•  

    6 rano - przed chwilą się obudziłam. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że zasnęłam po 1w nocy i kilka razy się budziłam. Myślałam, że może dłużej pośpię ( ಠ_ಠ)...

    Nie wiem czy to efekt małej rozpuszczalnej kawy, którą wczoraj wypiłam, czy może tego, że dzisiaj mam wizytę u hematologa i gdzieś wewnętrznie to przeżywam.
    Będzie dobrze, trzymajcie kciuki.

    #hashimoto #choroby #wyznanie #tarczyca #panihashimoto
    pokaż całość

  •  

    Mireczki kochane...
    Wczoraj wieczorem miałam USG tarczycy. Pani znalazła mi 6 guzków, w tym jeden dość chyba spory skoro mam mieć biopsję. Jak to jednak na prywatną służbę zdrowia przystało, i tak muszę czekać tydzień na cokolwiek. W związku z tym odchodzę od zmysłów i panikuję.
    Moze ktoś będzie w stanie zinterpretować opis badania i mnie uspokoić?

    "Niejednorodny guzek o wymiarach 9x6x11 z obecnością drobnych hiperechogennych odbić mogących odpowiadać mikrozwapnieniom. W obrębie zmiany rejestruje się centralny i obwodowy przepływ naczyniowy".

    #tarczyca #choroby #lekarzmirko #guz #pytaniedoeksperta
    pokaż całość

    źródło: 1564548856019.jpg

  •  

    Pijcie ze mno kompot mireczki, bo wbijam na 21lvl (。◕‿‿◕。)
    #urodziny #starosc
    Czeka mnie dłuuugi tydzień, bo prawdopodobnie będą mi wycinać #tarczyca ( ͡° ʖ̯ ͡°) więc czeka mnie trochę latania po lekarzach.

    źródło: 1562561305572.jpg

  •  

    #szpital #poznan #szczecin
    Z góry przepraszam za wołanie po tagach, ale od 4 miesięcy przeżywamy z żoną jakąś traumę, dziesiątki badań, wszystkie wyniki w normie i nic nie wskazuje na przyczyny jej objawów. Objawowo wygląda to jak problemy immunologiczne, coś z #tarczyca #hashimoto niestety żadne badania tego nie potwierdzają. Zrobiliśmy również badania hormonalne w kierunku nadnerczy. Być może znalazł by się tu Mirek lub Mirabelka mogąca polecić #lekarz najlepiej pracującego w szpitalu klinicznym gdzie można by było dojść co się dzieje. Mamy skierowanie do naszego lokalnego szpitala, niestety oni ręce rozkładają patrząc na wstępną diagnozę i nie mogą wykonać badań by ją potwierdzić bądź zaprzeczyć - nie mówiąc już o ustaleniu przyczyny. Z góry dziękuję. pokaż całość

  •  

    Tak jakoś wyszło, że na wypok wrzucam głównie wpisy turystyczne, a na fb o zdrowiu/jedzeniu, ale dzisiaj będzie trochę inaczej ;-) Niedawno i trochę przypadkiem przeczytałam książkę "Autoimmunologia. Podróż po zdrowie" dietetyczek klinicznych m.in. z poradni MedFood i napisałam na bloga recenzję. Polecam wszystkim osobom z chorobami autoimmunologicznymi jak #hashimoto Dobry wstęp do diagnostyki, diety i suplementacji w takich przypadkach i ogólnie zmiany stylu życia na zdrowszy. Warto wiedzieć, że temat nie kończy się na "TSH w normie" albo "trzeba brać te tabletki do końca życia, a w razie czegoś będziemy zwiększać dawki"

    #zdrowiepaleo
    #zdrowie #dieta #tarczyca #aip
    pokaż całość

    źródło: zdrowiepaleo.pl

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Sprawa raczej intymna, ale raz że muszę się wygadać, a dwa szukam jakiś rad, co z tym zrobić, a może ja po prostu źle myślę
    Ogólnie chodzi mi o sferę dotyczącą #seks #malzenstwo #zwiazki i #rozowepaski

    Jestem ponad pół roku po ślubie, mam fantastyczną żonę, którą ogromnie kocham i w żadnym wypadku nie chciałbym nigdy poprowadzić swojego życia inaczej.
    Problemem jest tylko sfera seksualna między nami. Przed ślubem dość często dochodziło do różnego rodzaju zabaw - oral, petting, ale nie do stosunku, bo jakoś oboje chcieliśmy poczekać do ślubu.

