•  

    36/365
    5 tygodni:) nie to żebym liczył;)

    Wczoraj taka sytuacja: niespodziewana wizyta rodzinna. Grill. Wódka. I wszechobecne ‚ napij sie’
    Mówię ze dziękuje, ze autem jadę. Ćwiczę, muszę w domu w ch@j zrobić.
    „Ja to załatwię”
    Nagle pełny kieliszek do ręki. Powtarzam „dziękuje nie pije”.
    I przepychanka słowna...
    Odstawiłem.
    Nie mija 5 min kolejny prosto w moja dłoń z tekstem „macie jak wracać, pijemy, sam nie będę. No co ty 3ezwy, pij ze”
    Już widziałem w oczach wyzerowany licznik bo parcie było duże mimo wszelakich tłumaczeń. Już miałem w ustach smak tej wódy. Ale mówię - NIE !Nie zawiodę siebie i osób które mnie wspierają!
    I się udało, nie wiem jakim cudem. Pieknie:) jestem dumny! Jestem trzezwy!
    Muszę niektórym powiedzieć co i jak. Wyjaśnić. I przyzwyczaić! To tylko kwestia czasu żeby tak nie naciskali. Żeby dali spokój. Zrozumieli.
    Tyle lat byłem przodownikiem... nie dziwi mnie reakcja.

    A dziś cieszę się z kolejnego poranka bez kaca, z kolejnego trzezwego dnia, z kolejnych zrealizowanych planów!
    Super:)

    Da się! Da się!!!
    Trzezwego wieczoru Mordeczki! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Niech moc będzie z wami!!!

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    35/365
    Ehhh te podróże- cały dzień wczoraj w drodze, wieczorem ogarnianie domu i padłem niespodziewanie leżąc na kanapie...
    Sorry!
    Ale przynajmniej się wyspalem:)

    Witam w sobotni poranek! Słońce ledwo wstaje a ja już na nogach! Tak to jest jak się wieczorem nie pije do pozna a rano głowa lekka bez kaca;)

    Oooo „ trzeźwi pulsują skacowani śpią dalej”;)

    Przed wczoraj spotkała mnie niebezpieczna sytuacja. A byłem przestrzegany przez jednego Mirka...
    Korzystając ze słonecznej pogody i ciepłego popołudnia postanowiłem zjeść sobie coś dobrego na barce/restauracji. Świat się kiwa słonko swieci i zamówiłem jedzenie kawę i małe bezalkoholowe.
    Przynosi zamówienie inny kelner i kładzie na stole po kolei rzeczy ale piwo takie jakby inne- lane- a zawsze podają w butelce te zerówki. Pytam się raz, drugi, powtarzam co zamówiłem i w końcu słyszę ze się pomyliła...
    Z jednej strony cieszę się z mojej asertywności i czujności. Z drugiej już nigdy tak nie ryzykuje- pitole takie zabawy!
    Jak się mam zastanawiać i stresować co tam jest. a tak coś czułem i sobie wykrakałem- bo w głowie miałem historie która usłyszałem miesiąc temu.

    Weekend ćwiczeń i prac koło domu. Sporo do nadrobienia. Pogoda ma być, chęci są, nic tylko pchać dalej sprawy i skreślać z listy kolejne zadania:)

    Dziś dzień na zaplanowanie kolejnego tygodnia!

    Trzeźwej soboty!!! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  
    3ezwy via iOS

    +28

    33/365
    Wczoraj umknął mi wpis- był relaks i zero spiny! Czas dla rodziny i odpoczynek od celów zadań itd. Totalny chill:)
    Trzezwy! Wciąż palący, inaczej spoglądający na otaczający świat!:)

    Wieczorem czas na refleksje!
    Miłego dnia mordeczki ( ͡° ͜ʖ ͡°) trzezwego dnia!!

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje

  •  

    31/365
    Trzezwy:)

    Jutro coś więcej- zarobiony bylem:)

    Spokojnego wieczoru mordeczki!

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje

  •  

    30/365
    W końcu wpis o normalnej porze:)!
    Czas zacząć kolejny, deszczowy dzień! Jaki jesienny! I mam nadzieje ze trzezwy:)

    Waga: -08 kg
    Tors: +1cm
    Bicek: +1,5 cm
    Brzuch: pierwsze mierzenie
    Udo: -1cm - dziwne- może błąd w pomiarze na początku
    Łydka: +1cm

    Dziś, po dwutygodniowej przerwie czas na odstawienie papierosów.
    Jak Mirek wczoraj napisał- wszystko robimy po bandzie- w fajki tez tak poszedłem. Nie paliłem 10 lat a od razu wróciłem do paczki dziennie. Śmierdze jak popielniczka...

    Czas kupić gumy orbitki i zmienić ten jakże bezmyślny nawyk

    Za godzinę podsumowanie zadań z zeszłego i planowanie kolejnego tygodnia.
    Na pewno czesc mi się poprzesuwała ale wykonuje jedno za drugim.
    Pamiętaj 3ezwy: małe i duże kamienie:))
    Jest dobrze. Ale jest tez miejsce do rozwoju!

    30 dni - można powiedzieć ze trzezwy miesiąc!

    Udanego poniedziałku Mirki i Mirabelki!

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

    •  

      @3ezwy: No i zajebiście w dupeczkę jego mać.

    •  

      @3ezwy: duzo na siebie wziales, nie jest to trzezwienie w terapautycznym znaczeniu ale do odwracania uwagi od alko spoko. I zdradze Ci sekret, czy bedzie Ci to szlo czy nie to deprecha Cie dojebie raczej na pewno. Doradzic moge tyle ze tak juz jest, taki okres u kazdego alkoholika bez alkoholu przychodzi. Co mozesz zrobic? Kurczowo trzymac HALT, nie obwiniac siebie, unikac na maksa alkoholowych miejsc i wyjsc. No i jak nadal trzymasz alko w domu to niech ktos inny zamknie Ci to na klucz i ten klucz schowa. Troche to przenosnia ale troche mozesz wziac to na bardzo powaznie. pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    29/365

    Jak miło! Jak trzeźwo;)

    Od dziś pół pełna suplementacja!:) Witaminki, minerały, magnez, białko i bca.
    Dieta bogata w ryż i kurczaka;)

    2x w tygodniu silka, 1x basenik, 1x bieganie, 1x rower na sportowo (nie przejażdżka typu stary taty!)
    zostaje mikrokoksem! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Mam zamiar ułożyć dobry plan treningowy na sile 6 -8 tygodni, masę na dwa /trzy miechy i na rzeźbę na około 4-5 mc ( oczywiście po kolei z korektami). Jeżeli macie jakieś porady to śmiało:) start od października jak się rozruszam w najbliższym czasie!

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    #mikrokoksy
    pokaż całość

  •  

    28/365
    4 tygodnie!:) jak miło! Nie chwalmy dnia przed zachodem ale... co tam! Trzeba się cieszyć!

    Nawet nie wiem kiedy zleciało?! Dni mijają ale już nie od butelki do butelki. Nie od kielicha do kielicha. Nie od kaca do kaca!
    Czas na rodzine, prace, cele. Powoli wjeżdżam na nowe tory!:)

    jutro czas na ważenie i mierzenie. Ćwiczenia są, dietka taka sobie ale nie jest zle! Ciekawe czy coś się zmieniło?!
    Jutro trzeba zrobić plan na przyszłe tygodnie. Trzeba złapać formę ale przede wszystkim wyrobić nawyk.

    Psychicznie? Zdecydowanie do przodu! Łapie się jeszcze na dziwnych akcjach w głowie ale wydaje mi się ze wychodze na prosta.

    Czego nie udało mi się zrobić? Wciąż nie jestem na terapii. Muszę tam isc i upewnić się ze mogę chodzić w kratkę- z moja praca regularne uczęszczanie nie ma opcji a nie chce zostać wyrzucony za tydzień czy dwa.

    Deszczowa trzeźwa sobota- romantycznie;) jesień idzie, jesień idzie, nie ma na to rady!! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Soboty z relaksem Mirki i Mirabelki!:)
    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    27/365
    Piątek piąteczek piątunio:)
    Gdy jedni zaczynaja biforek i wlewają w siebie pierwsze dawki alko ja po krótkiej wycieczce rowerowej szykuje się do spokojnego wieczoru:)
    Ale! Jutro będę mógł postawić odpowiedni znak na poranny wpis „trzeźwi pulsują skacowani śpią dalej” (czy jak to tam leciało);)

    Byłem dziś w żabce. Takiej do kiedyś uczęszczałem w wiadomym celu! Głowa powędrowała w dobrze znanym kierunku- lodówki! Wypełnione przeróżnymi rodzajami piw...
    Przypomniały mi się „stare” czasy jak prowadziłem dialog wewnętrzny w ciągu dnia/ taki schemat i tok myślowy:
    Rano w dzień roboczy skacowany obiecywałem sobie ze już od dziś nie pije. Ze to ostatni dzień! Ani kropli. Nic i ch@j!!! Koło 11/12 łapałem smaki i stwierdzałem ze jedni piwo po pracy będę musiał chlapnąć bo nie dam rady z takimi suchotami. Koło 14 dochodziłem do 2 piw i może jakiegoś radlerka dla smaku. Po pracy przekraczając próg i otwierając te lodowy już miałem w rękach trzy- ale- przecież mogę machnąć jedno jeszcze po drodze do klatki. Ale w sumie to może być dodatkowe. I wychodziłem nie wiadomo skąd z 5 sztukami. Po tym pierwszym już czułem ze mi zabraknie a kończąc drugie w domu byłem pewien ze to co mam to za mało. Nerwowe przeszukanie co jest na miejscu. I decyzja- albo na szybko jakieś wino czy lufa tak żeby rodzina nie widziała. Albo spacer ze śmieciami- seta lub dwie po drodze i kolejny browar do domu...
    I tak mijały te popołudnia na bani...
    A rano reply tej smutnej historii...

    Na tym zakończę ( ͡° ͜ʖ ͡°) może dodam ze nie zmoczylem pyska procentami;)
    Trzezwego weekendu Mirki! Niech moc będzie z wami!!

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    26/365
    Wchodzę z wcześno porannym przytupem w kolejny dzień!:)

    Zasypane piaskiem oczy ale z trzeźwym umysłem!:) bez kaca- jak sobie przypomnę te poranki z przed miesiąca to mnie mdli... ale zdrowia marnowaniem. I życia!

    Planowanie to super sprawa! Wchodzę na coraz większa skuteczność:) nawet jeżeli nie patrzę na notatki to pamietam o tym co zapisałem i wykonuje kolejne punkty. Pcham zdecydowanie tematy do przodu i dzięki temu wiele się dookoła mnie zmienia.
    Miło i satysfakcjonujaco!

    Co na dziś? Głównie praca! Ale takie dni tez musza być! Relaks będzie od jutra...

    Modlitwa o trzezwy dzień i do dzieła! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Oby do weekendu Mirki!
    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    25/365
    Cały czas w biegu. Jeszcze jutro i w piatek złapie oddech! Ale dobrze- nie ma czasu na głupie myśli!:) choć dzis byłem w miejscu wypełnionym alkoholem nawet mnie to zbytnio nie wzruszyło. Sok pomidorowy to dobra alternatywa- mocny smak zmusza do skupienia się na tym co mamy akurat w szklance. Nie ma czasu, albo może unikam podświadomie, na patrzenie na lodówki wypełnione piwem, winem i mocnymi trunkami.

    Cały czas mam niewielkie wachania nastroju. I taki... delikatny lek. Chyba im więcej pije kawy i podnoszę ciśnienie tym częściej przychodzi ten stan.

    Uczę się szukać dobrych rzeczy dookoła mnie. Choć często o tym zapominam to statystycznie robię to coraz częściej. Łapie powili pewność siebie. Chęć do pracy nad sobą i generalnie do roboty:)

    Mimo niewyspania poranki są super- jem śniadanie ze smakiem i mam zazwyczaj pogodne nastawienie. Nie narzekam tez na wszystko jak kiedyś.
    Teraz trzeba złapać balans ze zmęczeniem. Nie forsować się!

    Weekend nadchodzi wielkimi krokami. Tym razem w domu, bez wyjść, imprez, grila - dobrze czas na wieczory bez stresów i spiny!

    No a w piatek chyba czas się zapisać na terapie...

    Środa dzień...trzeźwości;)
    Udanego popołudnia! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    24/365
    :) jak miło! Dzień zleciał jak z bicza strzelił:) czy jak to tam szło!:)
    Bez piwa bezalkoholowego;p
    Z planem na dzień! Częściowa jego realizacja. Z modlitwa i poszukiwaniem cieszących chwil!
    Padam na pysk! Ale trzezwy pysk;)
    Przechodziłem koło baru i poczułem unoszący się zapach piwa/knajpy- trochę wzdrygnelo to moimi emocjami ale podsumowałem to w myślach krótko- dobrze ze tu już nie przesiaduje!

    Trzezwego wieczoru Mireczki!

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    23/365
    Trzeci poniedziałek w nowym rozdaniu:)
    Możecie się śmiać ale zaczynam patrzeć na świat przez zupełnie inny pryzmat:) Szukam, tak jak pisaliście, małych rzeczy które cieszą, i faktycznie je znajduje.
    Na każdym kroku:)
    pewnie ze są sytuacje i ludzie którzy czasami mnie wyprowadzają z równowagi, ale staram się to opanować. Nie jest lekko ale na pewno znacznie lepiej niż miesiąc temu;)
    Nie da się zmienic pewnych zachowań z dnia na dzień.

    Plan na ten tydzień? Odstawić telefon na popołudnia! Max 30min na YT I planować i podsumowywać każdy dzień!
    Niech to stanie się nawykiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    I wypalam ostatnia paczkę fajek! Mam ich 9 wiec jutro ostatni dzień tego śmierdzącego romansu...

