Aktywne Wpisy

congobongo +28
Zgłaszajcie filmiki konfitury na YT za dokuczanie i nękanie (podpada pod 107kw).
Polecam też uciąć mu finansowanie czyli przez formularz kontaktowy patronite skontaktować się z nimi. Pierwsze maile już poszły.
Mam nadzieje, że spadnie z rowerka
#konfitura
Polecam też uciąć mu finansowanie czyli przez formularz kontaktowy patronite skontaktować się z nimi. Pierwsze maile już poszły.
Mam nadzieje, że spadnie z rowerka
#konfitura

SzubiDubiDu +102





Mam 23 lata, wykształcenie średnie, brak sensownego doświadczenia zawodowego (dotychczas pracowałem w pracach najniższego szczebla). Mówię po angielsku na poziomie B2/C1, mam prawo jazdy kat. B- to w zasadzie koniec listy moich kwalifikacji zawodowych.
W tej sytuacji można by dojść do wniosku, że jestem skazany w najbliższym czasie na pracę w kołchozie i życie od pierwszego do pierwszego, ale na szczęście szczęście się do mnie uśmiechnęło i w dość krótkim czasie udało mi się odłożyć 280k pln, jednak sposób dzięki któremu udało mi się zarobić te pieniądze umarł bezpowrotnie- był to swego rodzaju "money glitch" i dziura w systemie, którą wykorzystałem została już załatana.
Ze względu na to, że posiadam mieszkanie, w którym mieszkam moje koszty życia wynoszą obecnie około 2k miesięcznie, jednak mieszkam na totalnym zadupiu- dojazd do żadnego z miast wojewódzkich nie jest możliwy- jeśli chciałbym mieszkać, w którymś z nich musiałbym doliczyć do kosztu życia około 2k za wynajem. Opcja dojazdu do miasta po prostu nie wchodzi w grę.
Kombinacja oszczędności tej wysokości i niskich kosztów życia sprawia, że naturalnie zasobem, którego mam pod dostatkiem najbardziej jest czas. Oprócz tego mam spokój i dostęp do internetu. Najsensowniejszą opcją w moim mniemaniu jest przeznaczenie mojego czasu na naukę umiejętności, która jest ceniona na rynku pracy. Na myśl przychodzi mi kilka pomysłów:
-nauka języka obcego/ języków obcych (pod kątem ofert pracy najsensowniejszym wyborem wydaje mi się norweski/ duński/ szwedzki i docelowo praca przy obsłudze klienta w krajach południowej Europy)
-nauka programowania
-nauka montażu/ grafiki komputerowej
Czy ktoś z Was ma doświadczenie w samodzielnej nauce i jest mi w stanie udzielić jakichś wskazówek jak nie zejść na manowce i nie wpaść w rytm codziennej masturbacji, spania do 12tej i zabijania czasu oglądając śmieszne kotki w internecie? A może ktoś z Was ma pomysł jaką inną umiejętność powinienem rozwijać.
Z góry dziękuję każdemu za propozycje i podpowiedzi.
#kariera #praca #doroslosc #programowanie #jezykiobce #jezyki #pytanie
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Programowanie od zera raczej ciężka sprawa, bo będziesz się ścigać z AI i resztą konkurencji, która już jest na rynku i ma doświadczenie.
Językowo bardzo dobrze kombinujesz, za te języki płacą najwięcej i nie jest trudno znaleźć pracę zdalną, jeśli nawet nie obsługa klienta, to zawsze jest to opcja na ewentualny wyjazd/ poznanie czegoś ciekawego. Jest sporo korpo, które szukają jezykowców np. do księgowości, tylko wtedy dodatkowy kurs
@mirko_anonim: oskarku też miałem podobnie, znam ten ból, bieda zaglądała w oczy ale stary przelał mi 300k na 18stke i można powiedzieć że też szczęście się do mnie uśmiechnęło i mam odłożoną kasę jak ty
@LaKarolina:
jaka
Języki mam akurat niezbyt dochodowe, po prostu poszłam w te, bo łatwo wchodziły i miałam co oglądać albo z kim gadać. Skończyłam serbistykę, na codzien w pracy gadam głównie po angielsku. Do dwóch
Przesyt osób na rynku pracy, przenoszenie zasobów korpo do Azji i do tego rozwój AI
Nauka języków wbrew pozorom też nie jest perspektywiczna. Znajomość języka jest warta coraz mniej, nie więcej. Przez to że Europa się "miesza" łatwiej znaleźć na rynku pracownika który ma
@mirko_anonim: weź se wyjedź z tego kraju na trochę serio - weź poświęć ok 10% tej kasy czyli