    Z czasem było tych sytuacji coraz mniej, przed ślubem intensywność spadła do zera - ale stres, masa obowiązków z nim związanych, rozumiałem to.

    Po ślubie do zbliżeń dochodziło - oral, petting - bez seksu.
    Kilka razy wspominałem żonie że czas coś z tym zrobić, że to bardzo ważny element małżeństwa. Mówiła, że kobieta działa inaczej, że jej się nie zawsze chce, że nie jest facetem któremu się zawsze chce.
    Ale ja z drugiej strony też nie oczekuje nie wiadomo czego. Chciałbym żeby do stosunków dochodziło po 2-3 razy w tygodniu, to chyba nie jest jakaś przesadna ilość.
    Coraz częściej łapię się na tym, że przez brak zbliżeń jestem coraz mocniej sfrustrowany, nerwowy, bardzo spadła mi samoocena, nie czuję się męski i pojawiają się myśli, że seks dla mojej żony to tylko przykry obowiązek i jak będziemy chcieli dziecko to wtedy do niego dojdzie, a poza tym nie ma on znaczenia. Czuję się jak chodzący bank spermy.
    Kolejną kwestią jest to, że wcześniej ona była po prostu zupełnie inna - lubiła być ze mną w łóżku, a nawet nie tylko tam, lubiła ostrzejsze zabawy, BDSM, seksowną bieliznę, starała się dla mnie, wykazywała inicjatywę, czułem z jej strony duże pożądanie, namiętność, sama inicjowała zbliżenia, po prostu czułem że ma na mnie ochotę, a teraz tego wszystkiego nie ma. Bieliznę jej kupuję, ale i tak jej nie chce zakładać, bo "nie lubi", jak chcę coś zmieniać, urozmaicać to nie bo po co, tak jest dobrze, a ja nie chcę żeby za jakiś czas to (zbliżenia) było takie, nie wiem jak to nazwać, metodyczne? W tej chwili do jakiś zbliżeń dochodzi 1-2 razy na 2/3 tygodnie

    Przyczyny tego wszystkiego upatruje w chorobie tarczycy, żona miała nadczynność, przyjęła rok temu radiojod, poziom hormonów się niby wyrównał, ale nie bierze żadnych leków, bo lekarz jej nie przepisał. A od tego momentu wszystko zaczęło się zmieniać, stała się bardziej drażliwa, nerwowa, seksualność spadła na bardzo daleki plan.

    Może problem jest we mnie, może za dużo oczekuję, może moje wyobrażenia o sferze seksualnej w małżeństwie są błędne, może właściwie to jest normalnie?
    Jeżeli nie to co powinienem zrobić? Czy ktoś kto leczył się na #tarczyca zauważył takie zmiany u siebie? Czy to znika? Jak spróbować to rozwiązać?

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

  •  

    Już po operacji wycięcia tarczycy. Morfinka pięknie działa i nic nie boli ( ͡º ͜ʖ͡º) Dzięki Wam za wsparcie!
    #rakcontent #tarczyca #szpital

    źródło: 1533137995579.jpg

  •  

    TL:DR - w ciągu ostatniego półtora roku ze zdrowego aktywnego człowieka zamieniłem się we wrak ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    ....

    Za cholerę nie wiem co robić i gdzie szukać pomocy :(

    Jestem "w sile wieku", jeszcze raptem dwa lata temu biegałem "połówki", jeździłem, trochę pływałem. Nie byłem nie wiadomo jak bardzo aktywny ale starałem się prowadzić zdrowy tryb życia.

    Od jakiegoś roku półtora jest coraz gorzej i gorzej...
    Pojawiają się dziwne problemy ze zdrowiem lub wracają przeszłe dawno choroby.

    Najpierw dość nagle straciłem kondycję i siły. Przestałem biegać bo zaczęło to być dla mnie trudnym do pokonania wysiłkiem. Z 20 km zrobiło się tak, że miałem problem przebiec 5 a mięśnie dosłownie mnie paliły. Przestałem jeździć bo ciężko było mi kręcić pedałami.

    Wróciła astma. Zacząłem dosłownie się dusić, w nocy nie mogę czasem spać bez Ventolinu. Rano też czasem mnie dusi. Od czasu do czasu męczy mnie bardzo bolesny suchy kaszel.

    Do tego pojawiły się problemy ze snem, budzenie się w nocy, obfite nocne pocenie się. Pocę się też w dzień - byle wysiłek powoduje, że dosłownie leje się ze mnie pot strumieniem i wszystko aż się do mnie klei. Leje się ze mnie kiedy jem, kiedy się kąpię, kiedy sprzątam.

    Najgorsze jest jednak to, że jestem tak cholernie słaby. Słaby jakby od środka zżerała mnie jakaś choroba. Wykańcza mnie dosłownie przejście kilometra od autobusu do domu, muszę się zatrzymywać i łapać oddech. Czasem aż mi serce wali jak szalone. Kiedy idę bolą mnie mięśnie w nogach, czasem nawet robi mi się słabo, czasem plączą mi się nogi. Wracając do domu mam problem żeby wejść po kilku stopniach. Czuję się jak stary schorowany człowiek.

    Kuźwa, nie wiem co się dzieje :( Jestem tym przerażony a lekarze jedyne na co patrzą to wyniki, które też nie są zupełnie dobre ale nie są też najgorsze.

    #zdrowie #medycyna #leczenie #tarczyca #niewiemjakotagowac #choroba #interna
    pokaż całość

    +: Aroos, d....q +4 innych
    •  
      P........n

      +1

      To jest trochę czepialstwo xD

      @Anthermil: bardzo. Zwrocenie uwagi na nieodroznianie przyczyny od skutku jest tak bardzo czepialstwem. Nie to co jechanie ad personam ze sie denerwuje bo cos dlugo tlumacze.

      Dlatego jak ciągle od niego słyszę, że powinienem mieć TSH 1 max 2 z hakiem, a ty piszesz nagle o 10 to się trochę zdziwiłem.

      @Anthermil: bo jest roznica miedzy tsh wzorowym jakie powinienes miec, a niedoczynnoscia klasyczna (miedzy tym jest wlasnie subkliniczna). Jesli lekarz zacznie cie leczyc nawet przy niedoczynnosci subklinicznej to bedzie regulowal hormony do poziomu idealnego w stosunku do twego wieku (mlodym osobom reguluje sie zwykle na ok. 1, u starszych moze to byc wrecz szkodliwe). To nie znaczy ze majac np. 2,1 mialbys niedoczynnosc. Wiek 20 u facetow teoretycznie moze sie jeszcze wiazac ze wzrostem, rozwojem, szybki metabolizm jest pozadany, faktycznie moga pojawiac sie objawy szybciej niz u osob starszych, czesciej wysyepuje klasyczna objawowa postac przy tsh ponizej 10, nie ma jednak zadnej granicy typu 5, o leczeniu decyduje lekarz na podstawie dodatkowych badan (wolne hormony, atpo, atg) i objawow. Obstawiam, ze op jest okolo 40 (pisal ze od ponad 10 lat nie bral urlopu w pracy). Trzeba wspomniec zwlaszcza w takim wypadku o tej granicy miedzy subkliniczna a jawna niedoczynnoscia, ktora jest na granicy tej wartosci ktora ma w wynikach, zwlaszcza ze ma objawy niecharakterystyczne dla niedoczynnosci (potliwosc), by badal sie szerzej (nie tylko na tarczyce).
      pokaż całość

    •  

      Zwrocenie uwagi na nieodroznianie przyczyny od skutku jest tak bardzo czepialstwem.

      @Pomeranian: Trochę tak bo nie jesteśmy w środowisku lekarskim i dla praktycznie każdego laika hashimoto = niedoczynność. Dzięki za post i linki, sporo mi się rozjaśniło.

      +: P........n
    • więcej komentarzy (24)

  •  

    No dzięki Mirki, zawsze można na Was liczyć (╥﹏╥)
    Diagnoza nie postawiona jeszcze na 100%, ale z takim opisem dostałem Kartę DILO i szybciej dostanę się na leczenie (prawdopodobnie pół lub cała tarczyca do wycięcia)
    Plusik na pocieszenie? (・へ・)

    #rakcontent #tarczyca

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Chciałbym się podzielić moimi ostatnimi kilkoma tygodniami walki z... no właśnie jeszcze nie wiadomo do końca z czym ;) Może pomoże to komuś z tagu #hashimoto , ale może też przekona jak ważna jest #dieta , szczególnie w leczeniu tego typu schorzeń.

    tl;dr:

    pokaż spoiler Uspokoiłem hashimoto dietą i znalazłem prawdopodobną przyczynę w przewlekłym zakażeniu bakteryjnym


    Nie jestem osobą chorowitą, zawsze myślałem, że dobrze wyszkoliłem swój układ odpornościowy. A dobrym na to przykładem jest to, że nigdy nie brałem żadnego antybiotyku :)
    Od ponad roku zmagałem się z problemami z koncentracją i uczuciem "zamglonego umysłu". Nawet znalazłem określenie na to - brain fog, dość popularny w internecie i oczywiście przyczyn milion. Żeby się skupić piłem coraz więcej wspomagaczy, czasami dochodziło do 5 lekkich kaw dziennie + 2 energetyków. Z czasem moje problemy się pogłębiały, treningi na siłowni stały się bardzo słabe jakościowo (niechęć do ćwiczeń), byłem coraz bardziej rozkojarzony, aż stwierdziłem że już nie jestem w stanie dłużej udawać, że wszystko jest okej (bo właściwie już nie byłem w stanie funkcjonować) i postanowiłem zrobić badania. Mam wykupiony pakiet na badania laboratoryjne, więc poszedłem z ulicy i strzeliłem kilka badań: morfologia, glukoza, tsh, testosteron, testosteron wolny, prolaktyna. Wyniki: TSH za niskie, testosteron poza skalą (!), testosteron wolny w normie. Już było widać, że coś z tarczycą, więc zrobiłem kolejne: tsh, t3, t4, ft3, ft4, aTPO, aTG, estradiol, testosteron, kortyzol i parę innych. Wyniki: wszystko oprócz tsh znacznie ponad normą, estradiol 4x ponad normę, testosteron dalej poza skalą, hormony tarczycy wskazują na nadczynność, przeciwciała aTPO i aTG na #hashimoto , morfologia na infekcję. No to research w internecie, okazuje się że prawdopodobnie znajduję się w pierwszej fazie hashimoto, tzw. hashitoxicosis, gdzie tarczyca jest jeszcze nadczynna. Leczenie? Leki do końca życia, najpierw na blokowanie wydzielania hormonów tarczycy, później jak już tarczyca będzie zniszczona na tyle, że nie będzie dawać rady - łykanie hormonów. Umówiłem się do lekarza internisty i od razu do endokrynologa. Nie jestem raczej osobą, którą takie rozwiązanie urządza, więc w tym czasie przerzucam cały internet w poszukiwaniu możliwych przyczyn, badań, czegokolwiek. Rozpoczynam ścisłą dietę - protokół autoimmunologiczny, w celu obniżenia kortyzolu rezygnuję z Intermittent Fasting (po prawie 3 latach wracam do śniadań ( ͡° ʖ̯ ͡°) ), odstawiam chwilowo siłownię, kładę się spać o 21-22, wrzucam więcej węglowodanów, ograniczam białko, owoce zjadam garściami.
    Od tej pory powtarzam badania co tydzień (wyniki kolejnych pomiarów można zobaczyć na załączonym obrazku) i robię badania na potencjalne przyczyny przewlekłego stanu zapalnego w organizmie - EBV, Helicobacter pylori, Borrelia, Yersinia enterocolitica. Wszystkie negatywne oprócz jednego - wyszedł wynik dodatni na Yersinia enterocolitica IgA, czyli przeciwciała produkowane podczas przewlekłego zakażenia tą bakterią. Znowu research i wszystko się zgadza - przeszedłem 2,5 roku temu pseudo-zapalenie wyrostka, ostatnimi miesiącami nasilające się problemy gastryczne, od czasu do czasu ostre bóle brzucha, brak gorączek (!). Właściwie powtórzenie badania po 3 tygodniach jest już tylko formalnością.
    W tym czasie kontynuuję dietę włączając kolejne produkty do jadłospisu - warzywa psiankowate, nabiał, ziemniaki, kabanosy ( ͡° ͜ʖ ͡°). Przechodzę powoli w stronę znanej mi już diety tłuszczowej. Wyniki dalej się poprawiają, więc wygląda na to, że jest ok. Samopoczucie 10x lepsze, mogę w końcu normalnie pracować.
    Wizyta u internisty nie dała praktycznie nic - on nic nie wie, to nie jego specjalność, proszę do endokrynologa. Co mi powiedział endokrynolog?

    Jakby Pan do mnie przyszedł 3 tygodnie temu z tamtymi wynikami, to od razu wszedłby Pan na leki. W tym momencie nawet nie opłaca się leczyć tarczycy. Proszę mnie źle nie zrozumieć, dobrze że się Panu wyniki poprawiają, ale hashimoto nie leczy się dietą, a to że Panu się wyniki poprawiły i stan zapalny się wyciszył to po prostu przypadek. Yersinia? Czemu właściwie Pan się na to badał? My nie zlecamy badań pod tym kątem, ale jeśli chciałby się Pan na to leczyć to proszę do gastrologa.

    Badum tss... Na wykresach pięknie widać jaki to przypadek ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
    No to umawiam wizytę do gastrologa i powtarzam w tym czasie badanie na Yersinię. Indeks przeciwciał trochę wyższy niż poprzednio, to już praktycznie pewne - przewlekła Jersinioza.
    Wrzucam specyfiki, które działają na tę bakterię - olej z oregano, ekstrakt z grapefruita, berberyna, kwas kaprylowy i czekam na wizytę. Teraz mam ogromną nadzieję, że trafię na ogarniętego lekarza, który wie jak zwalczać tego skurczybyka.

    Naprawdę mam wrażenie, że lekarze są dzisiaj tylko od przepisywania leków i leczenia tylko objawów choroby...

    #yersinia #endokrynologia #choroby #hashimoto #tarczyca
    pokaż całość

    źródło: EXCEL_2018-05-10_09-22-44.png

  •  

    #tarczyca #ciekawostki #leczenie #szpital #rak #rakcontent #onkologia

    Mirki, 1 lutego przyjmują mnie na oddział izotopowy, ponieważ kwalifikuję się na leczenie jodem radioaktywnym (w tagu #tarczyca już kiedyś opisywałem, że zdiagnozowano mi raka tarczycy). Zastanawiam się, czy byłoby jakieś zainteresowanie, żeby nakręcić jak to wszystko wygląda - podanie tabletki + pobyt w izolatce.

    Wołam #krakow i #nauka bo może znajdzie się ktoś kto chciałby mi pożyczyć na ten okres 1-7.02.2017 licznik geigera - chciałbym zrobić pomiary, po podaniu radioaktywnego izotopu :P
    pokaż całość

    •  

      @Maika: Aaa przepraszam, zapomniałem. Operację miałem w Bonifratrów. Robią tam nieoficjalne operacje tarczycy, ogólnie ciężko się tam dostać, bo trzeba mieć zgodę ordynatora, mieć kartę dilo i dogadać się z chirurgiem z zewnątrz, który mógłby u nich operować. Nie mówię tutaj oczywiście o jakiś łapówkach czy czymś podobnym, bo to wszystko legitnie na NFZ dzięki karcie dilo.

      No ja miałem combo, bo miałem jedno ognisko brodawkowatego i dwa pęcherzykowatego, więc troszkę gorzej, ale nadal bez tragedii :D

      Nie panikuje, raczej podchodzę do tematu z czarnym humorem.

      I o to chodzi! U mnie w biurze ciągle ludzie nie mogą uwierzyć, że cisnę bekę ze swojego raka :D

      BTW Węzły chłonne czasami są permanentnie powiększone (np podczas jakiejś choroby się powiększyły i później nie powróciły do poprzedniej formy). Przed jodem zrobią Ci usg jeszcze raz. Jakbyś miała mieć jod w Koperniku to na usg poproś o rejestrację na wtorek, bo wtedy robi to bardzo dobra pani doktor. Niestety nie pamiętam nazwiska - jak coś to w poniedziałek mogę Ci je przesłać, bo teraz nie mam dostępu do papierów - ale jak się zarejestrujesz na wtorek to na 99% na nią trafisz.
      pokaż całość

    •  

      @M4lutki: Jak dostanę wyniki, to mam spotkanie w celu ustalenia dalszej drogi leczenia, zobaczymy co powiedzą. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będą, bo już 4 tygodnie czekam, a wolałabym temat raka zamknąć jak najszybciej to możliwe.

      U mnie wśród znajomych i rodziny panika. Zwłaszcza, że w najbliższej rodzinie nikt nie miał nowotworu. A jak ja podchodzę do tematu ze śmiechem, to mówią, że "ukrywam prawdziwe emocje" ;D a dla mnie rak tarczycy, to taki rak-nieborak w porównaniu z innymi nowotworami. Mogło być naprawdę gorzej. Traktuje to raczej jako naukę radości z życia. Ale już nie mówię nikomu, że mam raka, bo muszę wszystkich pocieszać i mówić, że to naprawdę nic strasznego przy tym rodzaju. A potem jestem zasypana telefonami i wiadomościami jak się czuję i co u mnie i czy pieniędzy nie potrzebuję ;)

      U mnie oprócz guza była jeszcze niedoczynność i jak się potem okazało choroba Hashimoto, także to mogło spowodować powiększenie węzłów.

      Na pewno będę do Ciebie pisać jak to z tym jodowaniem jest i dziękuję za rady. A wiesz już na ile dni idziesz? Słyszałam, że standardowo idzie się na 3.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    Miał pan raka ale jest pan zdrowy

    To było jedno z pierwszych zdań jakie usłyszałem na czwartkowym konsylium lekarskim zebranym by podsumować operację wycięcia tarczycy i wyniki jej histopatologi. Jeszcze muszę mieć opinię Doktora Medycyny Nuklearnej, który zdecyduje, czy wymagane jest leczenie jodem radioaktywnym, ale z tego co inni lekarze mówią, to raczej nie będzie takiej potrzeby, bo rak był w mikro-stadium i wszystko zostało elegancko usunięte. Czuje dobrze człowiek!

    #rakcontent #tarczyca #rak #onkologia #czujedobrzeczlowiek #chwalesie
    pokaż całość

    źródło: KIEDYMASZRAKAAPOTEMNIE.jpg

    +: M.............i, KbtY +372 innych
  •  

    #rakcontent #tarczyca #onkologia #przemyslenia

    W czwartek mam wizytę u ordynatora szpitala, w którym miałem operację, bo przyszły wyniki histopatologi mojej wyciętej już tarczycy (póki co ich nie znam). Sądziłem, że da się na taką rozmowę przygotować, że przecież ewentualny rak brodawkowaty, który początkowo wyszedł mi biopsji to znowu nic tak poważnego, bo są ogromne szanse, na to że to nie wpłynie w ogóle na moje życie, ale mimo wszystko coraz bardziej się stresuję. Pojawiają się wątpliwości i pytania. Właściwie to po telefonie ze szpitala z wiadomością, że wyniki już są i że ordynator zarządził wizytę, zacząłem się cały trząść z nerwów. Nigdy czegoś takiego nie czułem, nawet po odebraniu wyników biopsji. Zmroziło mnie na dłuższą chwilę. Czułem się jakbym usłyszał jakąś przerażającą wiadomość o kimś mi bliskim. A to był tylko głupi telefon z informacją.

    Zastanawiam się teraz co musi czuć osoba, której lekarze podejrzewają dużo poważniejsze nowotwory złośliwe, niż mi. Mam na myśli np. takiego raka anaplastycznego, który rokuje bardzo źle i przeważane umiera się po 6-12 miesiącach od diagnozy. Myślę, że odpowiedz na to pytanie przeraziłaby mnie bardziej niż dzisiejszy telefon.

    PS: Nocna to nie czas na dzielenie się takimi przemyśleniami, ale nie mogę spać, więc postanowiłem napisać - a co mi tam.
    pokaż całość

  •  

    #tarczyca #rakcontent

    Nie minęły 48h od wycięcia potencjalnie rakowej tarczycy, a ja już wróciłem domu!
    Dostałem receptę na Ketonal #narkotykizawszespoko ale rana nie boli mnie aż tak bym musiał go łykać.
    Mam codziennie przyjmować 3 gramy wapnia - w związku z przytarczycami, które przez operację nie będą działać jakiś czas. No i oczywiście Eltroxin w zastępstwie za wyciętą tarczycę. A tak to czuję się świetnie, rana goi się elegancko, nie ma żadnych powikłań... i żadnych przeciwwskazań - mam żyć jak przed operacją, tylko muszę pamiętać o lekach, no i oczywiście muszę uważać na szyję :)

    Za 3-4 tygodnie będą wyniki histopatologiczne - na ich podstawie będzie podejmowana decyzja o dalszym leczeniu.

    Co dziwne kot nie odstępuje mnie na krok - widocznie jestem nadal pod obserwacją :D
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: epicpix.com

  •  

    #szpital #tarczyca #atencja #jakzyc #rakcontent

    Mirki, o 13:30 wycinają mi tarczycę. Dajcie plusa, co by chirurg się nie machnął i przez przypadek nie wyciągnął mi całego przełyku razem z kolanami xD

    [pokaż spoiler]

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    #dieta #odchudzanie #tarczyca
    Mirki i Mirabelki trzymajcie kciuki bo od jutra dieta. Nie wiem ile i czy wytrzymam, ale chora tarczyca moje cialo poniewiera, wiec trzeba sie ogarnac ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    #rak #tarczyca #onkologia #zdrowie

    W zeszłym tygodniu byłem na USG tarczycy, bo wyszło mi zawyżone TSH (5,46). Lekarz wykrył u mnie dwa torbiele, jedno ognisko i jeden guz nieco ponad 1cm, a do tego wszystkiego obustronnie powiększone węzły chłonne. Zalecił biopsje.

    Mój rodzinny podejrzewał Hashimoto, czyli przewlekłe zapalenie tarczycy, które świetnie tłumaczyłoby guzki w tarczycy i powiększone węzły chłonne. Niestety, wyniki FT3 i FT4 są idealne. Czyli to nie Hashimoto.

    Czym dalej w las tym gorzej bo guz w tarczycy i powiększone węzły chłonne przemawiają za tym, że to nowotwór złośliwy, czyli potocznie rak, który już zdążył wyjebac mi przerzuty na węzły. Biopsja dopiero za jakiś czas, a ja tutaj wychodzę z siebie bo szanse na nowotwór urosły diametralnie.

    Ja pierdole.
    pokaż całość

    •  

      @kufelmleka: Wiesz ja nie jestem lekarzem, więc też nie wiem co Ci doradzić, więc traktuj to co piszę z dystansem :) Ja jestem tylko internetowym ekspertem od tarczycy i węzłów chłonnych, którym się stałem w nocy z zeszłego piątku na sobotę :P

      Może warto rodzinnego przycisnąć o badanie USG, albo coś innego? Oni nie chętnie wysyłają na badania z tego względu, że budżet NFZ jest ograniczony :P Ja się ciągle zastanawiałem nad tym dlaczego razem z TSH babka nie zleciła od razu zrobienia FT4 i FT3. Okazuje się, że gdyby robili tak z każdym pacjentem z podejrzeniami o Hashimoto czy jakieś inne gówno mające z tym związek to już w pierwszym półroczu wypruliby się z kasy i dla reszty by nie starczyło. Dlatego najpierw miałem TSH, a dopiero po podejrzanych wynikach zlecono mi FT3 i FT4 (bo one są wydzielane na zasadzie sprężenia zwrotnego - przysadka mózgowa jak widzi, że jest mało ft3/4 to uwalnia tsh, gdy tarczyca widzi ze jest duzo tsh to uwalnia ft3/4. Gdy przysadka widzi ze ft3/4 jest spoko to zmniejsza dawke tsh co powoduje ze tarczyca też delikatnie hamuje wydzielanie i tak w kółko). Przynajmniej ja tak to zrozumiałem xD pokaż całość

    •  
      D.....t

      0

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (28)

  •  
    t.....4

    +8

    Czy ktoś mógłby mi polecić legitnego #endokrynolog z #bialystok? Prywatnie, nfz, jeden chuj, byleby pomógł...
    Bujam się dalej z tarczycą, od listopada nieprzerwanie mam tsh w okolicach 7, robione prawie co miesiąc. Na usg wyszło też że jest jakiś bałagan. Jeden sprawę olał tłumacząc "fazowaniem" tarczycy i wypisał mi krew na styczeń. W styczniu wszystko pierdolnęło bo wykryto [u mnie nowotwór]http://www.wykop.pl/wpis/16362223/skonczylo-sie-gurwa-smieszkowanie-jutro-operacja-f/), którego w miarę sprawnie się pozbyłem. W marcu pierwszy nie chciał dalej sprawy prowadzić, jako że jestem tolerancyjny poszedłem do Abdelrazka (kolorowy jakby kto nie wiedział). Po pierwszym badaniu krwi kręcił nosem że dalej tsh 7, zlecił drugie - wyszło 4,2. Jeszcze zanim z drugimi do niego pojechałem zrobiłem ponownie prywatnie - 8,3. Ten na to, że on wierzy tylko w swoje wyniki i nic narazie nie będzie robił bo 4,2 jest jeszcze w miarę ok. No kurwa mać, właśnie zostałem rasistą, nigdy więcej z czarnym nie będę kolaborował. Na fali wkurwu nie byłem w stanie funkcjonować przez kolejny dzień. Przy byle stresowej sytuacji ręce mi się trzęsą, w szpitalu po podaniu złego antybiotyku pikawa skakała mi do 200 (podobno przez tarczycę nie powinni mi go dawać). Nie jest w porządku, cholernie ciężko mi się funkcjonuje, jeszcze ciężej przeżyłem tą całą batalie z rakiem. No nie mogę co z moim organizmem się odwala (╯︵╰,)

    #przegryw i #stulejacontent, dopóki jesteście w pełni zdrowi, cieszcie się swoim piwniczeniem, chwytajcie każde wbite lvle i fragi. Nie ma nic gorszego od przegrywu zdrowotnego, po prostu jeno baco nie ma.

    #zdrowie #zdrowiearaczejjegobrak #tarczycastories #tarczyca
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów