brak pracy, znajomych, dziewczyny, zabrane prawko, brak perspektyw ) kiedy mnie pochlonie jakas gra moj mozg sie wylacza i odnajduje spokoj ( krotkotrwaly ale jednak ) jest to o wiele lepsze niz alkohol czy inne uzywki ( tych akurat nie testowalem ) no moze tylko roksa.pl jest lepsza od tego ale to trzeba gdzies pracowac zeby miec hajs..

    Carpe Diem.

    #przegryw #zalesie #depresja #fobiaspoleczna #wiedmzin3 #bezrobocie #divy
    pokaż całość

  •  

    Kiedy nie chcesz myśleć o papieżu, ale nawet sprawdzając #divy ta liczba cię prześladuje (╯︵╰,)
    #2137 #heheszki

    źródło: diwy papay.png

  •  

    Jeden plus i idę się najebać, a potem jakaś #divy z #roksa

    źródło: IMG_20190127_153915.jpg

  •  

    Do planowanej na dzisiaj wizyty u divy nie doszło z powodu mojej choroby. Przedwczoraj musiałem coś załatwić w jednym miejscu. Było to takie zadupie na końcu miasta, gdzie jeździ tylko jeden autobus, a w dodatku musiałem dojść z przystanku 15 minut. Nie byłem na to przygotowany. Nie założyłem kalesonów i grubej bluzy. Trochę przemarzłem.

    Wczoraj się źle czułem, miałem katar, trochę bolała mnie głowa. Nos czerwony od smarkania, usta spierzchnięte od wiatru, opuchnięte oczy. Raczej ciężko by było iść w takim stanie do divy.

    Dzisiaj czuję się trochę lepiej, ale mam jeszcze lekki katar. Przełożyłem wizytę u divy na następną sobotę.

    BTW: była to jedna z tych kilku sytuacji w roku, kiedy przydałby mi się samochód.

    #przegryw #divy #divyzwykopem
    pokaż całość

  •  

    TLDR: w wieku 33 lat straciłem prawictwo z prostytutką.

    Ponad 5 tygodni bez masturbacji, ciągłe myślenie o wizycie u divy, pobudzające bodźce (1, 2, 3) i jest w końcu efekt - pierwsza wizyta u divy, będąca w moim przypadku również pierwszym stosunkiem seksualnym.

    W piątek, po tygodniu prób, w końcu udało mi się dodzwonić do divy. Całkiem miły głos, choć sposób, w jaki mówiła, trochę mnie irytował. Umówiłem się na sobotę. Diva podała adres.

    W sobotę, pół godziny przed wizytą wysłałem SMS potwierdzający spotkanie. Gdy już byłem na miejscu, zadzwoniłem, by podała numer mieszkania. Znowu mówiła z tą dziwną manierą.

    Na klatce włączyłem w telefonie dyktafon, by mieć całe spotkanie w pliku audio.

    Wchodzę do mieszkania. Diva w szpilkach i sukience. Urodę ciężko ocenić, bo miała bardzo ostry makeup w stylu sióstr Godlewskich. Kto widział, co postuję pod tagiem ladnapani, wie, że lubię naturalne dziewczyny, a nie wytapetowane karyny. Ale cóż, skoro klienci wolą wulgarny styl #sebixkurwix, to divy się dostosowują. Wg mnie, gdyby zmyła makijaż, to byłaby zwykłą przeciętną dziewczyną, która nie jest ani brzydka, ani też bardzo ładna (5-6/10). Myślę, że mogłaby mi się podobać.

    Przedstawiamy się sobie (podałem wymyślone imię). Krótki small talk. Płacę, diva daje ręcznik i idę do łazienki. Pod prysznicem myśl "zaraz będę ruchał" i erekcja. Gdy się umyłem i wytarłem, zakładam majtki. Fiuta zaginam do góry i przyciskam do brzucha gumą od majtek. Na to jeszcze t-shirt.

    Przechodzę do pokoju, w którym na łóżku leży diva w majtkach, staniku i prześwitującej koszuli nocnej. "Mmm... chodź do mnie, kotku" - mówi tym niby seksownym głosem. Kładę się koło niej. Mówię, że jestem trochę zdenerwowany, bo to moja pierwsza wizyta u divy. Zaczynamy rozmawiać. Pyta, czym się zajmuję, itp. Widać, że stara się mnie rozluźnić. Jest trochę śmiechu. W trakcie rozmowy jednak wychodzi to, że jestem prawiczkiem. Gdy rozmawiamy, na szczęście mówi już normalnym głosem, a nie tym z sex-telefonu. Po około 10 minutach rozmowy, diva proponuje, żebym się rozebrał.

    Wstaję z łóżka, zdejmuję t-shirt i majtki. Benis stoi. Diva też się rozbiera. Klęka przede mną i zaczyna robić loda bez gumy. Jest to całkiem przyjemne uczucie - szczególnie ssanie. Śmieszne było to, że podczas tego rozmawiałem z nią. Mówię do niej, a ona z chujem w ustach. Gdy chciała coś powiedzieć, po prostu go wyjmowała, mówiła i wracała do loda. Zupełnie normalna rzecz. Delikatnie końcówkami paznokci gładzi uda i tors. Bawi się też jajkami. Pewnie zauważyła, że są gładziutkie (depilowane woskiem dwa dni wcześniej), więc zaczęła je ssać ustami. Po około 5 minutach mówi, że czas zakładać gumkę i zacząć akcję właściwą.

    Prezerwatywa była ze znacznie grubszej gumy niż te, których kiedyś używałem. Była też duża i czułem się jakbym miał założony worek.

    Diva położyła się na łóżku, posmarowała muszelkę żelem, rozłożyła lekko nogi. Dopiero wtedy zauważyłem, jakim jest tłuścioszkiem. Grube nogi. Masywne nadpieroże oddzielone od brzucha fałdą. No cóż, szwagrowie pisali na garsonierze, że diva ma więcej kilogramów niż podaje w ogłoszeniu. Do tego cycki trochę wiszące jak naleśniki. Podobała mi się natomiast jej muszelka z lekko wystającymi wargami sromowymi.

    Włożyłem benis into vagina, ale nie zrobiło to na mnie wrażenia. Pierwsza myśl "OK, nie jestem już prawiczkiem". Zaczynam ruchać. Diva jęczy teatralnie. Myślałem, że parsknę śmiechem. Spojrzałem na jej totalnie nieatrakcyjne piersi. OK, lepiej patrzeć gdzieś indziej. Patrzę na jej twarz, za okno. Czytam napisy reklamowe na kamienicy naprzeciwko. "Więc to jest ten mityczny seks?" - myślę sobie - "beka z ruchania, kurwa". Nie wiem, czy to kwestia tego, że przyzwyczaiłem się do swojej ręki i cipa jest po prostu dla mnie za luźna, czy akurat ta diva miała wyjątkowo luźną cipę. Prawie nic nie czułem.

    Diva zainicjowała pocałunki z języczkiem. Przelizałem się z nią dwa razy. Wydaje mi się, że całowanie nawet mi wychodzi.

    Po trzech minutach dochodzimy do konsensusu, że nic z tego nie będzie. Kładę się na plecach. Diva ściąga gumę i zaczyna mi walić konia ręką. Ssie go ustami, bawi się jajkami. Zaczynam gładzić jej włosy, ale są nieprzyjemne w dotyku (szorstkie od farby), więc szybko przestaję. Mijają kolejne minuty, a ja wciąż nie mogę dojść. Próbuję sobie wyobrazić jakąś dobrą scenę z porno, ale nie mogę sobie przypomnieć, bo od ponad miesiąca nic nie oglądałem (nofap, noporn). Po dziesięciu minutach stwierdzam, że może będzie lepiej, jeśli sam sobie zwalę. Ja walę, a ona pieści żołądź ustami i językiem. Naplet mi spuchł od tej przedłużającej się masturbacji. Mówię, że chyba nic z tego dzisiaj nie będzie i chcę już kończyć.

    Ona mówi, żebyśmy spróbowali jeszcze raz na stojąco. Wstaję zrezygnowany, a ona klęka przede mną. Faktycznie, ta pozycja jest bardziej podniecająca - tak jakby bardziej dominująca. Facet patrzy z góry na klęczącą przed nim kobietę. To jednak nie pomogło. Nie mogłem dojść. Diva się stara, jak może. Zmienia tempo, raz wali ręką, raz ustami. Chyba jej bardziej zależało, żebym doszedł, niż mnie samemu. Z jednej strony chciałbym dojść, żeby jakoś zwieńczyć to spotkanie, ale jednocześnie miałem na to wyjebane, bo już wystarczająco dużo zrobiłem.

    Mówię, że naprawdę wystarczy. Siadamy oboje na łóżku i zaczynamy rozmawiać. Benis stoi opuchnięty. Rozmawiamy kilka minut. Trochę żartujemy, śmiejemy się. Ubieram się ze sterczącym benisem. Na koniec buziaczek i wychodzę.

    Erekcja nie mija. Dobrze, że mam grubą zimową kurtkę, więc ludzie w tramwaju nic nie widzą.

    Po powrocie do swojego mieszkania odpalam porno i próbuję sobie zwalić. Ciężko znaleźć jakiś dobry film, przy którym mógłbym dojść. W końcu się udaje. Obfity wytrysk. Sperma koloru żółtego.

    Podsumowanie: diva bardzo sympatyczna, spotkanie na luzie, jak z koleżanką. Mogłaby być nieco szczuplejsza i mieć nieco ładniejsze piersi. Myślę, że odwiedzę ją jeszcze raz.

    #divy #divyzwykopem
    #seks #seksy
    #wychodzimyzprzegrywu
    #przegryw #stulejacontent
    pokaż całość

    +: C..............z, aardwolf +128 innych
  •  

    Mireczki, jest dobrze. Miesiąc bez porno i walenia konia i są efekty. Ciśnienie wzrasta.

    Gdy szukałem ilustracji do wpisu https://www.wykop.pl/wpis/36979517/, wpisałem w google frazę "polishgirl instagram" i trafiłem na profil https://www.instagram.com/edytawejda/, a nim na zdjęcie https://www.instagram.com/p/Bcp7RXeAKAG/ (picrel). Wystarczy tylko tyle, a ja już myślę o seksie. I nie chodzi tu o sceny z filmów porno, jak to bywało dawniej, ale o realny seks, w którym uczestniczę ja i diva.

    Kilkanaście dni temu koledzy z pracy rozmawiali o połyku. Była to dla mnie sytuacja raczej niezręczna, bo nie miałem na ten temat nic do powiedzenia (prawiczek here), ale mimo to bardzo się podnieciłem. Dostałem bonera i cały czas myślałem o tym, że przecież wystarczy zapłacić 200 zł, by mieć zrobionego loda z połykiem.

    Na loszki z organizacji studenckiej też patrzę inaczej (https://www.wykop.pl/wpis/36983939/). Choć utrudnia mi życie, to jednak jest to symptom poprawy mojego stanu. W końcu zaczynam myśleć jak zdrowy facet, a nie jak zombie zamulony od porno i masturbacji.

    Mam nadzieję, że wkrótce pójdę do divy. Poczyniłem już nawet pewne przygotowania. Jakiś czas temu ogoliłem jajka i okolice benisa. Muszę jeszcze poczekać parę dni, żeby włosy trochę odrosły, bo teraz chujowo to wygląda. Kupiłem też nową kartę SIM, żeby nie dzwonić ze swojego numeru. Divę z dobrymi opiniami na garsonierze mam już wybraną (https://www.wykop.pl/wpis/35419727/). Jeśli będzie miała aktywne ogłoszenie, to dołączę do grona ruchających.

    Muszę tylko jeszcze kupić lepsze majtki, bo w #cottonworld trochę wstyd przed divą.

    #divy #divyzwykopem
    #stulejacontent #przegryw #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

    źródło: scontent-waw1-1.cdninstagram.com

  •  
    C.....................c

    +8

    Kurwa ale mam doła, wydałem na divy w tym TYGODNIU ( nie miesiacu )

    Niedziela 18.11.2018 2 godzinne spotkanie z moja ullubiona diva 340zł ( ma 180zł za godz ale mam znizke 20zł za 2h )
    Wtorek 20.11.2018 Ta sama diva tym razem 1h, 180zł
    Środa 21.11.2018 inna diva ktora tez czesto odwiedzam akurat zjawila sie w miescie.. musialem odwiedzic 180zł..
    Czwartek próba ustawienia sie z moja ulubiona diva naszczescie miała klienta.. spotkanie przełozone na sobote..

    i jutro znowu.. 180 zł jestem umowiony na 10;00

    wyjebalem 880 zł w jeden tydzien za ok. 9 stosunkow seksualnych..( przy zarobkach 3,8k pracuje jako kierowca ciezarowki ) kurwa serio z dziewczyna tez tyle to kosztuje ? No bo kurwa nie wierze w to.. Zastanawiam sie czy diving sie oplaca na dluzsza mete..

    #przegryw #divyzwykopem #spierdolenia #depresja #divy
    pokaż całość

  •  

    Typowy Mirek podczas wizyty u Divy.

    xDDD

    #humorobrazkowy #heheszki #divyzwykopem #divy #bekazrozowychpaskow

    źródło: Dr_ZsjsVAAAROO5.jpg

    +: Freakz, P...............d +42 innych
  •  

    Myśląc o wizycie u divy najbardziej boję się dwóch rzeczy:
    1. że będę się musiał przed nią rozebrać,
    2. że nie będę wiedział, jak się zachować.

    Ad.1.

    Bardzo wstydzę się swojego ciała. Szczególnie jego części od pasa do szyi.

    Na lekcjach WF nigdy się nie przebierałem. Tzn. nie miałem problemu z tym, żeby zmienić spodnie na spodenki, ale koszulki nigdy nie zdejmowałem, bo się wstydziłem.

    Przez większość życia byłem suchoklatesem ważącym około 70-75 kg. Wstydziłem się tego, że jestem taki chudy. Ostatnio trochę przytyłem. Ważę 87 kg przy wzroście 182 cm. Mam brzuch i cycki. Też się tego wstydzę. Podczas wizyty na siłce nie przebieram się w szatni, lecz pod prysznicem.

    Rozwiązaniem może być po prostu pozostanie w koszulce. Jeśli diva zapyta, dlaczego nie zdejmuję koszulki, to powiem, że nie chcę. Chyba nie powinna z tego robić problemu.

    Ad.2.

    Mniej więcej wiem, jak przebiega wizyta u divy - najpierw zapłata, potem prysznic. Ale co po wyjściu spod prysznica?

    Już to sobie wyobrażam. Stoję w drzwiach zawinięty w ręcznik - zawstydzony i przygarbiony. Diva siedzi na łóżku i patrzy na mnie z politowaniem. Po kilku sekundach pyta zniecierpliwiona: "co tak stoisz? kobiety nie widziałeś?".

    Nie chcę dalej uprawiać bajkopisarstwa, ale ogólnie moja wizyta u divy to jeden wielki cringe. Nie wiem, jak się zachować - czy mam ją całować, pieścić, czy po prostu nic nie robić, stać jak kołek, a wszystko niech robi diva.

    W ogóle u divy jest coś takiego jak gra wstępna? Sory, że zadaję takie głupie pytania, ale naprawdę nie wiem.

    Jak to wygląda? Staję przez divą, ona klęka, bierze benis w rękę albo w usta, następuje erekcja, zakłada gumkę i co dalej? Diva kładzie się na łóżku, rozkłada nogi i już można ruchać?

    #divy #divyzwykopem
    #przegryw #stulejacontent #spierdolenie
    pokaż całość

    •  

      @InterferonAlfa_STG: Myślę, że to zależy jak kto do tego podchodzi. Intymny dotyk może być dla jednych mechaniczną czynnością, która tylko ich podnieca i... tyle. Może być też formą okazywania czułości, jeśli ktoś odczuwa to bardziej emocjonalnie. Różne są relacje od panów, którzy wizytują takie panie. Czasem jest na takich spotkaniach sporo rozmów, przytulania i pieszczot, a czasem (w sumie najczęściej) zwykły, szybki i mechaniczny seks.

      Zgodzę się tylko z tym, że fakt płacenia za to odbiera (przynajmniej mi by odbierał) całą psychologiczną przyjemność z intymnego kontaktu z płcią przeciwną. Pewnie jakieś podniecenie by wystąpiło, ale w bardzo spłyconej formie.
      No i jest jeszcze to GFE, które ma imitować związek. Nie wiem na ile realistycznie to wychodzi w praktyce, ale wydaje mi się, że jakościowo to powinna być najlepsza forma płatnego seksu, ze wszystkich jakie są.
      pokaż całość

    •  

      @wyjzprz2 ja byłem parę razy a jestem chory na łuszczyce. Żadna nie robiła z tego problemu. A mam dość spory wysiew.

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Ostatnio bardzo często myślę o wizycie u divy. Choć o planach rozprawiczenia się z divą piszę już od kilku miesięcy, ciągle nie mogę się zdecydować. Na razie nie doszukiwałbym się w tym wielkiej ideologii. Ot po prostu zwykła #prokrastynacja. Ciągle odkładam też inne ważne dla mnie sprawy, np. wizytę u psychoterapeuty, kurs tańca, chodzenie na siłownię.

