Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Cześć @katka2017 - będziesz wiedzieć kim jestem. Ten gość po 40tce z którym pisałaś na jesieni o wizytach na #psychoterapia
Wiesz dlaczego się teraz odzywam? To zbieg okoliczności, znowu na moment spotkaliśmy się na swoich drogach którymi idziemy w życiu. Potraktuj to jako znak, że warto iść dalej. Może za pół roku, może za rok, znowu gdzieś nasze drogi się przetną, a może nie nasze - może z kimś innym się spotkasz na wspólnej drodze. Przez krótszy lub dłuższy moment życia.
Miałem już nigdy nie zaglądać na wykop, ale szukałem tutaj pewnej informacji, więc przy okazji... sprawdziłem co u Ciebie.
Jak jesteś ciekawa to w styczniu miałem jedną - ostatnią - wizytę u mojej psycholożki. Chciałem jej powiedzieć, że przestaję kontynuować, bo czuję się na tyle silny i "wyleczony" że chcę dalej próbować żyć bez jej pomocy - nie zdążyłem tego powiedzieć, bo dosłownie ona wyjęła mi to z ust, sama mi to powiedziała że tak uważa. Więc to była ostatnia wizyta. Nie chcę się rozpisywać o sobie, bo nie o to chodzi, w skrócie - w końcu prowadzę moje wymarzone życie, ciągle poznaję mnóstwo nowych wartościowych ludzi, praca też super, jest pięknie. Przez 40 lat mogłem jedynie marzyć o takim życiu (ale nie odważyłem się marzyć, żyłem w depresji zamknięty w 4 ścianach), a teraz po 40tce żyję życiem swoich marzeń. Nie przesadzam. Ty zrozumiesz. Inni czytający być może nie.
Ale do czego zmierzam:
Zerknąłem co tam u Ciebie. Znowu piszesz narzekając, ale czy taka jest prawda? Pamiętaj że "myśli to nie fakty". Tobie się wydaje że jest fatalnie, ale to nie jest fakt.
Piszesz, że "Sport, spotkania z ludźmi, nic mi nie pomagają" - czyli zaczęłaś uprawiać jakiś sport i spotykać się ludźmi? Bardzo dobrze, pamiętam że planowałaś. To może nic nie pomaga w tym momencie, ale przypomnij sobie historię z kostką lodu, musisz wielokrotnie zwiększać temperaturę żeby w końcu była widoczna zmiana. Wielokrotnie trzeba powtarzać ten sam proces. To nie tak że zaczęłaś uprawiać sport i nagle poczujesz zmianę, to nie tak że zaczniesz spotykać się ludźmi i poczujesz zmianę- to trzeba kontynuować dziesiątki, setki, tysiące razy, tak naprawdę całe życie.
Napisalaś że już nie chodzisz na spotkania z psychoterapeutą, szkoda bo fajnie się dogadywaliście. Ale napisałaś że Cię już nie stać. Na pewno? Czy to tylko wytłumaczenie przed samą sobą, żeby nie musieć z nim rozmawiać na coraz bardziej trudne tematy i coraz gorzej się czuć? Jak Cię nie stać na 4x w miesiącu, to może spróbuj 1x w miesiącu z nim się spotkać, albo raz na 2 miesiące. Albo po prostu co jakiś czas. Gdy pozbierasz myślisz, zapiszesz sobie notatki, to nawet po paru miesiącach warto wrócić i z nim po prostu pogadać- jak z dawnym znajomym. Przecież się znaliście. A jeśli nie, to może z innym? Od nowa zacząć? Pomyśl. Wtedy lubiłaś ten czas oczekiwania na kolejne spotkanie z nim. Pomyśl, jakbyś teraz znowu miała ustalony termin, np. za tydzień, dwa czy trzy? Też byś miała taki czas oczekiwania, co mu powiesz, co on powie, jak to będzie po takim długim czasie?
Napisałaś "mam jeszcze pracę, jestem na zwolnieniu, ale nie wiem jak długo." - cieszę się że zostałaś w tej pracy. Warto pracować. Jak nie ta praca, to inna. Ważne żeby jakaś była. Działaj.
Dalej piszesz "Myślicie, że mogę jeszcze z tego wyjść, czasem myślę że to już koniec mnie." - wiesz co bym Ci napisał. To nie żaden koniec, tylko dopiero początek. Ile lat siedziałaś w więzieniu? 20? 25? A dobrze wiesz że klucz miałaś cały czas w swoich rękach. Dokładnie tak jak ja. Za drzwiami czeka Cię życie. Otwarcie drzwi to dopiero początek.
Zmartwiło mnie tylko jedno - nadal siedzisz na Wykopie. Otaczanie się właściwymi ludźmi na ogromny wpływ na to co myślimy. Tutaj, nawet tylko czytając, otaczasz się ludźmi negatywnymi. Nawet jeśli dostaniesz tutaj komentarze teoretycznie wspierające, pocieszające - nie, to nie jest pozytywne. Tutaj tonący ludzie próbują ratować innych tonących.
Działaj. Wszystko co najlepsze w życiu jest przed Tobą. Wiesz że mam rację, bo byłem w tym samym miejscu co Ty byłaś. Byłaś - nie jesteś, bo już jesteś dużo dalej, już wiele Ci się udało, więc działaj dalej.

(dodam #terapia #psychologia #psychiatria #terapeuta #depresja #przegrywpo30tce #przegrywpo40tce a nuż też komuś innemu przyda się mój wpis)

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero

🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Dzięki, masz wiele racji, ale u mnie wszystko się niesamowicie pokomplikowało, mam problemy i z duszą, i z ciałem i szczególnie somatyczne kłopoty pozbawiają mnie motywacji. Oczywiście, że Cię pamiętam, jak mogłabym zapomnieć człowieka, który dał mi wznoszącą falę w jednym z najważniejszych momentów mojego życia, jesienią roku 2024 - łza kręci mi się w oku kiedy wspominam ten nagle wybuchający optymizmem ważki moment mojej egzystencji. Z terapeutą to
  • Odpowiedz