@SaintWykopek: jak nie trollujesz to ogarnij się, ojciec to ojciec jaki by nie był. Możesz myśleć jakie to życie niesprawiedliwe ale ojca masz jednego i jeśli jest choćby cień szansy żeby mu pomóc to próbuj.
@cocamide: teoretycznie tak, ale... Z pomocą takim ludziom jest tak jak z pomocą tonącemu - chcąc przetrwać pociągnie cię na dno. Udawanie że się nie widzi go na ulicy też nie jest spoko ale niestety takim ludziom zbytnio nie pomożesz jak sami nie zechcą sobie pomoc.
@cocamide weź się w łeb stuknij, ja rozumiem że nie byłeś w takiej sytuacji i ciężko ci to pojąć ale bycie rodzicem nie oznacza że bezkarnie będziesz mógł kogoś niszczyć psychicznie przez pół życia.
@neoklasyk: @cocamide: Ogarnijcie wy się. Fakt stworzenia kogoś nie jest wystarczającym argumentem, żeby darzyć kogoś miłością i szacunkiem. Jeżeli ktoś był dobrym rodzicem (nawet nie wybitnym) i na starość potrzebuje pomocy, to oczywiście, że trzeba spróbować pomóc. Oczywiście. Ale jak ktoś był dla ciebie utrapieniem całe życie, to wg mnie nawet nie zasługuje na miano rodzica. Jest tylko kimś z kim dzielisz kod genetyczny.
jeśli jestes taki mocny żeby udawać, że nie widzisz ojca to zmień tą chora rzeczywistość
mój wpis ma znaczyć, że skoro jestes lepszy i masz odniesienie od ojca do rzczywistości, to zmień tą rzeczywistość
sama prawda i tylko prawda, pomagałeś, dobrze, pomagaj dalej, nigdy nie wiesz co Cię spotka i jak skrzywi
k---a, mówię jak jesteś mocny to zmień tą rzeczywistość, ojciec jaki by nie był to cie stworzył
Możesz myśleć jakie to życie niesprawiedliwe ale ojca masz jednego i jeśli jest choćby cień szansy żeby mu pomóc to próbuj.
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez autora
Ogarnijcie wy się. Fakt stworzenia kogoś nie jest wystarczającym argumentem, żeby darzyć kogoś miłością i szacunkiem. Jeżeli ktoś był dobrym rodzicem (nawet nie wybitnym) i na starość potrzebuje pomocy, to oczywiście, że trzeba spróbować pomóc. Oczywiście. Ale jak ktoś był dla ciebie utrapieniem całe życie, to wg mnie nawet nie zasługuje na miano rodzica. Jest tylko kimś z kim dzielisz kod genetyczny.
Stoisz pod podstawowka i sprzedajesz dzieciom LSD? Co Ty belkoczesz xD