    Aaaa i wypiłem piwo 0% wczoraj. Byli goście było gorąco, ale dzięki temu nie było zbędnych pytań jak przelałem do kufla. Na razie mi to pasuje ale zauważyłem ze kusze się na zerówki tylko wtedy gdy wiem ze brak czegoś w ręce spowodowałoby niekomfortowa dla mnie sytuacje w związku z setka pytań.

    Do alkoholu mnie raczej nie ciągnie. Czasami mam jakieś....’wspomnienia’;) pomyśle ze kiedyś to bym wypił to albo tamto w danym miejscu czy sytuacji- ale później przychodź na myśl to niepohamowane pragnienie, które powodowało ciagle upojenie i mam do tego jak gdyby- wstręt. Odrzuca mnie. I myśli idą w inna stronę bo wiem ze żniw będę zawiany non stop.

    A wiec poniedziałek! Aby był produktywny dla nas wszystkich! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    22/365
    Jest!:) trzy trzeźwe tygodnie!
    Cóż za piękny czas! Jak to zleciało!
    Ile nadrobiłem, ruszyłem się na sporty, planuje dni- inny świat!
    Chociaż daleko mi do systematyczności to wierze ze idę w dobrym kierunku! Jeszcze trochę i będę robił wszystko rzetelnie i na 100%

    Dzięki za wsparcie, posty i wiadomości! Dzięki wam łatwiej stawiać każdy kolejny krok. Te wszystkie rady pomagają ułożyć wszystko w głowie!

    Mam nadzieje ze to był trzezwy weekend dla tych którzy tak postanowili! Ze się udało!

    No to żeby nadchodzący tydzień był w porządku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

    •  

      @jastrzabnakonarze: Tak muszę przejść w nawyki- dobrze prawisz:) ale tez to planowanie jest tak na 50%. I realizacja te nie na 100 no ale potrzeba czasu- jestem wyrozumiały wobec siebie i powoli zmierzam do celu:) dążę do perfekcji!

      Ale zauważyłem ze podświadomie nie chce siedzieć bezczynnie- zabieram się do roboty nawet jak mi się nie chce.
      „Im bardziej mi się nie chce tym bardziej staram się to wykonać;)”
      Co to HALT?
      pokaż całość

    •  

      @3ezwy: HALT to taka podstawa w leczeniu. Hungry, angry, lonely i tired. Tych rzeczy trzeba sie wystrzegac. Nie chodzic glodnym, panowac nad zloscia, nie byc samotnym i zmeczonym, zajechanym. Bo to sprzyja pojawianiu sie glodow, na dluzsza mete nieprzestrzeganie HALT prowadzi zwyczajnie do zalamki i zapicia.

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    21/365
    Życie uczy nas na każdym kroku! Mnie pokazało w tym tygodniu co to jest nałóg- jak jest niebezpieczny, ze trwa wiecznie i ze to nie żarty.
    Nie paliłem wiele lat. Nie tylkalem się papierosów w ogóle. Ani jednego „buszka” odkąd skończyłem palić. Wszystko było już zapomniane i nie spoglądałem na papierosy.
    Do ostatniej soboty kiedy to powiedziałem sobie- a tam, jeden nic nie zaszkodzi- trochę relaksu w tych trudnych chwilach mi się przecież należy!
    Bardziej pomylić się nie mogłem. Kupiłem czwarta paczkę przed chwila.
    To już jest zapisane gdzieś głęboko- jeżeli jesteś uzależniony- to już na całe życie.

    Oglądałem trzy tygodnie temu film Koterskiego „Wszyscy jesteśmy Chrystusami”. Przerażało mnie jak Adaś wrocil do picia po niespełna 7 latach.
    Teraz spojrzałem na to przez te papierosy.
    Ani chwili zawahania. Ani chwili rozstrząsania czy może jednak. Nie i ch*j. Koniec! Na zawsze, cały czas!

    Żadnego Anioła, który mówi ze złego można znów spróbować nie wolno słuchać. Myśli w druga stronę, trzy wdechy i modlitwa- pamiętaj 3ezwy!
    To przebieraniec!!!

    Piatek minął! Impreza bez alko i bez bezalkoholowego! Poszło świetnie. Nawet się wybawiłem. Bez kłótni, bez kaca rano! Ze wspomnieniami a nie czarna dziura!
    Wciąż się uczę nowego i będę uczył długo!
    Jak jest trudniej to w myślach zaczynam mówić „ Boże użyczenia mi pogody ducha, abym godził się z ty czego nie mogę zmienić...”

    Dziś sporty! Czas rozruszać kości !:)
    Trzeźwego weekendu Mirabelki i Mireczki!
    Niech Anioł Stróż będzie z wami! ( ͡° ͜ʖ ͡°) nie ten oszukany;)

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    20/365
    Jedziemy z koksem dalej!!!:)
    Dwójka z przodu! Wspaniale!

    Dzwoniłem wczoraj do ośrodka. Pani terapeutka wpisała mi leczenie na terapi dziennej wiec musiałem się tłumaczyć ze nie mogę. Na te zaoczna są wolne miejsca i mam się zgłosić jak wrócę bo wchodzę z dnia na dzień. Super!:)
    Martwi mnie tylko ze są stałe dni, 3 w tygodniu, oraz ze nie ma spotkań indywidualnych z terapeuta- tylko grupa. Na spotkania sam na sam czeka się rok.
    Hmmm może da się prywatnie?

    Wczorajszy wieczór w jaskini lwa okazał się spokojny. Zmienili to miejsce, otworzyli nowa dla mnie czesc gdzie zaszyłem się i oddałem pracy. Zerknąłem na piwo, nie powiem ze nie ale bez smaków. Piłem smoothie;)
    Poszło lepiej niż myślałem.

    Dziś weekend.Znów jakaś impreza z której nie mogę się wywinąć. Ale jadę autem wiec oprócz swoich myśli nie będę musiał słuchać namawiania. Będzie dobrze:) łyknę validol czy inny valerin i przejdę przez to ja przez... przez coś łatwego;) po nitce do kłębka:p

    Przerzuciłem się na standardowa suplementację. Zjadłem tamte opakowania i jem magnez i zestaw witaminy b
    Muszę kupić mineralny i witaminy z Olimpu.
    Dziś puściły mnie zakwasy po ćwiczeniach ostatnich tak wiec sobota niedziela trening!

