Mięśnie, powiem rzecz mocno kontrowersyjną. Jestem w biurze i jest całkiem fajnie. Dostałem darmowy obiadek, przekąski i ciasto. Doprowadziłem do udanego zakończenia negocjacji i zakupu subskrypcji, poprowadziłem klub dyskusyjny nt papierów ai, jeszcze tylko rozmowa z architektem z USA i do domku.
Ciekawa rozrywka. Ciekawe rozmowy. Warto, może nie codziennie, ale warto.
@JamesJoyce: Ogólnie chodzenie do biura jest super, ale o ile można tam się dostać w mniej niż pół godziny i zacząć pracę np. już w pociągu. Problemem jest przymusowe pojawianie się w biurze oraz w określonych godzinach co narzuca jakiś rytm pracy oraz zmniejsza elastyczność co do miejsca zamieszkania. A tak to w biurze są same plusy: nie martwisz się o gotowanie, bierzesz jedzenie, kawę i nie martwisz się kto
@JamesJoyce: ja bylem w tym roku raz i jak musialem gadac z ludzmi na spotkaniu w salce to sobie dopiero wtedy przypomniałem, czemu nienawidze pracowac z biura xD
@Dynamiczny_Programista: Coś jak konwersatorium na studiach. W R&D się tak robi. Że np. co tydzień ktos inny wybiera paper, wszyscy czytamy, i dyskutujemy o nim.
Mięśnie, powiem rzecz mocno kontrowersyjną. Jestem w biurze i jest całkiem fajnie. Dostałem darmowy obiadek, przekąski i ciasto. Doprowadziłem do udanego zakończenia negocjacji i zakupu subskrypcji, poprowadziłem klub dyskusyjny nt papierów ai, jeszcze tylko rozmowa z architektem z USA i do domku.
Ciekawa rozrywka. Ciekawe rozmowy. Warto, może nie codziennie, ale warto.
@JamesJoyce: Te mięśnie to chyba autokorekta.