Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#mirkokoksy #mikrokoksy #silownia

Trenuje 3-4 razy w tygodniu, po 1-1,5 h, w pozostałe dni basen.
Średnio mój dzień wygląda tak, że wstaje przed 6:00, praca, siłownia i ok 17 w domu.
Obiad i praktycznie zawsze drzemka do 19:00

I tak prawie za każdym razem.
Oczywiście jestem zrelaksowany, ale fizycznie jestem padnięty. Totalny no-life. W weekendy praktycznie się regeneruje i nigdzie nie wychodzę.

Czy każdy tak ma ? Spodziewałem się, czegoś na zasadzie „jak uprawiasz sport to masz więcej energii”, a potem siedzisz i gotujesz z bananem na gębie fit kurczaczki
( ͡° ͜ʖ ͡°)

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: digitallord

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PodniebnyMurzyn: sama częstotliwość treningów oczywiście ma wpływ na zmęczenie, ale ważne jest też, co się na tych treningach robi i co się przy okazji zjada. Jeżeli OP faktycznie tak źle to rozgrywa, że potrzebuje drzemki o 19 po treningu, to nic dziwnego, że zmęczony chodzi. Ale tak poza tym, to 7 jednostek treningowych w tygodniu nie jest wcale jakąś dużą ilością...
  • Odpowiedz
@mirko_anonim a sen i micha? Ja całe życie raczej ze sportem się mijałem. Od trzech lat złapałem zajawkę. 10 jednostek treningowych:
trzy biegania, trzy rowery - plan przygotowywany dla mnie,
Jeden basen,
Trzy razy siłka - plan uwzględniający mój cel.
Raz w tygodniu totalny rest - spacer to maks.

Jem mało - poniżej 2500 kcal bo mam 90 kg na liczniku a chcę jeszcze 5 urwać. I czuję się super. Jem
  • Odpowiedz
@mirko_anonim, @Laska69:

Tak zerknąłem tylko, czy wy oprócz pracy i siłowni robicie coś jeszcze w życiu? Rodzina, relacje, dzieci, rozwój osobisty wewnętrzny, podnoszenie kwalifikacji itd.? Żeby nie było, nie atakuje, każdy jest kowalem swojego losu, ale się zastanawiam co robię źle, że dla mnie przy wszystkich rzeczach, które muszę ogarnąć i jeszcze znaleźć chwilę na trening i basen, to doba musi minimum mieć 48h???
  • Odpowiedz
@stillrunning nie mam dzieci więc to ma na pewno duży wpływ na łatwiejsze ogarnięcie dnia.
Praca 3 dni w tygodniu zdalnie. Pobudka 6:15 i 6:40 już na siłce. Trening do 8. Prysznic i śniadanie i o 9 zaczynam pracę.
W dni rowerowo biegowe wstaje o 7 bo treningi krótsze. Drugi trening po pracy i w najgorsze dni końce o 20. To jeszcze zostają 3 godziny na życie rodzinne i samodoskonalenie.
W
  • Odpowiedz