    Sympatycznego piątku! I dzięki za wsparcie!:)

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

    •  

      @3ezwy: teraz martwia Cie stale godziny ale to chyba dobrze ze jakas dyscyplina bedzie. Tez lapalem sie za glowe jak uslyszalem, ze czeka mnie najmniej 2 lata takiego sznytu. Ale po roku bardzo sobie to chwale. Ba, jak bylem chory i mialem podkladke od lekarza, ze nie moge chodzic to mi tego cholernie brakowalo. Dzis terapia jest w moim zyciu tak samo zwyczajna jak praca, dom, rodzina, hobby. Nawet sobie mysle ze te 2 lata jakie uslyszalem na poczatku to malo. Jest tyle rzeczy ktore wyszly w trakcie i ktorymi chce sie zajac pod okiem terapeutow, ze kolejny rok pewnie zleci szybko. Mozesz napisac PW jakie miasto? Jezeli to co moje to moze podklepie Ci moja poradnie, tu indywidualne z terapeuta sa jakby podstawa, on decyduje o wejsciu na grupe i o calym programie leczenia. pokaż całość

    •  

      @jastrzabnakonarze: Hej! Stałe godziny w odniesieniu do pracy- sporo wyjeżdżam. Ale jakoś poradzę sobie mam nadzieje:)

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    19/365
    Słońce wstaje wiec czas zaczac kolejny dzień:)
    Dzień pełen pracy ale skończy się w jaskini lwa- miejscu gdzie bezstresowo upijalem się wielokrotnie. ‚Piwo wino wódka piwo’ jak to śpiewał jeden Polak,
    Czasami przed miejscami nie ma ucieczki i trzeba im stawić czoła- trzeba zamienić pijackie wspomnienia na trzeźwe chwile- to będzie wyzwanie i bez możliwości wyjścia podejmuje rękawice:)

    Sam, bez kontroli, z własna silna wola:)

    Lubię być trzezwy:) nawet jak sen jest krótki to człowiek budzi się z innym podejściem do życia. Nie próbuje przypomnieć sobie co jest grane dookoła tylko mogę z marszu wejść w nowy dzień!
    Pieknie:)
    I wodę pije w inny sposób;) nie zalewając suchoty a smakując i nawadniające organizm- mała rzecz a cieszy!

    Czas na modlitwę i planowanie popołudnia. Co będę robił zamiast picia? Mam nadzieje ze coś konstruktywnego:)

    Koniec marnowania czasu! Działaj 3ezwy działaj! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    18/365
    Dalej trzeźwiejący:)
    Ile jeszcze będą trwały kłótnie i niesnaski, wypominanie, humory moje i brak opanowania?
    Pewnie długo...
    Męczące dla wszystkich.

    Wczorajsze spotkanie z sponsorem trochę minęło się z moimi oczekiwaniami- wydawało mi się ze będzie to coś w stylu mentoringu, dialogu czy zrozumienia.
    Nie wiem, trochę nie tego się spodziewałem.
    Idę na terapie- potrzebuje poukładać siebie a sam nie dam rady. Muszę się oczyścić psychicznie:)
    zapisze się dopiero w przyszłym tygodniu. Ale na 95% to zrobię.
    Nie przekreślam AA. Idę spokojnie wyznaczona droga i cierpliwie stawiam kroki:)!
    Modlitwa, mitingi, poznanie, i wielka księga!

    Środa to mała sobota- byle do weekendu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    17/365
    Dziś się ruszam! Idę zaplanować dzień a potem na sporty!
    W głowie tragedia. Koledzy mieli racje- lekko nie jest:)
    Coraz mocniej rozważam terapie. Może nauczę się faktycznie żyć? I odpowiednich reakcji na ne stany wkurwi@nia...
    Jestem raz szczęśliwy, coś tylko nie pójdzie po mojej myśli to dopada mnie nerwica...

    Na razie czas na zorganizowany dzień!
    Małe kroczki żeby się nie wypi@rdolic na pierwszym krawezniku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Ale przede wszystkim, na pierwszy rzut celebracja porannej kawy!:)

    Trzezwego wtorku!
    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

    •  

      @3ezwy: zblizasz sie nieuchronnie do fazy muru. Dla mnie najgorsza chyba rzecz jaka przechodzilem. Bez terapii na pewno bym zapil a jak nie to pewnie poszedl w jakies benzo czy inna farmakologie. Ba, ja od pierwszej dlugiej abstynencji jechalem na antydepreskach. A tu po tylu latach na terapii psychiatra mowi ze mam odstawic. No i w fazie muru myslalem, ze to blad, ze sie zapisuje na wizyte i chce spowrotem moje leki. Tyle ze terapeuta powiedzial ze pierwsze pol roku to chuj a nie depresja, ze dopiero pozniej mozna to stwierdzic i mial racje, nie bylo depresji ;-) Co do sportu to na poczatku sie zniechecalem bo mowili ze to pomaga, ze pompuje endorfiny a ja czulem tylko zmeczenie. Dopiero jak sam sobie uswiadomilem, ze pojscie na basen nie zadziala z efektem WOW! jak uzywki to zmienilem myslenie. I teraz wlasnie takie male dawki endorfin, plus rozladowanie napiecia fizycznego daja super efekty. Wiesz, to ze nie pijesz i byc moze podejmiesz leczenie, nie oznacza ze wskoczysz od razu na wyzszy poziom. Ale z pewnoscia pomoze Ci wejsc na taki normalny, troche szary i obsiany rutyna level. Ale takie jest wlasnie zycie ;-) Normalne, z momentami wzlotow i upadkow, z robieniem czegos super ale tez z popelnianiem bledow i uczeniem sie wyrozumialosci wobec siebie samego. Nie ma ludzi ani nieskonczenie zlych ani nieskonczenie doskonalych. Plus jest taki ze mowiono mi ze osoby uzaleznione sa swietnie zorganizowane i odporne w gruncie rzeczy na stres. Za to nie maja odpornosci na sytuacje po stresie, jak emocje opadna i jest tak jakos nijak. Na to zwroc uwage. Ja w czynnym nalogu swietnie sie poruszalem w wysokich i niskich emocjach a jak bylo nudno to musialem sie regulowac zeby miec pretekst do picia. Pozniej jak bylo malo to rok tez cpalem. Ciezko bylo sie wyrwac ale serio, pojscie na terapie to jedno z najwazniejszych wydarzen w moim zyciu. Otworzylo mi oczy. pokaż całość

    •  

      @jastrzabnakonarze: Dzięki! To cenny komentarz z perspektywy wczorajszego dnia i sytuacji na które wpadłem.

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    16/365
    Witam w dniu 16stym mojej trzez....abstynencji:)
    Ciężki weekend. Dużo błędów, nerwów i nauki. Szkoda do tego wracać. Po refleksji trzeba spojrzeć przed siebie i isc dalej wyznaczona, skorygowana droga:)
    Dziś czas na sporty. Zważyłem się i nic się nie zmieniło. Wydaje mi ze hektolitry piwa zmieniłem na dietę i się to zbilansowało. Dobrze. Ta waga jest ok tylko trzeba zmienić proporcje w budowie ciała:)

    Teraz Idę zaplanować dzień z małymi i większymi kamieniami i biorę się do pracy:)
    Codzienne planowanie, codzienne podsumowanie, codzienna modlitwa! Codzienna dyscyplina ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Aby nam wszystkim poniedziałek szybko przeleciał:)!

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    15/365
    Tak, dwa tygodnie minęły! Nie mam ochoty na alkohol. Ale coś nie mogę złapać humoru wczoraj i dziś, i jestem jak gdyby ciagle niewyspany. Wydawalo mi się ze się fizycznie zregeneruje szybciej ale coś nie idzie tak jak myślałem:)
    Dalej jestem nerwowy i łatwo wyprowadzić mnie z równowagi. I chyba sam szukam zaczepki. Zgubiłem gdzieś drugi listek valerinu i przestałem brać te środki uspokajające- może to błąd? Wydaje mi się ze jest gorzej niż było w środku tygodnia. Muszę poszukać opakowania lub kupić nowe.