    Wiele lat temu temat div znałem tylko z filmów. Burdel przedstawiany jest jako hotel, gdzie na recepcji siedzi burdelmama i kieruje klientów do pokojów. Albo jako pub/klub, w którym dziewczyny chodzą między klientami i jak któraś wpadnie w oko, to można udać się z nią do pokoju. Ewentualnie można skorzystać z usługi divy w lesie, jak Brylant w filmie "Poranek kojota" - https://youtu.be/HVf60OD5V44. Takie formy nie wydają mi się zbyt atrakcyjne i raczej bym z nich nie skorzystał.

    Na szczęście dzięki mirko dowiedziałem się o czymś takim jak "mieszkaniówka". Jest to świadczenie usług seksualnych w zwykłym mieszkaniu w bloku lub kamienicy. Wygląda to prawie jak wizyta u koleżanki. Można się napić herbaty, zjeść ciasteczko, pogadać. Taka formuła zdecydowanie bardziej mi odpowiada.

    Moim zdaniem najlepszy wpis na mirko na temat divingu popełnił @Veritas_liberabit_vos - https://www.wykop.pl/wpis/27949017/. Opisuje w nim m.in. forum #garsoniera. Lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy chcą się wybrać do divy.

    Ostatnio zacząłem mieć wątpliwości, czy powinienem iść do divy. Stracenie prawictwa z divą jest ostatecznym i nieodwołalnym potwierdzeniem, że jest się na samym dole hierarchii społecznej, tj. należy się do grupy mężczyzn, którzy nie potrafią zaciągnąć kobiety do łóżka i muszą za to zapłacić.

    Oczywiście, korzystanie z usług div jest zupełnie OK w przypadku ruchających, którzy normalnie nie mają problemu z poznawaniem loszek na ONS, ale po prostu chcą spuścić z krzyża, a akurat nie mają czasu/ochoty na pajacowanie w klubie.

    Wszystko w życiu można zmienić - pracę, miejsce zamieszkania, styl ubierania się, nawet wygląd (dzięki operacjom plastycznym). Faktu, że straciło się prawictwo z divą, już zmienić się nie da i z tą świadomością trzeba będzie żyć aż do śmierci. Będzie to tajemnica, którą trzeba będzie ukrywać przed każdą ewentualną partnerką. Wyjawienie tego może skutkować utratą szacunku i końcem związku.

    Trzeba też zastanowić się nad tym, co jest większym obciążeniem dla psychiki - czy to, że straciło się prawictwo z divą, czy bardziej to, że jest się prawiczkiem w wieku 30+.

    Za utratą prawictwa za wszelką cenę (a więc w moim przypadku z divą) przemawia lektura komentarzy w wątku na reddicie Is a man being a virgin past 20, 30 a red flag to you?

    Mirek @Veritas_liberabit_vos we wpisie https://www.wykop.pl/wpis/31174133/ pisze następująco:

    Od kilku lat codziennie wieczorem leżąc w łóżku rozmyślam o niesprawiedliwości, jaka mnie dotknęła, o tragedii ciągłego życia w samotności i braku seksu. Zawsze wtedy zbiera mi się na płacz. Dobrze, że w wieku 25 lat rozpocząłem moją przygodę z #roksa i straciłem prawictwo - tej decyzji nie żałuję i nigdy żałować nie będę, ale nie uśmierza to bólu życia. Od tamtego momentu wiem, że seks z kobietą jest jedną z najwspanialszych i najprzyjemniejszych rzeczy w życiu

    Jest to kolejny argument dla mnie, że warto iść do divy. Tym bardziej, że mam już 33 lata.

    Mój psycholog (nie chodzę już do niego od kilku miesięcy) powiedział, że na zachodzie praktykuje się wysyłanie pacjenta do divy jako element psychoterapii.

    Może ja z seksu robię nie-wiadomo-jak-wielką-rzecz, a tak naprawdę jest to tylko

    dziwne frykcyjne ruchy w tą i z powrotem robione kawałkiem odstającego mięsa którym na co dzień się sika i wkładanie go w obleśną samicza szparę oblepioną obrzydliwym śluzem

    Może więc powinienem się wybrać i mieć to w końcu za sobą?

    #przemyslenia #seks
    #logikaniebieskichpaskow
    #przegryw #stulejacontent
    #feels #tfwnogf
    #divy #divyzwykopem
    pokaż całość

    +: kafapre, W.....0 +6 innych
    •  

      @falden:
      1. Ogólnie nie widzę potrzeby chwalenia się tym, czym członkowie mojej rodziny zajmowaliby się zawodowo, jakie zawody by to nie były. Myślę, że jeśli byli by to ludzie z takim podejściem do tematu jak ja, to gdyby zapytali to jak najbardziej. Ale że takich ludzi jest raczej mało, to myślę, że nie, nie chciałbym później wybijać komuś zębów czy łamać rąk bo śmieszkuje z mojej familii. Ale jakieś właśnie źle postrzeganie tego przez nich wynika z tego co pisałem wcześniej, czyli programowanie społeczne i tabu. Jesli tego w naszym społeczeństwie by nie było, to byłoby inaczej.
      2. Jak najbardziej. Dlaczego nie? W Polsce widać ludzie nadal są pruderyjni i jest duże tabu, co jest bardzo chujowe, bo nic co ludzkie nie jest nam obce. Ja w ogóle jestem przeciwnikiem tabu w kręgu bliższych znajomych, powinno się mieć zupełną swobodę rozmowy nawet na te tzw. "śliskie tematy", a nie uważać na słowa. Poza tym nadal trzeba pamiętać, że osoby pracujące w tej branży nie robią raczej nikomu nic złego, to nie są jacyś płatni zabójcy czy agenci rządowi, żeby nie można było rozmawiać o ich pracy ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      3. Kiedys bylo by to dla mnie nie do pomyślenia, ale teraz stwierdzam, że owszem. Wszystko zależy od podejścia ale ja to widzę tak: musiałaby już nie pracować w zawodzie definitywnie, zerwać kontakt z klientami etc. Najlepiej gdybyśmy się przenieśli w okolice gdzie nikt jej nie zna, wiadomo jacy potrafią być ludzie, nieraz wredni tak z zasady. Ja sam zdecydowanie święty czy prawiczek nie jestem, a fakt tego czym się zajmowała by mi nie przeszkadzał, bo seks to seks, a cipka nie mydło ( ͡° ͜ʖ ͡°) - o wiele łatwiej niż przy dziewczynie która miałaby wielu kochanków/związków/fwb - zwał jak zwał, bo tutaj wiem, że to był czysty seks bez żadnych uczuć i romansów, nie ma żadnych byłych, intryg, zdrad, powrotów i kontaktów z byłymi jako "koledzy". Poza tym, co taka dziewczyna umie w łóżku, to nie będzie najprawdopodobniej umiała żadna spoza branży I tu się nie ma co kłócić że jest inaczej, bo to jakby mówić, że przeciętny kierowca będzie jeździł autem równie dobrze, szybko i sprawnie jak zawodowy kierowca rajdowy. Kolejna rzecz, że wbrew pozorom taka dziewczyna jeśli jest wartościowa (wbrew pozorom, nie trzeba być kurwa żeby być prostytutka, kurwa to charakter), nie będzie z toba dla pieniędzy, bo przez lata w zawodzie troszkę już ich ma (zakladajac, że nie rozpierdoliła wszystkiego na bieżąco). Jeszcze inna rzecz, to mniejsze prawdopodobieństwo zdrady - zdrada często bierze się stąd, że kobieta jest ciekawa jak jest z innym i z nudy w związku - taka była roksa to już tyle konfiguracji odwaliła, że jest ostatnia osoba która ciekawi jak by było z innym, czy tam kolejnym. Poza tym nie ma dla niej tabu w seksie i w ogóle w życiu, przez co od razu będzie skłonna ci powiedzieć co by chciała i co jej nie pasuje, a nie jakieś niedomowienia, coś jej brakuje i cyk flirciki z innymi.
      4. Nie, ponieważ jeśli jestem w związku, to przyjmuje, że seks uprawiam tylko z moja partnerka, z nikim innym I tego samego oczekuje od niej.
      pokaż całość

    •  

      @TestoDepot: Ok. Ja mam zupełnie inne podejście, ale doceniam konsekwencję i spójność poglądów.

