W jednej sekundzie zrobiło mi się ciepło w sercu.
I zamiast na tym skończyć, to musiał podkoloryzować i ryczy: "Tato! Stań na rękach bo Stasiu nie wierzy!".
Moje zdolności negocjacyjne z pięciolatkami są nikłe, więc podjąłem się tej próby by bronić swojego imienia w oczach syna































Nic wyczynowego, ale młody katuje rower dosyć intensywnie - mieszkamy na wsi, i przez pół roku jest w użyciu praktycznie codziennie.
Byliśmy dzisiaj w Decathlonie, rozmiarowo odpowiednie były:
Rockrider ST120 - koła 27,5" - rama M