Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jak sobie poradzić z syndromem oszusta?

Chodzi generalnie o pracę. Studia niby skończone z średnią 4.80, ale tak naprawdę to jest nic, bo wszyscy profesorowie są dość lajtowi, 1/10 jest kosa i trzeba wykuć materiał.

Pracuję już 4 rok po studiach i dostałem nową pracę 9700zł brutto na UOP. Zacząłem w zeszły poniedziałek, ale czuję, że sobie nie poradzę, że za dużo odpowiedzialności, że mnie przyjęli z braku chętnych, że się nie nadaję, że te pieniądze są dla mnie za dużo. Wychowałem się w biednej rodzinie i zaczyna mi odbijać, bo czuję, że dostałem się tu gdzie jestem "z przypadku"

#psychologia #korpo #pracbaza #kiciochpyta



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@programista15cm: impostor syndrome - to jest to.

Syndrom oszusta (także syndrom oszustki[1], fenomen oszusta/oszustki[2]) – zjawisko psychologiczne polegające na braku wiary we własne kompetencje. Pomimo zewnętrznych dowodów własnej kompetencji osoby cierpiące z powodu tego fenomenu pozostają przekonane, że oszukują innych i nie zasługują na sukces, który osiągnęły.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Rób swoje i się nie przejmuj. Wybrali najlepszego kandydata. To, że teraz czujesz się niepewnie to zupełnie normalne. Każdy tak ma jak. Nowe miejsce, nowi ludzie, nowe obowiązki. Na papierze każda praca wydaje się trudna i odpowiedzialna a jak przychodzi co do czego to coś co w ogłoszeniu brzmiało super profesjonalnie w rzeczywistości jest banalne tak, że małpa by ogarnęła xD
A co do kasy to ci opowiem historię.
  • Odpowiedz
@Nemayu: ale obiektywnie oceny ze studiów nie mają nic wszystko z tym jak sobie poradzi w nowej pracy. Może da radę, a może nie da.

Syndrom oszusta polega na tym, że ktoś jest obiektywnie dobry, ale wątpli w to czy mu się należy uposażenie
  • Odpowiedz
@programista15cm: Obiektywnie nie wiemy jaki jest. Sam zauważa, że siebie nie docenia i wypomina sobie, że jest niewystarczający, pomimo że nie ma zewnętrznych sygnałów, aby tak było. Zaczyna nową pracę, więc zakładam, że ją zmienił ze względu na lepsze zarobki, które wynikają z coraz wyższych jego kompetencji. Ja tak to widzę.
Awansuje, jest dobrze, a czuje się, że na to nie zasługuje - impostor syndrome.
  • Odpowiedz