    Dałem sobie 14 dni na powrót do formy. Dziś czas zacząć żyć :)
    Dzień 15 czas zacząć!:)

    Słonecznej niedzieli! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

    •  

      @3ezwy: wspominalem Ci juz ze dobrze jest w spokojny dzien rozpisac sobie plan ma np. tydzien. I trzymac sie go nawet jak masz dolek. Plan to plan i to pomaga. Ja robie to tak, ze mam rozplanowane wieksze tematy na sztywno. A jak pojdzie cos sprawniej to na bierzaco dokladam sobie mniejsze i malutkie tematy na biezaco. Np. zjem kebaba, albo pojde ma spacer, albo poleze czy pospie. Lub zrobie male zakupy do domu czy bardziej zlozony obiad dla rodziny. Na terapii nam to obrazowali wielkim slojem do ktorego wkladamy kamienie. Wazne rzeczy to duze kamienie, jak juz zaden nie wejdzie to trzeba dac go do kolejnego sloja czyli na inny dzien. A w pierwszym sloju masz miejsce na kilka mniejszych kamieni i kamykow ktorymi mozesz wypelnic czas. To bardzo wazne na poczatku leczenia. Kiedy nie masz wiedzy i narzedzi na temat choroby. Zajmujesz sie roznymi rzeczami zeby nie zatopic sie w glodach i poczuciu pustki. Mi juz teraz pewne rzeczy przychodza z latwoscia. Sa takim samym standardem jak zjedzenie sniadania, kąpiel czy sen w nocy. Nie mysle o nich, poprostu sie dzieja. pokaż całość

    •  

      @jastrzabnakonarze: Zrobiłem ale taki ogólny. Chyba za ogólny. A może zbyt duże zadania jak na jeden dzień i nie mogę przez nie przejść w związku z różnymi rodzinnymi sprawami. Trzeba to rozbić i planować dokładniej.
      Przećwiczenie to zaczynajac od dzisiejszego wieczora.
      Dobry pomysł z małymi kamykami!

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    14/365
    Piątkowo imprezowy wieczór udało się przejść bez większych ciągotek. Było trochę tłumaczenia dlaczego, ze może jednak, jedno małe itd, ale sprawa auta i kierowania w drodze powrotnej, chodź z widoczna dezaprobata zamykała ludziom buzie.
    Nie miałem ochoty na alko. Bardziej, o dziwo, na papierosy. Z biegiem wieczoru i patrzeniem na coraz to bardziej upite osoby wręcz odrzucało mnie od tego zgubnego napoju:)
    I ta won alkoholu w powietrzu- dziwnie nieprzyjemne.

    Nie miałem pojęcia ze będzie taka różnica zdan co do tego jaka pomoc wybrać. Byłem wręcz pewien ze to się jakoś łączy i przenika jedno z drugim a tu widzę ze są mocni zwolennicy AA i terapi ‚tradycyjnej’
    Ponoć każda droga jest dobra jeżeli skutecznie prowadzi do celu:)

    Czas na pochłonięcie się w pracach domowych i wewnętrzny dialog moralny;)
    I rozkoszowanie się trzeźwym dniem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A może wcześniej relaks z rodzina? Poranek bez kaca daje tyle możliwości;)

    Udanej soboty Mirki i Mirabelki!!
    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  
    3ezwy via iOS

    +192

    13/365
    Ale ten czas leci;)
    13- tyle dokładnie dni rok temu nie piłem. Przejrzałem wiadomości i okazuje się ze właśnie w piatek, wybierając się na weekend uległem. Właściwie to nawet jechałem ze świadomością ze się napije.
    Szkoda tego roku. Jak i innych kiedy obiecałem ze nie będę. Mam notatki z przed 3 lat gdzie pierwszy punkt to ‚zero alko’...
    Czas ucieka między palcami i nie odzyskamy tych zapitych chwil...
    Wierze ze tym razem będzie inaczej:)

    Wczoraj zostałem wystawiony na próbę. Najpierw patrzyłem jak znajomy wlewa w siebie piwo za piwem a potem miałem 4 h w miejscu gdzie każdy alkohol w każdej ilości mozna mieć dla siebie.

    Powiem szczerze ze nawet byłem dumny i szczęśliwy ze pije sok i jestem trzeźwy. I ze nie będę miał kaca!:)
    Wiem, nie powinno mnie tam byc w ogóle ale czasami się po prostu nie da.

    Dziś tez nie miałem snów o alko- czyżby ta witamina B6 tak szybko pomagała? Nie wiem ale jadę z aplikacja tabsow zgodnie z planem:)

    Dzięki uprzejmości Mirka poczytałem sobie wczoraj o objawach nawrotow. Fajnie! Dobrze mieć to na telefonie i moc zajrzeć w razie potrzeby. Czytam tez codziennie WK i modlę się o trzeźwość. Na początku czułem się nieswojo ale teraz nawet weszło mi to w krew. Podbudowywuje!

    Zrobiłem tez plan na miesiąc, który to będę rozwijał systematycznie. Co chce osiągnąć w różnych sferach.
    I nie będę już marnował czasu! Chce iść do przodu a nie stać w miejscu z butelka w ręce! Naprawdę!:)

    Przed nami weekend- trzymam kciuki abyśmy wszyscy mieli trzezwy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Miłego piątku!

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

    •  

      @muciosgracjas: Nie wiem, czemu każdy zapomina o farmakologii. Już prof. Ventulani zwracał na to uwagę, że kompletnie się to pomija. Zauważył, że w USA Naltroksen nie zyskuje na popularności, bo terapie prowadzą leśne dziadki, które uważają, że koszmar głodu alkoholowego to jest swojego rodzaju pokuta. To jest pojebane

    •  

      .@fenis: to ibogaina może. Jako aptekarz politoksykoman po kojarzę mam pewną wiedzę. Jak biochemia jest rozjechana to proszki są na czele. Serio zacząłem łykać silna SSRI ostatnio bo wyjechałem za granicę do pracy i różne przykre objawy z t związane miałem. Wiadomo że proszki nie są kamień filozoficznym ale dobrze dobrane ułatwiają sprawę.

    • więcej komentarzy (68)

  •  

    12/365
    Pięknie się patrzy na dwucyfrowy numer z dniami trzeźwym:)
    Podążam za pierwszymi wskazówkami sponsora. Staram się nie zmarnować czasu i wykonuje zadanie jakie dostałem. Pewnie to placebo ale już widzę zmianę w zachowaniu;)

    Wczoraj praca a później fizyczne spełnienie;)ciezko jest zacząć ale jak już się zrobi ten pierwszy krok to idzie- i miło się patrzy na efekty.
    Dieta coraz bardziej mi wychodzi. Częstotliwość posiłków i pamiętanie o tym co i kiedy jem.

    Dziś w końcu znajdę godzinę dla siebie. Wczoraj liznąłem trochę temat planu na przyszłość a dziś czas będzie aby go rozbudować.

