✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mireczki badajcie się i nie bójcie się lekarzy.
Krótka historia, u mnie akurat ze szczęśliwym zakończeniem. Mam 31 lat, mniej więcej od 2 lat zacząłem się borykać z pewnym dość uciążliwym problemem - problemem z odbytem. Na początku miałem "atak hemoroida", krótki, jednopunktowy ból podczas wypróżniania. Dosłownie jakby ktoś wbijał wam szpilkę kiedy próbujecie się wypróżnić. Ale szybko minęło więc olałem temat.
Z czasem jednak wystąpiły inne objawy, zaczęło się po prostu od "pocenia" dupska, wystarczył krótki wysiłek fizyczny czy półgodzinny spacer, żebym miał wilgotne poślady. Nie wydaje się to uciążliwe, ale uwierzcie mi że ciężko było chociażby wyjść na miasto ze znajomymi. Ciągle czułem dyskomfort a w dodatku co godzinę musiałem udać się do łazienki, żeby się ogarnąć. Nie mówiąc już o tym, że pozostawały ślady na bieliźnie.
Potem pojawiło się swędzenie a czasami ból. Szczególnie przy wypróżnianiu. Nie było to jednak częste, wiec olałem temat. Działo się to regularnie, jednak na tyle rzadko, że wytrzymywałem.
Jednak z czasem pojawiła się też krew przy dwójce. I to nie tak, że była w kale. Ale podczas podcierania było widać krew na papierze. Czasami znaczne jej ilości. Na końcu już zaczął pojawiać się dziwny śluz.
Ale oprócz tego zaczęła mi siadać psycha. Wszystkie objawy wskazywały na dwie możliwości: zapalenie albo rak odbytu. Z czym to drugie było znacznie częściej wskazywane. No więc mimo, że nie chciałem tego przyznać przed własną żoną, zacząłem się po prostu po ludzku bać. 31 lat, a co jak to jednak rak? Zaczęło sie lekkie popijanie, no bo to najlepiej poprawia humor. Jednocześnie przestałem wychodzić z domu, ze względu na wyżej opisane problemy. Do lekarza też za bardzo nie chciałem iść, wiecie jak to jest. Człowiek bał się i wstydził.
Ostatnio jednak stwierdziłem, że tak dalej żyć nie można. Pojawiły się już problemy z wypróżnianiem, zacząłme mieć takie uczucie że ciągle mi się chce. Zapisałem się do proktologa.
Na szybkim badaniu wyszło, że moje obawy nie potwierdziły się. Miałem po prostu hemoroidy - 3 duże bydlaki blokujące drożność kanału. Dzisiaj, 2 miesiące po pierwszej wizycie jestem już wyleczony. 3 razy chodziłem na zabieg metodą Barrona, każdorazowo płacąc aż 500 zł za tę krótką wizytę. Nie ma więc co się bać, bo jakbym poszedł z tym od razu, to wystarczyłaby terapia farmakologiczna. Wpis może nieco obrzydliwy, ale mam nadzieję, że kogoś przekona, że nie ma się czego wstydzić.
@mirko_anonim: no i git, ja dopiero w wieku 40 lat zrobiłem sobie kamerkę do dupną do ustną, prześwietlenie płuc, usg jamy brzusznej, kardiologa, badania krwi z próbami wątrobowymi. Na szczęście wszystko git. ( ͡°͜ʖ͡°)
#iran Ciekawe kto załatwił samolocik - pewnie Sikorski. Ale byłoby zesranie jakby stado celebrytów zostało zestrzelonych, chyba na wawelu by ich pochowano
Mam straszne problemy z zasypianiem. Nie mam o czym myśleć przed snem żeby było to angażujące. O czym Wy myślicie? Bo ze mną coś nie tak się porobiło i nie umiem ani marzyć ani śnić, może mam za nudne żyćko ostatnio czy co xd #dobranoc #sen #sny #zdrowie #depresja #bezsennosc
Mireczki badajcie się i nie bójcie się lekarzy.
Krótka historia, u mnie akurat ze szczęśliwym zakończeniem. Mam 31 lat, mniej więcej od 2 lat zacząłem się borykać z pewnym dość uciążliwym problemem - problemem z odbytem. Na początku miałem "atak hemoroida", krótki, jednopunktowy ból podczas wypróżniania. Dosłownie jakby ktoś wbijał wam szpilkę kiedy próbujecie się wypróżnić. Ale szybko minęło więc olałem temat.
Z czasem jednak wystąpiły inne objawy, zaczęło się po prostu od "pocenia" dupska, wystarczył krótki wysiłek fizyczny czy półgodzinny spacer, żebym miał wilgotne poślady. Nie wydaje się to uciążliwe, ale uwierzcie mi że ciężko było chociażby wyjść na miasto ze znajomymi. Ciągle czułem dyskomfort a w dodatku co godzinę musiałem udać się do łazienki, żeby się ogarnąć. Nie mówiąc już o tym, że pozostawały ślady na bieliźnie.
Potem pojawiło się swędzenie a czasami ból. Szczególnie przy wypróżnianiu. Nie było to jednak częste, wiec olałem temat. Działo się to regularnie, jednak na tyle rzadko, że wytrzymywałem.
Jednak z czasem pojawiła się też krew przy dwójce. I to nie tak, że była w kale. Ale podczas podcierania było widać krew na papierze. Czasami znaczne jej ilości. Na końcu już zaczął pojawiać się dziwny śluz.
Ale oprócz tego zaczęła mi siadać psycha. Wszystkie objawy wskazywały na dwie możliwości: zapalenie albo rak odbytu. Z czym to drugie było znacznie częściej wskazywane. No więc mimo, że nie chciałem tego przyznać przed własną żoną, zacząłem się po prostu po ludzku bać. 31 lat, a co jak to jednak rak? Zaczęło sie lekkie popijanie, no bo to najlepiej poprawia humor. Jednocześnie przestałem wychodzić z domu, ze względu na wyżej opisane problemy. Do lekarza też za bardzo nie chciałem iść, wiecie jak to jest. Człowiek bał się i wstydził.
Ostatnio jednak stwierdziłem, że tak dalej żyć nie można. Pojawiły się już problemy z wypróżnianiem, zacząłme mieć takie uczucie że ciągle mi się chce. Zapisałem się do proktologa.
Na szybkim badaniu wyszło, że moje obawy nie potwierdziły się. Miałem po prostu hemoroidy - 3 duże bydlaki blokujące drożność kanału. Dzisiaj, 2 miesiące po pierwszej wizycie jestem już wyleczony. 3 razy chodziłem na zabieg metodą Barrona, każdorazowo płacąc aż 500 zł za tę krótką wizytę. Nie ma więc co się bać, bo jakbym poszedł z tym od razu, to wystarczyłaby terapia farmakologiczna. Wpis może nieco obrzydliwy, ale mam nadzieję, że kogoś przekona, że nie ma się czego wstydzić.
#zdrowie #boldupy
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero