Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Polacy mentalnie dalej w PRL.

    Przyjechaliśmy na lotnisko ponad 2h wcześniej. Oczywiście nikogo nie było, a że mieliśmy tylko bagaż podręczny to wybraliśmy się od razu do bramek. Baba zeskanowała bilety - jeszcze nie wpuszczają. Dobra, whatever.

    Czekamy kolejne 10 minut. Otwiera się check-in, więc ponownie jako pierwsi idziemy na bramki. Baba skanuje bilety - znowu jakiś problem, bo moja partnerka jest z europy, ale nie z polszy. Dostaliśmy polecenie pójścia na checkin i potwierdzenia dokumentów. (Wtf no ale ok) Po wszystkim mieliśmy wrócić do baby z ochrony.

    Po podejściu do gościa, ten tylko spojrzał na dokument, zadzwonił do kogoś i powiedział że już powinno działać (aha nawet nie podał danych z dokumentu). Wróciliśmy do bramek i tu zaczęła się imba xd

    Przeszliśmy obok wszystkich czekających i stanęliśmy na początku kolejki. Baba pokazała czekającym żeby się zatrzymali, a my podeszliśmy. Oczywiście w kolejce stała madka, więc wkurw całkowity że ona z bombelkiem musi czekać. Jej partner wyleciał z tyłu i łamanym angielskim zaczął się pultać. Cała kolejka była wielce oburzona faktem, że ktoś śmiał wejść w ich kolejkę. Z tyłu dały się słyszeć nienawistne podśmiechiwania. Nikt nie klaskał.

    Mentalność z PRL, nikt nie pomyślał dlaczego baba wpuściła nas przed resztą, jedyne co było w ich głowach to "jak te śmiecie śmią śmieć dostać się przede mną w kolejne miejsce, w którym będą stać w kolejce. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #p0lska #bombelki #justpolishthings
    pokaż całość

    odpowiedzi (48)

  • odpowiedzi (37)

  • avatar

    śniadanie na sali poporodowej, na patologii nigdy nie dostałam masła w opakowaniu
    #gaskawszpitalu

    odpowiedzi (71)