    Dziękuje za dyskusje o terapii i AA:) dobrze się czyta różne poglądy mimo ze czasami widać emocje:)
    I dziękuje za wsparcie!
    Trzeźwego dnia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    11/365
    Kolejna noc pełna snów:) tym razem się nie ugialem i mimo długiej walki w sklepie przed lada skończyło się na bezalkoholowym. Ale wstałem zdenerwowany:)
    Naprawdę tak realne ze jestem zły na siebie za to co się działo:)

    Mam już chyba wymarzony zestaw tabletek;) asprgin, B6 50 mg, kudzu i valerin. Staram się dawkować wg informacji z opakowania. Zapomniałem tylko o wodzie, sam nie wiem czemu, i wczoraj coś słabo się czułem. Od dziś obowiązkowa butelka dziennie.

    Nerwy i rozdrażnienie przychodzi pare razy na dzień. Przechodzę to łagodnie i staram się zapanować. Mam nadzieje ze pomoże duża dawka witaminy B6.

    Wczoraj miałem bardzo udane spotkanie na AA. Na tyle dobre ze wstrzymam się chwile z decyzja o terapii. Dogadałem się i mam sponsora, z którym zaczynam prace. To był mój cel i jego osiągniecie, choć to mały krok, dało mi dużo siły.

    Dziś popołudnie to czas prac fizycznych. Trochę żeby zabić myśli, trochę żeby się zająć i wejść w inna formę dnia. Cały czas mam problem aby zaskoczyć z organizacja czasu. Może poprostu nie wszystko na raz.

    Środa minie tydzień zginie;) krok od weekendu!
    Miłego dnia Mirki!

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

    •  

      @abart_bo_co
      Może lepiej będzie, jak podzielę się swoim doświadczeniem w tym temacie. Chodziłem na terapię dochodzącą, raz w tygodniu jedna godzina. Przez pierwsze 7 miesięcy indywidualnie , później rok pogłębionej grupowej. Terapeutkę miałem świetną, z którą dobrze się dogadywałem. Stosowałem się do jej zaleceń, i nie piłem przez cały czas trwania terapii. Postępowałem tak, jak na terapii mnie uczono.
      Pomimo tego w moim życiu tak naprawdę prócz tego że nie piłem nic się nie zmieniło. Nadal myślałem po pijanemu. Doszukiwalem się ciągle głodów, nawrotów itp. bałem się alkoholu jak ognia, kazałem wyrzucić wszystko co związane z alkoholem z domu, przestałem się spotykać ze znajomymi, bo tam był alkohol. Uważali mnie za nawiedzonego. Ciągłe kłótnie z żoną o byle gówno. W pewnym momencie, chciała zabrać dziecko i wyprowadzić się z domu bo nie mogła ze mną wytrzymać.
      Postanowiłem szukać czegoś innego, i trafiło na AA. Po jakimś czasie poprosiłem o pomoc w postawieniu kroków i już w trakcie ich stawiania moje życie zaczęło się zmieniać na lepsze. Przestałem się skupiać na sobie jak to terapia sugeruje i zająłem się chęcią bycia pomocnym innym (nie tylko alkoholikom). Teraz, moje relacje w domu są bardzo dobre. Pomimo wielu problemów jakie pojawiają się w moim i żony życiu żyjemy w zgodzie. Często pytam żonę czy jest ze mną szczęśliwa i nie obawiam się jaka będzie odpowiedź.
      Przestałem się bać alkoholu, nawrotów, głodów. Nie doszukuje się już tego.
      Jestem wolnym, i szczęśliwym człowiekiem.
      Żyje według kilku prostych zasad, i używam narzędzi jakie dał mi program i jestem w tym konsekwentny.

      Nie twierdzę że terapia jest zła i nic mi nie dała. Dała mi to co na początku każdego alkoholika najważniejsze, trzeźwość. Nie jestem przeciwnikiem terapii. Jeśli ktoś chce iść, napewno nie będę jej odradzał.

      Takie jest moje doświadczenie i możesz to nazwać jak chcesz.
      pokaż całość

      +: Polupe
    •  

      Moim doświadczeniem jest, że terapia nie ma rozwiązania na alkoholizm. A alkoholizm tj stan umysłu - niespokojny, skory do gniewu, do rozgoryczenia, pretensjonalny, szukający dziury w całym. Wszystko jest nie tak i wszystko jest nie takie. Na pewnym etapie picia alkohol był dla mnie lekarstwem dawał wypocząć mojemu umysłowi. Całe swoje życie funkcjonowałam jak ktoś kogo by wyrzucili z kosmosu i zapomnieli dać przepis na życie. Byłam pełna lęków i nieszczęść. Kiedy wypiłam pierwszy alkohol w swoim życiu ten alkohol przyniósł mi ulgę. Mogłam wyjść do ludzi, zniknęły wszystkie lata lęku, stałam się duszą towarzystwa. Mogłam się śmiać i nie bać się co inni o mnie pomyślą. Więc alkohol był wtedy dla mnie lekarstwem.
      Przeszłam nie jedną terapię czy to indywidualną czy grupową i to nie potrafiło zatrzymać mojej choroby. Choroba dalej się rozwijała pomimo, że już wtedy nie piłam, ale cały czas towarzyszyła mi obsesja umysłu. W ten sposób objawiał się nieleczony alkoholizm. Dziś wiem, że alkoholizm to nie jest picie wódki tj stan umysłu w jakim się znajduje. W swoim życiu doszłam do momentu, że nie mogłam wytrzymać sama ze sobą, bliscy zaczęli się odsuwać A ja nie wiedziałam co mi jest. Wtedy w moim życiu pojawił się człowiek, który powiedział mi o rozwiązaniu. Powiedział o Program Anonimowych Alkoholików z książki Anonimowych Alkoholików zwanej Wielką Księgą. Poprosiłam tego człowieka o przekazanie mi tego programu dokładnie tak jak zaleca książka. Tym człowiekiem był mój Sponsor zrobiłam dokładnie to co zaleca książka i dokładnie tak jak zaleca książka i dziś mam życie o jakim nawet nie marzyłam. Dziś moja dłoń jest wyciągnięta zawsze i wszędzie gdzie tylko mogę być pomocna. Więc wszystkim tym, którzy są na początku drogi, tym którzy szukają rozwiązania na ten beznadziejny stan umysłu, bądź tym, którzy jeszcze nie wiedzą że istnieje rozwiązania a chcą powrócić do zdrowia życzę by znaleźli Sponsora, który ma ten Program postawili Kroki tego programu dokładnie tak jak zaleca książka i żyli szczęśliwie jako wolni ludzie ze spokojem wewnętrznym i ciszą w głowie.
      Pozdrawiam Serdecznie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    10/365
    Łapie dzień dziesiąty!
    Dziś w śnie robiłem nalewki i bimber:) chociaż tyle ze nie piłem;)

    Wierzycie ze ktoś tam z góry daje znaki? Wczoraj wchodzę do sklepu i już z daleka widzę ze stoi w kolejce, najprawdopodobniej bezdomny, po kolejna porcje alko. Przekraczam próg a gość bęc na podłogę i dostał padaczki alkoholowej. Masakra- karetka wyciąganie gościa ze sklepu itd. Złe się na to patrzyło.
    Dwie godziny później prawie nieznajomy gość ni z gruchy ni z pietruchy opowiadano mi dwie historie ze swojej rodziny jak ludzie stoczyli się prezes alko - jeden z nich zmarł.
    Daje do myślenia....

    Zgodnie z sugestiami zakupiłem witaminę B (zestaw- akurat nie było samej B6) o aspargin. Wiec jem regularni to + kudzu 3x dziennie + dwie tabletki uspakajające. Jedna w pracy, druga godzinę przed spaniem.
    Miewam jeszcze raz na jakiś czas chwile słabości nerwów i rozdygotania ale wydaje mi się ze jest to do opanowania i przechodzi łagodnie.
    Z twarzy zeszła mi tez opuchlizna (taka pijacka- chyba woda czy coś) i zacząłem wyglądać normalniej:)

    Po licznych komentarzach zdecydowałem ze na 90% pójdę na terapie ambulatoryjna (zaoczna;)) jutro postaram się to załatwić. Muszę to jeszcze omówić z rodzina ale nie chce ryzykować ze za dwa czy sześć tygodni wrócę w to samo dziadostwo.
    Dziś za to spotkanie AA. Muszę ogarnąć sponsora i zacząć prace. Szkoda kolejnych bezproduktywnych dni a tez chciałbym mieć do kogo zadzwonić w wypadku słabości ( choć tu muszę szczerze podziękować Wykopkom bo ofert wsparcia jest sporo!:))

    Z domu pozbyłem się wszystkich pustych butelek- ale tego było. Na Polkach, w garażu, w szafkach. I takie pokitrane- ciekawe ile jeszcze odkryje...

    Alkohol w domu został. Pech chciał ze dostałem dużo robionych trunków i nie mogę spróbować. No nic- będzie dla innych:)

    Piłem wczoraj sok porzeczkowy z kieliszka do wina. Ma mocny smak i całkiem przyjemnie się siedziało- nie wiem czy to dobry ruch- pewnie macie doświadczenie?

    Dziś kończy mi się ochronka na odtrucie i zaczynam wchodzić na wyższe obroty. Dość marnowania czasu:) czas zacząć zyc ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Pozdrowienia i trzeźwego dnia!
    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    9/365
    Przede mną dzień dziewiąty. Skończył sie długi weekend i trzeba wrócić do rzeczywistości. Szkoda:) kto nie lubi wolnego?!

    Dziś znów miałem sen. Tez taki długi, tez z piciem, Tez z wyrzutami sumienia. Obiecywałem sobie ze to tylko dziś, tylko pare piw i od jutra nie pije. Jak to się ciągnie, jakie jest realistyczne! Wydaje się ze można nim dowolnie sterować. Masakra:)

    Wczoraj po raz pierwszy spotkałem się z tym co pisał @gikeryooo : powrót do trzeźwości to nie powód aby nosić cię na rękach. To powrot do wyczekanej normalności. I strach w oczach bliskiej osoby aby nie powróciło to co było kiedyś. I strach w moich oczach po tych historiach ze ludzie wracają po latach...

    Rozważę jednak terapie- poznać dokładnie chorobę to sedno sprawy. Wiedzieć co i dlaczego się dzieje pomoże podczas Jest opcja ‚zaoczna’- trzeba się pojawić 3x w tygodniu i trwa 3 miesiące ale to zawsze jakieś rozwiązanie. Ponoć nie tak skuteczna jak dzienna ale zawsze. Ktoś był na takiej?

    Wczoraj kolejne tłumaczenia ze nie pije:) ludzie przyzwyczaili się przez lata ze maja we mnie kompana do „kieliszka” i teraz trzeba to odkręcać. Ale- to pewnie kwestia czasu:) to nauka bycia asertywnym.

    Wysypiam się całkiem niezle i mam apetyt. Dziwne- waga na razie bez większych zmian- ale może to jeszcze nie ten moment. Dużo tez spalam bo cały czas coś robię:) powoli wprowadzam dietę. Dobieram jakie produkty jem w ciągu dnia i staram się jeść coraz częściej. Jestem na 4 posiłkach- cel jest 5 może 6.

    Generalnie jeżeli ktoś planuje przestać to oprócz standardowych rad ja polecam czymś się zająć. Najlepiej siłowym. Czymś co nie wymaga dużo cierpliwości. Jest proste a zarazem wymaga zaangażowania i meczy.
    Zapominam o problemach i koncentruje się tylko na zadaniu. W pewien sposób wyzywam się i uwalniam złe emocje, zapominam o myślach.
    Po jestem zmęczony wiec tez łatwiej zasnąć nie męcząc się dyskusjami wewnętrznymi;)

    Nie znalazłem czasu dla siebie wczoraj. Ale może dziś w pracy? Im szybciej tym lepiej!

    Czas na celebracje porannej kawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Trzeźwego poniedziałku!

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

    •  

      @3ezwy: nie wiem. Ale wiem ze jak bylem chory to musialem im przynosic wydrukowane zwolnienie bo mowili ze nie maja do tego zusowskiego systemu dostepu. Jezeli chodzi o same placowki leczenia uzaleznien to im nie warto sciemniac, sa ludzie ktorym nie pyklo za pierwszym razem a szczerosc pomaga rozwiazac klopot, poszukac co bylo nie tak. Jezeli chodzi o szukanie pracy i takie tam to nie mam pojecia, ale chyba tez nie bardzo moga takie info uzyskac. Ogolnie u mnie na grupie kazdy kto potrzebowal przeorganizowac cos w pracy zeby uczeszczac na zajecia zwyczajnie postawil kawe na lawe przed pracodawca i nie slyszalem zeby ktos mial z tego tytulu problemy. Ja to nawet uwazam za maly plus bo jednak trzezwy pracownik to dyspozycyjny pracownik ;-) pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    8/365
    Jest tydzień!!!:) coś pięknego! Mała rzecz a cieszy!
    Humory bez zmian. Może trochę łagodniejsze lub po prostu nauczyłem się kiedy zjeść tabletkę aby to wyhamować trochę.
    Pierwsze sny jak łamie postanowienie i pije. Byłem przerażony- nie wiedziałem czy to sen czy dzieje się naprawdę.
    Noce przesypiam b dobrze. Czuje się rano zaspany w dobrym tego słowa znaczeniu i tak jak w zeszłym roku przestałem wstawać o 5
    Dziś niedziela. Dzień 8. Postanowiłem ze znajdę 1h dla siebie i zaplanuje sobie następne dwa tygodnie i zrobię zarys dłuższego okresu. Bez tego będzie ciezko!

    Naprawdę cieszę się z tego długiego weekendu. Odpocząłem fizycznie i miałem czas się zacząć przestawiać na nowe tory.

    Miraski słonecznej i trzeźwej niedzieli ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    7/365
    Piękna noc! Sen nie tak mocny jak w poprzedniej ale czuje ze się wysypiam
    Wczoraj kupiłem piwo bezalkoholowe. Jechałem na grila i nie miałem siły się tłumaczyć wiec przelałem do kufla żeby mieć świętu spokój. W tym zakresie pomogło:)
    Na początku miałem wyrzuty sumienia, ze jednak to piwo i ze przypomni mi się smak itd. Nic bardziej mylnego. Taki shit smakowy jakich mało. Podobne zupełnie do niczego. Wypiłem pół i wylałem.
    Zacząłem jeść magnez i ten valerin. Niestety dzień miałem dalej rozchwiany. Raz potrzebuje czułości raz wkurwi@m się za pojedyncze słowa w moja stronę itd w koło. Muszę jechać po polecana witaminę b6 w dużych dawkach i inne przyswajalne magnezy itp. Wczoraj tego nie ogarnalem.

    Miałem moment wczoraj wieczorem ze przyszła mi taka prosta a zarazem szczera mysl „ale bym się napił”. Nie poszedł na imprezę czy grila czy do znajomych. Po prostu siąść i pic.

    Chyba zrobię sobie jakiś plakat lub może kalendarz powieszę, gdzie będę zaznaczał, w której fazie jestem trEzwienia i jak dalekoaby przypadkiem nie oszukać samego siebie i zacząć od nowa

    Dzis czas z rodzina, praca fizyczna i relaks. Dziękuje Bogu ze jest długi weekend i mogę wypocząć, przemyśleć wszystko to bez żadnej spiny.

    Wrócił apetyt i zaczynam jeść rozsądniej. Częściej, więcej i patrzę co i kiedy (w sensie ze no białkowe produkty na wieczór”

    Udanej soboty wykopki ( ͡° ͜ʖ ͡°) glowa do góry!:)
    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    6/365
    Co to była za noc! Pierwsza cała przespana i to w dodatku 8 i pół godziny snu! Jak miło!:) ale czułem ze to może być to bo miałem tak ciężkie i bolące powieki w ciągu dnia, jak gdyby organizm próbował powiedzieć ‚teraz jest czas żeby się wyspac’
    Wczoraj do południa dalej miałem jazdy z humorami emocjami niepewnością. Dalej smutny i nadąsany.

    Po południu kupiłem validol i valerin max oraz jakieś tabsy magnes potas i witamina B w jednym- zjadłem dwie a dziś rano trzecia.
    Pani w aptece poinformowała mnie ze validol szybciej działa bo jest do ssania a valerin jest mocniejszy. Zjadłem na wieczór 1 tabletkę tego drugiego. nie wiem czy to placebo, czy już trochę ze mnie zeszło wszystko czy faktycznie mi pomogło. Ale byłem spokojniejszy.

    Wczorajszy plan prawie się udał nie licząc pracy fizycznej. korzystałem z dobrej pogody i postanowiłem przełożyć wszystko na dziś. Coś już kropi wiec chyba ten ruch był dobry.
    Wracając do alkoholu to wczoraj złapałem się na tym ze zrobiło mi się zle jak zrozumiałem ze już nie napije się lampki wina dla relaksu na tarasie. Ale zaraz potem przyszły wspomnienia jak tam leżę wpół przytomny i zalewam się kolejnymi butelkami...

    Powoli łapie apetyt. Wczoraj śniadania jeszcze nie jadłem ale obiad i kolacje juz ze smakiem. Dziś na śniadanie prawdziwa uczta- kanapki z masłem szynka serem i cebula:)
    Zauważyłem ze mam więcej chęci do działania. Jeszcze nie jestem na pewno na pełnych obrotach ale takiej kanapki nie przygotowałem od lat!:p niby mała rzecz ale naprawdę widać ze coś się ruszyło. Kiedyś wyciągałem z lodówki plasterek szynki i to było na tyle.

    Ponieważ przeszedłem przez dzień piąty to mogę powiedzieć ze tak długa przerwę miałem we wrześniu zeszłego roku kiedy to wytrzymałem okolo dwa tygodnie. Od tamtego czasu złapałem 3 lub 4 dni na początku tego roku. Raz.

    No to wejdźmy w ten 6 dzień:) Miłego!
    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

  •  

    5/365
    Jest! Piąty dzień! Słoneczny poranek!:)
    Ale wczoraj nie było tak różowo.
    Do godziny 12 jeszcze jako tako ciągnąłem te schedę. Potem zacząłem się robić nerwowy. Sam nie wiem o co i po co ale jest to nie do opanowania. Jeżeli ogólnie mówiąc objawy fizyczne minęły, może poza lekkim bólem głowy i brakiem apetytu, to w głowie jak gdyby gorzej. To co się działo wieczorem to jakiś koszmar. Chodziłem po prostu wkurwi@ny chyba sam na siebie a zarazem cały świat. Byłem tak nabity złymi emocjami ze łzy cisnęły mi się do oczu i przekleństwa na usta. Cały roztrzęsiony nie mogłem znaleźć miejsca dla siebie. Wszystko mnie drażniło i doprowadzało do szału.
    Chciało się pic. Najbardziej w ciągu tych ostatnich dni.
    W niedziele Oglądałem vlog na YT ‚bez zniewolenia’ i tam wspominał prowadzący ze przestać pic trzeba dla siebie nie dla kogoś innego- bo na kogoś innego zawsze znajdziesz powód żeby się zezłościł i z tej okazji wypić.
    Święta prawda. Chodziłem wczoraj 2 godziny w kółko i powtarzałem „nie pije dla siebie, nie pije dla siebie, chce być zdrowy”.
    Dziwne ale pomagało. I było błogosławieństwem bo wszyscy dookoła czaili się aby wyprowadzić mnie z równowagi:)
    Muszę znaleźć jakieś tabletki na uspokojenie. Nie jakieś mocne na receptę żeby pójść z nałogiem w inna stronę;) Coś dobrego i bezpiecznego. Jakieś pomysły?
    Mam validol ale nic mi on nie daje prócz smaku mięty w ustach.
    Wczoraj jak o tym myślałem to w TV leciała reklama Valerin Max- ktoś coś powie na ten temat?

    Byłem na spacerze wczoraj. I doszedłem do wniosku ze muszę się nauczyć być szczęśliwy na trzeźwo. To zupełnie coś innego niż radość z kolejnej otwartej butelki. A ostatnio słyszałem ze uśmiecham się tylko gdy zaczynam pic...
    Muszę tez coś zacząć robić dla siebie w końcu (nie mówię o piciu) bo ostatnio wszystko kupowałem, planowalem i decyzje podejmowałem takie aby innym było dobrze. Może jako zadość uczynienia za moje pocie a może nie milem sily na siebie.

    Dość rozkminiania. Czas wejść w nowy dzień!:)
    Dzień z takim planem:
    - jak najmniej telefonu, jak najwiecej rodziny
    - chwila dla siebie na rowerze
    - praca fizyczna
    - normalne śniadanie:))

    To trzezwego dnia Mirki i Mirabelki! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #alkoholizm
    #3ezwytrzezwieje
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #3ezwytrzezwieje

0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:1,0:0,0:1,0:0,0:0

Powiązane z #3ezwytrzezwieje

Archiwum tagów