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Już jakiś czas temu przyszło mi do głowy, że można by napisać coś w tym temacie na mirko. Nie żadne prawdy objawione (co pewnie będą mi chcieli niektórzy zarzucić), ale po prostu moje luźne rozkminki. Będą to też miejscami swego rodzaju odpowiedzi do najczęściej spotykanych komentarzy pod wpisami o tej tematyce.
    Ma swoich zwolenników oraz przeciwników i przeciwniczki (tych drugich więcej niż mężczyzn, ciekawe dlaczego ( ͡° ͜ʖ ͡°)), a mowa oczywiście o zjawisku, które tutaj ostatnio często na pewnych tagach się pojawia, mianowicie - diving ( ͡° ͜ʖ ͡°) - nie mylić z nurkowaniem, bo rozchodzi się właśnie o korzystanie z usług prostytutek, slangowo nazywanych przez pewną część użytkowników divami.
    I
    Tu właśnie pierwsze odniesienie do typowego komentarza pod wpisem na ten temat:

    hurr durr, nie żadne divy tylko kurwy!111!!!oneone!
    Otóż ludzie mają to do siebie, że pewne grupy wykorzystują dane słowa w troszkę innym kontekście, używają czasem słów, by nazwać nimi inną rzecz, niż domyślnie. Nie ma w tym nic dziwnego, w praktycznie każdej grupie można natknąć się na to zjawisko. Najbliższym przykładem niech będzie wykop - użytkowniczkę serwisu nazywa się slangowo ''mirabelką'', jednak nikt się do tego nie przypierdala, bo jest przyjęte, że slangowo w tym miejscu oznacza to użytkowniczkę, kobietę, różowegopaska, a nie domyślnie - śliwkę ( ͡° ͜ʖ ͡°). Właśnie, zwrot #rozowypasek jest kolejnym przykładem. Kiedy ktoś pisze różowypasek, można by się przyjebać, że
    > hurr durr, jaki różowypasek, kobieta, a nie!111!
    Widzicie już bezsens w przypierdalaniu się o coś takiego ( ͡° ͜ʖ ͡°)? Po prostu zwrot ''diva'' jest specyficzny dla pewnej grupy ludzi korzystającej z usług, do nich też najczęściej te wpisy są adresowane.
    II
    Druga sprawa, to hipokryzja, jaka się wylewa, w momencie gdy ktoś pisze, że korzysta z usług, albo ma zamiar. Takiego festiwalu zjebania to ja nie widziałem nigdzie.
    Nagle ci wszyscy z liberalnym/nowoczesnym (zwał jak zwał, dość luźnym po prostu) podejściem do spraw seksu, dostają jakiejś piany i zaczynają się jakieś nawet wyzwiska czy pogarda, typu:

    haha, chodzi na kurwy, jebany przegryw
    brzydzę się takimi facetami
    jak tak można, to zezwierzęcenie
    prawdziwy facet/samiec alfa nie chodzi na dziwki, tylko zdobywa

    I tak dalej, i tym podobne. Ostatni komentarz powoduje u mnie śmiech i to na głos. Po pierwsze primo - prawdziwy facet, kto to w ogóle jest? Bo mi się wydaje, że każdy jest inny i ma do tych spraw inne podejście, nawet być mężczyzną może dla różnych osób oznaczać różne sposoby bycia czy zachowania. Prawda jest taka, że prawdziwy facet/samiec alfa, robi to, na co ma tylko kurwa ochotę ( ͡° ͜ʖ ͡°), a nie to, co pisze random w internecie. Poza tym nie da się zachowywać JAK alfa, bo nim się jest lub nie i jednym z przejawów tego, jest właśnie robienie tego co chcemy.
    Wracając do hipokryzji - komentarze w powyższym stylu często piszą osoby, dla których ONS (One Night Stand, przygoda na jedną noc), FWB (Friends With Benefits, przyjaźń z seksem), nieraz nawet zdrady - to nic niezwykłego i coś zupełnie akceptowalnego, normalnego. Sami tak robią. No i jest jeszcze prostytucja. Co łączy te wszystkie rzeczy? Seks bez zobowiązań. Tylko z dziwnych przyczyn, to ostatnie jest nagle przez te osoby przedstawiane jako coś złego, niemoralnego, coś czego robienie miałoby być powodem do wstydu. A przecież wszystkie te zjawiska sprowadzają się do jednego głównie - do wsadzenia jednego kawałka mięsa w drugi. Seks. R U C H A N I E (✌ ゚ ∀ ゚)☞ - przynajmniej w aspekcie fizycznym. Jeśli ktoś się angażuje jakoś psychicznie/emocjonalnie w przelotny seks, to ja nie mam pytań.
    Jedyna różnica to fakt, że prostytutka pobiera za ten seks pieniądze. Jakaś laska na jedną noc może i nie, a przynajmniej nie bezpośrednio (drinki, kolacja, tego typu rzeczy). W obu sytuacjach liczy się seks, raczej nic więcej, więc skąd to oburzenie i zniesmaczenie u naszych seksualnie wyzwolonych kolegów ( ͡° ͜ʖ ͡°)? Trochę nieuzasadniona, ale prawdopodobnie wynika z długotrwałego programowania społecznego - obyczaj twierdzi, że to powód do wstydu, bo to niemoralne. Jak tak trzeźwo spojrzeć, to jednak z żadnej strony nie jest to złe, bo nikomu krzywda się nie dzieje. Co najlepsze, te osoby bardzo często rzucają tekstami w stylu: ''przeszłość się nie liczy'', ''nie twoja sprawa co kto robi w łóżku'', ''dlaczego mówicie na dziewczynę, która lubi seks i uprawia go z różnymi facetami bez zobowiązań, że to szmata?''

    III
    Podejście do tego wszystkiego. O tym właśnie też chciałem napisać, bo często widać również komentarze typu:

    jak tak można bez uczuć
    ale świadomość, że ona to robi tylko za hajs, a ty jej nie pociągasz i nie ma z tego przyjemności jest przytłaczająca

    O podejście w sumie chyba wszystko się tu będzie rozbijało. Jak to bez uczuć? Ano można, tak samo jak ONS, FWB i tego typu rzeczy. Dokładnie w ten sam sposób. Jeden do seksu musi kochać, drugi chociaż lubić, trzeci może nie znać nawet imienia, ale fizycznie odpowiada i to wystarczy, żeby walił, aż wióry będą leciały.
    Sprawa druga - ale w ogóle po co myśleć o tym, jakie są jej pobudki i dlaczego ona się ze mną rucha? Ma mi się podobać i mam być zadowolony, o czym ona dobrze wie. Może jej się nawet cofać na mój widok - dlaczego w ogóle miałoby mnie to interesować? Interesuje mnie to, że dostaję to co chcę, liczy się efekt. Co to zmienia, czy będziemy uprawiać seks za parę stów, czy za to, że mam ładne oczy i jej się podobają? Ruchanie to ruchanie. Nawet jeśli nie płacisz, nadal ta czynność pozostaje tym samym i odbywa się tak samo. To najprostsza i najbardziej naturalna czynność na świecie, tak jak sranie czy jedzenie, ale po prostu ludzie mają skłonność do przypisywania niektórym rzeczom ideologii i robienia z seksu jakiegoś tabu, wielkiej sprawy, big dealu.
    Zaznaczam, że cały czas mówię o niezobowiązującym seksie, żeby ktoś zaraz nie zarzucił, że nie dbałbym o potrzeby i satysfakcję seksualną partnerki w poważnym związku ( ͡° ͜ʖ ͡°). Z kolei w jednorazowej akcji, najważniejszy dla mnie jestem ja sam i moja satysfakcja - jest to jak najbardziej normalne podejście.

    IV
    W niektórych komentarzach (choć już rzadko), ludzie pytają się diverów dlaczego korzystają z usług prostytutek, zamiast znaleźć dziewczynę/fwb/ons.
    Powody są różne. Otóż na przykład nie każdemu się w ogóle chce w to bawić - nie oszukujmy się rynek matrymonialny jest obecnie gorzej niż zepsuty. Przez uprzywilejowaną pozycję kobiet, internet, rewolucję seksualną i jeszcze inne rzeczy wielu kobietom się w dupach poprzewracało i czują się jakimiś księżniczkami, których ego i wymagania są tak wyjebane, że nie mieszczą się w naszej galaktyce. Wielu facetom nie chce się biegać za panią, a ona może łaskawie wybierze go, jako jednego ze swoich stu orbiterów. Naprawdę nie każdemu odpowiada branie udziału w wyścigu o cipę. Nie każdy lubi podryw. Niektórzy wolą na szybko, jak w restauracji. Nie chce ci się gotować w domu, więc idziesz, płacisz, jesz (tutaj ruchasz). Nic prostszego. Efekt jest ten sam, bo zjesz, czy to w restauracji czy w chacie. Tak samo i tu i tu w końcu zaruchasz.
    Jest też inny powód - nikt nie rucha się tak dobrze jak zawodowiec. To jak z gotowaniem. Babcia ugotuje ci jedzenie - będzie smaczne. Ale czy odjebie ci takie żarło, jak jakiś profesjonalny kucharz z bardzo drogiej i renomowanej knajpy? Nie sądzę.
    Poza tym u dobrej divy, można robić rzeczy, których sporo dziewczyn nie chce robić - np. połyk, anal, różne fetysze.

    V
    Z racji takiej, że jesteśmy na wykopie i wpis pojawi się również na tagu #przegryw, dodam coś jeszcze. Jak wiadomo, ludzie z tego tagu często są nieatrakcyjni, nierzadko mają pewne problemy z psychiką - to wszystko, a zwłaszcza to pierwsze, znacznie utrudnia znalezienie partnerki na seks. Jakby tego było mało, jak powszechnie wiadomo, każdy chce seksu z atrakcyjną osobą - nawet ci bardzo nieatrakcyjni. W ich sytuacji jest to niejako obejście systemu - domyślnie dobra dupeczka do seksów nie dla Ciebie, bo jesteś załóżmy nieatrakcyjny. Ale cyk, obchodzimy system za pomocą kilku banknotów i jednak wychodzi na nasze, mamy co chcieliśmy, a domyślnie mieliśmy nie mieć ( ͡° ͜ʖ ͡°). Nawet samo to może sprawić swego rodzaju zadowolenie i satysfakcje, bo finalnie jakby wbrew naturze, na przekór standardom, ale jednak mamy co chcieliśmy. No bo przecież normalnie facet 3/10 ma nieraz problem z dziewczynami 3/10, a co dopiero, jak chciałby seksu z 10/10 (nie ma takiego, który nie chce ( ͡° ͜ʖ ͡°)). To jest właśnie to - divy umożliwiają obejście systemu oraz to, co ma większość kobiet, a czego nie ma mało atrakcyjny mężczyzna - możliwość wybierania. Przebierania wręcz. Chcesz czarną? Jest. Blondyna? Mała, duża? Proszę bardzo. Na tej zasadzie.

    VI
    Pojawiają się też czasem wpisy (często z anonimowych), czy warto iść na divy, żeby stracić prawictwo. Nie oszukujmy się, ale wraz z pewnym wiekiem u mężczyzny prawictwo stanowi pewien ciężar. Facet nie czuje się dobrze z tym, że wszyscy naokoło, rówieśnicy, a nawet młodsi mają seks. Tylko on nie. To tylko potęguje kompleksy, a jeśli jest rzeczywiście nieatrakcyjny, to wiadomo, że szansa na zaruchanie jest bardzo mała. W imię czego ma się męczyć cały czas? Po jakimś czasie to osiągnie już takie rozmiary, że rzuci mu się na łeb. Wynika to też ze zbytniej gloryfikacji seksu i przedstawiania go jako coś mistycznego. Taki facet nie zna kobiet, nie wie, jakie są choćby w dotyku. Nierzadko stresuje się samą rozmową z nimi. Jednocześnie pożąda ich, ale z drugiej strony jakby się ich obawia, stresuje się. To bardzo niezdrowe.
    Teraz załóżmy, że prawiczek przyjdzie na do divy - przychodzi, dotyka, rucha - ogarnia naocznie i sensorycznie osobiście że to żaden big deal te całe kobiety i przez to w jakichkolwiek kontaktach z nimi działa już na luzie, bo już nie jest to dla niego coś czego nie zna. Bo poznał. W dodatku jesli trafi na fajna dive która go miło przyjmie, seks i kobiety w tej sferze kojarzą mu się później jak najbardziej pozytywnie i będzie się czuł dobrze przy paniach ( ͡° ͜ʖ ͡°). Skutkuje to wzrostem pewności siebie w tej sferze. Nie mówię, że ktoś zaraz się stanie kobieciarzem (bo jeśli przed był brzydki i nie miał powodzenia to po nadal tak będzie), ale zyska pewien komfort psychiczny.

    Na zakończenie
    Podejrzewam, że wpis może spowodować festiwal spierdolenia i hipokryzji w komentarzach pomimo jego treści, jednak mam prośbę - jeśli zamierzasz tylko pisać hurr durzące komentarze, to bez sensu. Jeśli z czymś się nie zgadzasz - napisz jak człowiek, nie jak zjeb. Mam nadzieję, że znajdą się takie osoby i wyjdzie z tego przyzwoita dyskusja (przyzwoita dyskusja na mirko, pobożne życzenie XD).
    PS. Mam nadzieję, że szanowna moderancja nie uzna wpisu za niestosowny i nie zechce go usnąć ( ͡° ͜ʖ ͡°).
    #tfwnogf #przegryw #divyzwykopem #rozowepaski #divy #seks #roksa
    pokaż całość

    +: T....a, Lysandros +19 innych
    •  

      @choochoomotherfucker: słowo pochodzi z portalu garsoniera (recenzje dziewczyn ( ͡° ͜ʖ ͡°)), ale dokladna geneza jest mi nieznana. Podejrzewam, że pochodzi od słowa "dziwa", wg. słownika:

      posp. «kobieta o wyzywającym wyglądzie i niemoralnym prowadzeniu się»
      W zostało zastąpione literą V, możliwe ze po prostu w celu takim, żeby słowo brzmiało mniej pospolicie lub było mniej nacechowane negatywnie, a że oznacza to też śpiewaczke operowa to czysty przypadek. Tak czy siak, we wpisie wyjaśniam to zjawisko. Czasem jest nawet tak, że nie ma to jakiegoś szczególnego powiązania, a jakaś grupa używa danego słowa w sobie tylko znanym znaczeniu, innym niż zazwyczaj. pokaż całość

      +: T....a
    •  

      @LajfIsBjutiful: mogło by być więcej, ale nie narzekam. Śmieszy tylko trochę, że więcej plusów mają jakieś atencjuszki wrzucajace jakieś gownowpisy bez grama wartości merytorycznej, ale o to w sumie nie mam pretensji, just wykop things ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Pytanie, czy warto iść na #divy żeby zdjąć z siebie blokadę? Najchętniej poszedłbym do wysokiej z dużymi cyckami i dużym okrągłym dupskiem. Poczułbym się przy takiej jak manlet, ale po wytarganiu jej jak szmacianej lalki może moja samoocena poszłaby na tyle w górę... że by mnie to jakoś odmieniło? Myślałbym, że ruchałem taką, jakiej żaden normik nigdy by nie miał?

    pokaż spoiler Albo chociaż podskoczy mi poziom testosteronu i zmieni się linia mojej szczęki?

    #przegryw #stulejacontent #tfnogf
    pokaż całość

    źródło: t2o5ucksupm11.jpg

  •  
    n.......k via iOS

    +12

    #divy #roksa #patologia #przegryw No przyznawać się który przegryw to napisał xD

    źródło: embed.jpg

    +: lubie-sernik, D.......o +10 innych
  •  

    Czołem Mireczki
    Po rozstaniu z różową postanowiłem dzisiaj pierwszy raz pójść na divy.
    Generalnie było spoko, ale wiem już, że to nawet nie jest namiastka tych emocji jakie są jak się jest z osobą którą się po ludzku kocha.
    Polecam jak trzeba spuścić z kija, ale nic poza tym. Tak jakbyś walił konia czyimś ciałem.
    Miłego wieczoru. Komu browara?
    #divy #divyzwykopem

  •  

    Dumni jesteście z siebie wykopki z tagi #divyzwykopem !
    Przez ten tag doszło do tragedii ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #divyzwykopem #divy

    źródło: 1.PNG

  •  

    #rakcontent #spierdolenie #heheszki #divy #karyna #niegrzecznapani
    Dlaczego nie ma tagu pt. #karynacore?

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    JAKIE ZŁOTO <3
    Fanpejdż na FB nazywa się "pochwały z roksy.pl" i polecam go serdecznie zarówno tym którzy korzystają jak i tym którzy stronią od tego przybytku xD Niezła beka ze 'szwagrów' ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #divy #divyzwykopem #roksa #patologiazewsi #patologiazmiasta #heheszki #pochwalyzroksy pokaż całość

    źródło: japierdoleiksde.jpg

    +: bazylo, A....n +26 innych
  •  
    w......._

    +31

    Zycie po 25 lvlu bez dziewczyny, znajomych i imprez.. bez fejsboka instagramow.. traci sens.. Granie w gry jest nudne, pasje ktore sie jakies mialo tez powoli traca sens, samotnosc zaczyna doskwierac coraz mocniej i mocniej.. Serio coraz gorzej to znosze.. jestem od 2tyg bez pracy nawet i nie wiem czy ja dostane ( chociaz obiecali ze mnie wezma..) Jaki jest cel zycia ? Kurwa nie mam pojecia co zrobic z zyciem.. Nigdy nie chcialem miec rodziny i dziewczyna tak szczerze.. Obraz w dziecinstwie ufundowany przez mojego ojca tak mnie obrzydzil do zalozenia rodziny ze nawet nigdy o tym nie myslalem.. to nie byl obraz szczesliwej rodzinki z reklam.. to bylo jedno wielkie gowno..

    pokaż spoiler Zyc sie nie chce..

    #przegryw #depresja #tfwnogf #divy #stulejacontent #spierdolenie
    pokaż całość

    •  

      @wielebny_: jeśli jeszcze nie chodzisz to zacznij od wizyty u psychiatry. to będzie dobry pierwszy krok.

    •  

      @wielebny_: odwieczne pytanie - jaki jest sens tego wszystkiego ( ͡° ͜ʖ ͡°) bo napewno nie -> pracować by zdobyć pieniądze, za które możemy kupić samochód by dojechać do pracy (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) a tak szczerze, kiedyś nie było pejsbuka, instagramuf i ludzie żyli jakoś, znaleźć trzeba swoje miejsce na tym świecie. Tobie to chyba brakuje kogoś by sobie porozmawiać, pozwierzać się itp, idź np do psychologa czy psychiatry (ale on to od razu wypisze Ci leki XD, aczkolwiek w sumie pomagają żyć w tym syfiastym świecie) - serio, nie zaszkodzi pogadać, a może coś się ułoży lepiej, nakieruje to może Ciebie na zmiany jakieś w życiu, czy stosunkach z ludźmi. pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  
    w......._

    +11

    Macie jakies kolezanki ? Kurwa cale zycie nie mialem zadnej kolezanki, chyba ze kolezanke mozna nazwac kurwy ktore odwiedzam od 3 lat jako staly klient.. tylko jak nie zaplace to nie chca ze mna rozmawiac..

    #przegryw #stulejacontent #divy #roksa #diving #depresja #fobiaspoleczna #aspolecznosc #mentalnespierdolenie #spierdolenie pokaż całość

    +: s......e, Dawtur +9 innych
  •  

    Raport końcowy z nocnego wypadu (15-16.06.18r.)

    Ogólnie jeśli Ci się nie nudzi, to polecam poczytać co innego.

    -Przyjechał przyjaciel, też lvl22-23, do mnie, w odwiedziny. Myślę: "no można by gdzieś razem z kumplem i bratem wyskoczyć, mimo #fobiaspoleczna ".
    -Padło znowu na #wisla #zachodnibrzeg. No i jesteśmy nad tą Wisłą - alko, chipsy, gadanie... wiadomka. Po jakimś czasie, jak zapewne wiecie, tam zaczyna się tam full patola - wszyscy najebani, #rozowepaski leją w czcinie, widać im dupy, a żulionerzy zbierają fanty. No kurwa wypaczenie pełną gębą.
    -Moje lęki po procentach trochę się ogarniają, więc ok. Ogólnie, to dowiedziałem się, że jestem ostatni w takiej naszej paczce, który nie zamoczył... :/ a oni na dodatek opowiadają sobie co i jak i w ogóle...
    -suicidalpepe.jpg
    -Mimo, że porobieni, to nuda i koniec alko - trza iść do źródełka.
    -Poznaliśmy typa lvl 35 chyba. Ma żonę, ma córkę lvl 6, od jakiegoś czasu chodzi na #divy. Jego kobieta dała papiery do rozwodu, sama ma bolca na boku. Koleś ma wyjebane na córkę, mimo, że mowi, że ją kocha. Mówi, że spotkania raz na dwa tygodnie mu wystarczą. Jako dziecko rozwodników, wiesz, że to jedna z najbardziej bolesnych rzeczy, które miałeś zaszczyt przeżyć.
    -Poznaliśmy dwóch Ukraińców - Żenia i Rusłan (chyba najbardziej ukraińskie imiona ever xD). Było fajnie do puki nas nie polubili i jeden z nich powiedział: "Dobra, chodźcie chłopacy do strip klubu. Ja stawiam".
    -No i wiadomo... tutaj chcica level over 9000, ale i #nofapchallenge i #nopornchallenge, plus przyjaciel ma dziewczynę... (ale i tak typa ciągnęło jak magnes :/) (zresztą mnie również ¯_(ツ)_/¯).
    -Powiedziałem sobie: " kierwa, kawunia... Alojzy. Nie po to żeś się kuźwa katował tyle czasu, żeby teraz wszystko w pizduposzło...", a poza tym twój ziomek będzie fhui żałował, że poszedł na striptizy, bo jest zakochany po uszy i w ogóle. Ale u wszystkich ochota na #cycki była motzno.
    -Ogólnie, to wyznaję zasadę, że lepiej zdechnąć jako prawiczek stulejarz, niż się zeszmacić i bulić za seksy i pochodne. Byłem w stripclub i nie polecam - człowiek czuje się po wyjsciu, jak ta szmata. #takijestem
    -Koniec końców czuje dobrze człowiek, bo po raz kolejny, mimo upojenia, byłem w stanie wygrać z nałogiem, a dodatkowo- kiedyś przyjaciel zapewne mi podziękuję. Co do brata, to gówniak lvl 21 jeszcze zdąży się na płatne figle napatrzeć.

    #gownowpis #stulejacontent #przegryw
    pokaż całość

  •  

    Krzysztof Ziemiec na ujawnionym właśnie nagraniu z debaty na UW:

    – Nie ma niezależnych dziennikarzy, to są bajki, które możecie sobie włożyć do szuflady. Nie ma, nie było i nie będzie niezależnych dziennikarzy. Mogą być wyjątki na takiej zasadzie, że ktoś ma bardzo bogatych rodziców, którzy go sponsorują we wszystkim. I nie musi go interesować zysk, pieniądze ani to, że musi zapłacić za czynsz, za dzieci w szkole, za chorobę rodzica. TVP zmusiła mnie do założenia firmy. Dziś nikt nikomu etatów nie daje.

    Uwaga 1: Ziemiec zarabia 33,5 tys. netto miesięcznie, a za poprzedniego prezesa pewnie też miał sumy pięciocyfrowe, i to raczej nie z jedynką z przodu. Trudno mi współodczuwać jego ból istnienia.

    – Ja przychodziłem do mediów, które starały się być obiektywne. Dawno temu prezes TVP mówił żartobliwie, że poglądy trzeba zostawić w szatni, wieszając płaszcz, i ja się z tym zgadzałem. Ale wiem, że jestem ginącym gatunkiem, dinozaurem, z którego i wy się pewnie śmiejecie. I moi widzowie się śmieją, i moi koledzy też się śmieją. Media stały się tożsamościowe.

    Uwaga 2: "Zgadzałem się, że obiektywność jest ważna i w ogóle wciąż tak uważam, no ale piniądz to piniądz, więc będę twarzą TVPiS". Jak się nazywa ludzi sprzedających swoje ideały (oraz - w przypadku telewizji - społeczeństwo) za gotówkę?

    Jeśli media kogoś kreują, „to swoje zaplecze, swoje plemię, swoją sektę”. – Mówimy do swojego odbiorcy. Dajemy swoich gości, czyli tych, którzy przez odbiorców są mile i chętnie widziani. Ja pracuję w telewizji polskiej od wielu lat, więc przeżyłem wielu prezesów, mam nadzieję, że przeżyję jeszcze kolejnych. I muszę z przykrością powiedzieć, że widz także się zmienił – mówię o swojej stacji, nie wiem, jak jest w innych – i on nie oczekuje czegoś nowego. Niestety, większość widzów nie jest ciekawa tego, co powie gość. Jest ciekawa tylko tego, co powie „ich” gość, który utwierdzi ich w przekonaniu, że rząd jest dobry albo rząd jest zły.

    Uwaga 3: To ciekawe, bo media, które ja konsumuję, faktycznie mają jasno określoną linię, ale bardzo często pojawiają się w nich wywiady/artykuły gościnne, które tę linię podważają lub próbują redefiniować. A więc jednak można.

    Mówienie, że media publiczne były kiedykolwiek dziewicą, to jest mijanie się z prawdą. Nigdy nie były dziewicą, mogłyby być tylko w mniejszym lub większym stopniu... nie powiem czym, ugryzę się teraz w język.

    http://wyborcza.pl/7,75398,23531047,ziemiec-o-pracy-w-tvp-nie-ma-niezaleznych-dziennikarzy-dla.html

    #bekazprawakow #dobrazmiana #tvpis #neuropa #hipokryzja #divy

    PS Ziemiec zaprzeczył, że nie chciał upublicznienia tej debaty (miała miejsce w listopadzie), ale opublikowanie jej nazwał "pałkarstwem".
    pokaż całość

  •  

    To niezwykle budujące, że tu na wykopie śpiewaczki operowe cieszą się tak dużą popularnością. Tagi #divy i #divyzwykopem mają bardzo wielu obserwujących.

    A tak na serio, to chyba co najmniej niestosowne, by wybitne artystki operowe współdzieliły nazwę z prostytutkami - mówiąc delikatnie.

    #muzyka #muzykaklasyczna #opera #oswiadczenie #sztuka pokaż całość

    źródło: 1528561872167.jpg

  •  
    w......._

    +7

    Byc mna, uzaleznionym od porno i od seksu ktorego nie jestem wstanie ogarnac za free bo
    1. Nie mam fejsboka i instagrama
    2. Nie chodze na dyskoteki i ogolnie ze mnie scierwo aspoleczne
    3. Nie miec zadnych znajomych, ludzie z ktorym znam z sali sportowej w ogole nie utrzymuje kontaktow po za treningami i ogolnie nadajemy na innych falach, nie rozumiemy sie ( tzn. Ja nie rozumiem ich normickiego stylu )
    4. Tindera nie zaloze

    #przegryw #stulejacontent #zalesie #divy #roksa #spierdolenie
    pokaż całość

  •  
    w......._

    +22

    Chad idzie na dziwki - Chlopak chcial sie zabawic, korzysta z zycia, ktory facet choc raz do burdelu nie pojdzie..

    Przegryw idzie na dziwki - Co za oblech, placic za seks pewnie zadna go nie chce, W zyciu bym sie nie zwiazala z facetem ktory byl na dziwkach , facet co placi za seks jest gorszy niz swinia..

    #przegryw #divy #roksa #logikarozowychpaskow #stulejacontent pokaż całość

  •  

    Po przemyśleniu kilku rzeczy postanowiłem że jednak w najbliższym czasie wybieram się na #divy, ale nie wiem jak się za to zabrać i czym kierować się podczas wyboru divy, i co robić jak już się z nią spotkam. Macie może jakieś porady?
    #przegryw #divyzwykopem #seks #stulejacontent

  •  

    19/36 #nofapchallenge #nopornchallenge #nofap #noporn

    Mireczki na nofapie, uwaga, mogą być triggery!

    Regularnego porno nie oglądałem. Przeglądałem natomiast ogłoszenia na #roksa i #odloty. Do każdego takiego ogłoszenia dołączone są zdjęcia. W wielu przypadkach nie jest to nawet porno, lecz tylko erotyka, bo panie mają majtki i pokazują tylko biust. Poza tym, moim celem nie było nakręcenie się i zwalenie konia (PMO), lecz znalezienie odpowiedniej divy do przeżycia pierwszego razu. Myślę więc, że nie ma podstaw, by uznać, że przerwałem #nopornchallenge. Dlatego nie resetuję licznika.

    Nie ukrywam jednak, że trochę się podnieciłem przeglądając te ogłoszenia. Od tygodnia chodzę z nabrzmiałym benisem i byle powód (np. jazda rowerem, sikanie, wieczorna kąpiel) powoduje pełną erekcję. Nie mam jednak ochoty, by się masturbować. Myślami jestem gdzie indziej.

    Podjęcie decyzji o pójściu do divy spowodowało zmianę mojego myślenia. Wcześniej wyświetlałem sobie w głowie sceny z filmów porno. Nie uczestniczyłem jednak w tych wydarzeniach. Byłem tylko obserwatorem - jak operator kamery. Teraz wyobrażam sobie seks, w którym uczestniczę (tzn. leżę, a diva mnie ujeżdża). Nawet teraz, gdy to piszę, leżę sobie z laptopem na brzuchu i zastanawiam się, jakie to musi być uczucie, gdy benis wsuwa się do ciasnej cipki. Nurtuje mnie jeszcze jedna myśl. Przeciętna dziewczyna o wzroście 165 cm waży około 50 kg. To jak dwa worki cementu. Zastanawiam się, jak to będzie, gdy taki ciężar położy się na mnie.

    Czeka mnie tyle nowych rzeczy. Jestem bardzo podekscytowany.

    Nie mogę też doczekać się wizyty u tej divy, by przekonać się, czy faktycznie ma taką ładną buzię, jak sobie wyobrażam. Ciekaw też jestem, jak się uśmiecha i jak będzie wyglądać rozmowa z nią. Na garsonierze napisali, że nie jest zbyt rozmowna, ale za to sympatyczna.

    Chyba jestem w stanie, o którym się czyta w pismach kobiecych - że faceci myślą benisem. Domyślam się, że gdybym teraz sobie zwalił, to pomysł pójścia do divy uznałbym za zupełnie głupi, a cały plan bym anulował.

    Nie zwalę sobie jednak, bo robiłem to już wielokrotnie i nie przyniosło to zmiany w moim życiu. Pójście do divy jest pomysłem dość szalonym - jak na moje piwniczarskie (a jeszcze kilka lat temu katolickie) standardy. Mam jednak nadzieję, że wydarzenie to odmieni moje życie. Mam też nadzieję, że na lepsze.

    #divy #divyzwykopem
    #tfwnogf #stulejacontent #przegryw #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

  •  

    Cześć mireczki. W związku z tym, że planuję pójść na divy, mam kilka pytań w tym temacie:

    1. Czy bardzo istotne jest, żeby na wizytę u divy umówić się wcześnie rano? (Dzięki temu jestem jej pierwszym klientem tego dnia. Diva jest wtedy świeża, wypoczęta. Nie ma złego humoru po tym, że przed chwilą musiała obsługiwać jakiegoś janusza.)

    2. O co zapytać podczas rozmowy telefonicznej? Przychodzą mi do głowy następujące pytania:
    a) czy całuje się w usta;
    b) czy można dotykać (na garsonierze czytałem, że niektóre są niedotykalskie);
    c) ile wytrysków w trakcie spotkania (najprawdopodobniej spuszczę się, gdy tylko zacznie robić lodzika, ale chciałbym jednak jeszcze spróbować seksu benis into cipuszka, więc szkoda, żeby mnie wyprosiła tak szybko);
    d) czy może się ubrać w konkretny sposób (chciałbym, żeby była ubrana jak zwykła dziewczyna, a nie jak aktorka porno, bo chciałbym przećwiczyć przy okazji takie rzeczy jak zdejmowanie bluzeczki i rozpinanie stanika, chciałbym też zobaczyć, jak zdejmuje spodnie).

    3. Czy trzeba zabrać swoje gumki? Jeśli tak, to jakie polecacie? Rozumiem, że jakieś lepsze, a nie te najtańsze z lidla lub biedronki?

    4. Czy mówić divie, że jestem prawiczkiem? Czy może skłamać i powiedzieć tylko, że jestem pierwszy raz u divy? Chodzi o to, żeby uprzedzić ją, że jednak będzie mi szło raczej słabo.

    5. Jak przebiega to coś, co na garsonierze kryje się pod hasłem ustawka? Przypuśćmy, że chcę iść do divy w środę rano. Dzwonię we wtorek, umawiam się na środę. W środę godzinę przed spotkaniem dzwonię, żeby potwierdzić spotkanie i poprosić o podanie adresu. Gdy już jestem na miejscu, dzwonię jeszcze raz, by podała numer mieszkania. Dzwonię domofonem i wchodzę na górę. Tak to mniej więcej przebiega?

    6. Jak przebiega samo spotkanie? Wchodzę do mieszkania, gadka szmatka, płacę, idę pod prysznic, wracam spod prysznica i potem już mogę jej mówić, co ma robić, że np. rób lodzika albo podwiń bluzeczkę, bo chcę się pobawić piersiami?

    7. Jakie pozycje polecacie dla początkującego ze słabą kondycją? Wydaje mi się, że najlepsza będzie pozycja na jeźdźca. Nie będę musiał za dużo robić, a przy okazji będę mógł się bawić piersiami?

    8. Czy podczas seksu rozmawiać z divą, wydawać jej jakieś polecenia, czy tylko słuchać jak jęczy? (pewnie będzie udawać - ale jeśli nie będzie tego robić w przerysowany sposób jak w niemieckich pornolach z lat '80, to raczej OK)

    9. Seks benis into cipuszka oczywiście w gumce. Ale co z oralem? Jak diva oferuje FBG, to korzystać czy lepiej nie ryzykować? Jak w ogłoszeniu i na garsonierze nie piszą nic o połyku, to uprzedzić divę, że dochodzę?

    10. Prysznic jest obowiązkowy? Nawet jeśli przed wyjściem z domu dokładnie się wyszorowałem i wyperfumowałem?

    11. Czy można mieć swoje klapeczki pod prysznic? (nie chciałbym złapać grzyba po jakimś januszu)

    12. Czy z divą jest się na ty czy na pani? Z szacunku do drugiego człowieka chyba wypadałoby mówić "pani", ale jeśli ma być luźna atmosfera, to lepiej chyba "ty"?

    13. Czy dzwonicie do divy ze swojego numeru czy macie do tego drugą kartę SIM? Moim zdaniem lepiej z innego, bo potem jak będzie dzwonił jakiś nieznany numer, to będę się bał, że to jakaś diva albo jakiś alfons dzwoni. Jak znam siebie, to nabawię się przez to jakiejś nerwicy i skończy się zmianą numeru (a szkoda by było, bo mam go już kilka lat).

    14. Czy mówić divie komplementy?

    15. Czy to że diva odbiera telefony osobiście albo odbiera telefonistka, ma jakiekolwiek znaczenie?

    16. Czy gumkę ze swoją spermą zabrać ze sobą. Nie chciałbym być wrobiony w jakieś alimenty.

    17. Czy moja bielizna ma dla divy znaczenie? Szczegóły we wpisie https://www.wykop.pl/wpis/31853023/

    18. Jest gdzieś dostępny FAQ albo Q&A dotyczący korzystania z usług div?

    #kiciochpyta #pytaniedoeksperta
    #divy #divyzwykopem #roksa #odloty
    #stulejacontent #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #tfwnogf
    #randkujzwykopem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Czy #rozowepaski ogólnie (a #divy w szczególności) zwracają uwagę na markę bielizny? Czy jak diva zobaczy jakieś biedackie gacie, to dostanę usługę niższej jakości? Jak założę drogie markowe gacie, to diva zobaczy, że przyszedł do niej mężczyzna z klasą i zaoferuje lepszą obsługę? Jest to możliwe?

    Szczerze mówiąc nigdy nie zwracałem uwagi na markę. Wcześniej majtki kupowała mi matka. Teraz kupuję sam i zazwyczaj wybieram markę #cottonworld. 5 zł za 1 szt.

    Byłem dzisiaj siłce i w szatni moją uwagę zwrócił jeden przebierający się koleś. Miał majtki #calvinklein. Na alledrogo widzę np. 100 zł za 3 szt. albo 150 zł za 5 szt. W sklepie stacjonarnym pewnie będzie drożej. Czy warto kupować tak drogie gacie? Czy w kontekście wizyty u divy ma to jakiekolwiek znaczenie?

    #niebieskiepaski #modameska #divyzwykopem
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @wyjzprz2: Ja na siłowni czuję różnice bo w tych oryginalnych pot nie zbiera się w rowie. I nie obcierają pachwin po całym dniu na nogach, ale to może być różnica złego rozmiaru/kroju.

      +: p........0, andziamitsu
    •  

      na alledrogo większość tych bokserek ck to podróby także lepiej jakbyś już się zdecydował na porządne ubrania to patrz po zaufanych sklepach a nie alledrogo gdzie większość popularnych "prestiżowych" rzeczy to fejki dla januszy którzy kupują bo tańsze o x% niż gdziekolwiek. Jak chcesz tanio takie rzeczy to idź do TK Maxa są tam rzeczy oryginalne i bardzo tanie (jakieś odrzuty z produkcji jednak tak naprawdę nie mają wad w 99% przypadków) często
      są jeszcze przecenione. Z tego co pamiętam to w TK 3 pak takich bokserek kosztował coś około 80 zł
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Od dłuższego czasu myślę o pójściu na #divy. Wczoraj poprzeglądałem trochę ogłoszenia na #roksa i #odloty, poczytałem opinie na #garsoniera. Wydaje mi się, że znalazłem właściwą dziewczynę. W ogłoszeniu nie podaje, że oferuje GFE, ale - mimo, że twarz na zdjęciach jest zamazana - sprawia wrażenie sympatycznej dziewczyny, która będzie odpowiednia, by przeżyć z nią pierwszy raz.

    Boję się głównie dwóch spraw:
    1. że z powodu stresu w ogóle nie uda mi się uzyskać erekcji;
    2. że z powodu braku doświadczenia skończę po 15 sekundach.

    Ad. 1.
    No niby naga kobieta powinna działać pobudzająco, ale dla mnie to będzie nowa sytuacja, więc zdenerwowanie może zwyciężyć. Co myślicie o tym, żeby na kartę sd w telefonie wrzucić filmy z jakimś ostrym porno i sobie obejrzeć przed wejściem do divy?

    Ad. 2.
    Od roku próbuję wytrzymać 90 dni w #nofapchallenge. Nie udaje mi się to, bo z różnych powodów przerywam challenge. Pierwsze zwalenie po kilkunastu czy kilkudziesięciu dniach wstrzemięźliwości zawsze szybko doprowadza mnie do wytrysku. Po nim praktycznie od razu wraca wzwód i bezproblemowo mogę zwalić sobie drugi raz. Nie muszę przy tym oglądać dużo porno i zazwyczaj wystarcza kilka ruchów ręką. Jak chcę zwalić więcej razy, to jest już trudniej. Muszę szukać odpowiedniego filmu, a po wytrysku muszę odczekać około 20 minut, by wrócił wzwód. W związku z tym, moje pytanie jest następujące: czy przed pójściem do divy zwalić sobie kilka razy, żebym mógł dłużej wytrzymać, czy wręcz przeciwnie? Teraz mam 13 dzień bez fapania, więc boje się, że lekkie muśnięcie ustami lub językiem doprowadziłoby mnie do wytrysku.

    #divyzwykopem #seks #stulejacontent #tfwnogf #przegryw #wychodzimyzprzegrywu

    #pytaniedoeksperta #kiciochpyta
    pokaż całość

    +: M..........3, Jokker +8 innych
    •  

      @PonuryAlfa: Ja to wiem, Ty to wiesz, ale gdzie 30-letni prawiczek do 20-latki z doświadczeniem? Przecież on się tylko ośmieszy. Najpierw będzie się starał żeby w ogóle do tego seksu doszło, a jak już się uda to stres, wstyd i potem się zrazi. Po co mu to?
      Do 20-latki bez doświadczenia to jak wyżej pisałem, też nie ma sensu podchodzić - bo męczarnia i strata czasu.
      Dla 30-letniego prawiczka moim zdaniem roksa to jak najlepsze rozwiązanie. Nawet jak coś pójdzie nie tak, to wstydu nie ma, bo i tak za chwilę jej nie zna. A doświadczenie jakieś tam nabiera, nawet minimalne, ale do przodu. I to bez starań i chodzenia na kawę.
      pokaż całość

      +: P........a, cross7676 +5 innych
    •  

      @wyjzprz2: szanuje za konsekwencję w trolowaniu.

    • więcej komentarzy (26)

  •  

    Poprawcie jeśli się jebłem, ale wyszło mi takie coś:

    Średnio posiłek w jakiejś restauracji nie będącej McDolanem czy innym fast foodem-120 zł

    Żarcie w kebabie-40 zł

    Kino/teatr/zoo/chujwico loszka sobie wymyśli-50zł

    Hajs na benzynę/miesięczny-100 zł

    Wino średniej jakości-60 zł

    Kawa/herbata-12 zł

    Załóżmy, że spotykasz się z loszką tylko w weekendy(optymistyczny scenariusz). Załóżmy że raz w miesiącu jecie w restauracji, 3 razy w tygodniu przy okazji idziecie na kawę/herbatę. 2 razy na miesiąc idziecie do kina czy co tam loszka chce. Impreza jest co piątek, ale biorąc pod uwagę że nie zawsze się ludziom chce-2 razy na miesiac jecie po imprezce kebabiszona. Przynajmniej raz w miesiącu odwalacie numer z winem czy innym chujstwem, orientacyjnie określonym powyżej, bo raz wydacie 3 dychy, a jak np. będzie sylwester czy święta to i 8.
    Oczywiście wszystko stawiacie wy.

    Loszka was kosztuje na miesiąc na okrętkę 496 zł.
    Dodaję koszta benzyny czy biletu, bo zamiast zapierdalać do niej, moglibyście zaoszczędzić.
    Zaokrąglimy do 500.
    500 na miesiąc, co daje 6 kafli na rok.

    5 stów kosztuje średnio escort girl.
    6 kafli kosztuje bilet tam i z powrotem na wschód, gdzie znajdziecie w miarę normalną lochę.
    Poczekacie z 4 lata i możecie pojechać na Bliski Wschód i kupić sobie za żonę piękną i młodą Arabkę.
    Poczekacie z 5 i możecie pojechać do Japonii, gdzie przez brak mężczyzn znaleźć loszkę jest łatwiej niż zarazić się HIVem na orgii bez gum.

    Przemyślcie to.

    #pasta #heheszki #tinder #zwiazki #divy
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów