Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Weź zrób matce przyjemność...
Matka chodzi do kościoła, ja nie, no ale zamówiła mszę za duszę zmarłych z rodziny, środa 10, bo rocznica śmierci jej ojca, oczywiście symbol bo też rocznica śmierci JP2.
Spoko - zależy jej, pójdę z nią, pół dnia pracy odrobię innego razu, jadę do niej.

No i jesteśmy, jest msza.
Mnie tam kościół jakoś zbytnio nie pociąga, no ale jestem to posłucham i czytania i kazania, co tam ksiądz ma do powiedzenia.
Nie śpiewam, nie odpowiadam na głos - bo nie znam formułek, pieśni, nie czuję klimatu, nie mam ochoty, o umiejętności śpiewu nie wspomnę.
Ale nie da się - co chwilę szturchanie módl się, śpiewaj, ojcze nasz nie znasz?, módl się za nami nawet nie potrafisz odpowiedzieć?
Ksiądz mówi kazanie to ona zamiast słuchać, a to dla mnie w zasadzie jedyna przykuwająca uwagę część mszy, ma czas mnie poopieprzać że w kościele jestem i mam na głos się modlić.

Na to czekałem i dość głośno, jak żeby jej trochę przypału zrobić, teatralnym szeptem wydaję z siebie dźwięk pani bibliotekarki "ćśśśśśś....", bo mam wrażenie że jej komentarze przeszkadzają już nie tylko mi, ale innym siedzącym w pobliżu również.

Nie powiem... zadziałało - do końca mszy mam spokój, chociaż przy "przekażcie sobie znak pokoju" gdyby wzrok mógł zabić, to już bym nie żył.

Po mszy o------l jak śmiałem zwrócić jej uwagę w kościele...
Rozumiecie? Ona całą mszę, co 20 sekund upominająca mnie że to albo tamte, nagle wielce obrażona jednym "ćśśś...."
I że jej wstyd przynoszę.

Myślę że przynajmniej na jakiś czas mam spokój :)

#kosciol #msza #matka

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

🧙🏻 Prowadzę anonimowe mirko już 2 lata, ale nikt mi nie pogratuluje, bo jestem ze wsi. Wspomóż projekt

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach