Wpis z mikrobloga

✨️ List do Wujka: Lekcja dla przyszłych pokoleń
Wujku, jeśli to czytasz, to chcę żebyś wiedział.

Nie winię Cię. Naprawdę. W 1998 roku nikt nie mógł tego przewidzieć. Informatyka była przyszłością. Komputery były magią. A Ty chciałeś dla mnie jak najlepiej.

Pamiętasz? Pierwsza Komunia. Biała alba, świeczka, rodzina przy stole. I Ty z wielkim pudłem. Komputer. Pentium, Windows 98, monitor CRT który ważył więcej niż ja.

Mama płakała ze szczęścia:

"Będzie mądry, będzie miał dobrą pracę"


Babcia dodała:

"Informatycy to zarabiają krocie!"


Miałem 9 lat. Nie wiedziałem że właśnie postawiłeś pierwszą kostkę domina.

Ale Wujku, ten komputer za 3000 złotych kosztował mnie:

- 5 lat studiów - podczas gdy Ty w tym czasie rozwijałeś firmę
- Życie społeczne - bo siedziałem w labach gdy inni imprezowali
- 15 lat siedzenia w na krześle - mam kręgosłup 50-latka w ciele 36-latka
- Wzrok -4.5 - od patrzenia w monitory po 12h dziennie
- Związki - bo "zawsze siedzisz przy tym komputerze, zamulasz cały dzień"
- Zdrowie psychiczne - bo wypalenie to nie wymówka, to diagnoza

Ty Wujku, jesteś elektrykiem.

Masz firmę. 4 pracowników. Busa z napisem. Klientów którzy wracają od 20 lat.

Nikt Cię nie pogania w sprintach.
Nikt nie pyta co robiłeś wczoraj.
Nikt nie mierzy Twojego "velocity".
Nie musisz co 2 lata uczyć się nowego frameworka bo stary "umarł".
Nie musisz udowadniać na rozmowie że umiesz odwracać drzewo binarne.

Jak klient Ci nie płaci - masz prawnika.
Jak pracownik nie dowozi - zwalniasz.
Jak jest dużo roboty - bierzesz więcej.
Jak nie ma - jedziesz na ryby.

Ja nie mam żadnej z tych opcji.

Ja mam Julkę po kulturoznawstwie która pyta o blokery.
Oskarka po europeistyce który zmienia wymagania w środku sprintu.
JIRA z 47 taskami na "ASAP".
Daily o 9:00 gdzie tłumaczę się z każdej godziny.
I AI które za niedługo lata zrobi moją robotę szybciej i lepiej.

Wujku, wiesz ile zarabiasz?

Więcej ode mnie. Tak, więcej. Sprawdzałem.

Ty - elektryk z zawodówką - zarabiasz więcej niż ja - magister inżynier informatyki z 15 latami doświadczenia.

I wiesz co jest najgorsze? Że to ma sens.

Bo Ty masz klientów którzy Cię potrzebują.
A ja mam korpo które mnie "optymalizuje".

Ty masz umiejętności których nie da się zoutsourcować do Indii.
A ja konkuruję z Hindusami za $8/h i AI które nie śpi.

Ty masz spokój.
A ja mam stany lękowe przed każdym poniedziałkiem.

Wiesz co jest najgorsze, Wujku?

Że ja nie mam komu tego przekazać.

Nie mam syna. Nie mam córki. Nie mam rodziny.

Bo kiedy miałem ją zakładać - siedziałem w JIRA.
Kiedy inni chodzili na randki - ja debugowałem produkcję o 23:00.

Ten komputer zabrał mi wszystko. Nawet szansę na to, żeby kogoś ostrzec.

Zostałem sam. Z laptopem. Z JIRA. Z Julką pytającą o blokery.

I z tym listem do Ciebie.

Więc Wujku, mam do Ciebie prośbę.

Nie dla mnie. Dla mnie już za późno.

Ale Twoja wnuczka, Kasia, ma w przyszłym roku komunię.

Wiem że myślisz o laptopie. Wiem że "dzieciaki teraz muszą". Wiem że reklamy krzyczą o "zawodach przyszłości".

Nie kupuj jej laptopa.

Kup jej cokolwiek innego.
Rower i wycieczkę w góry.
Instrument muzyczny.
Praktyki u Ciebie w firmie za 5 lat.
Cokolwiek co nie świeci i nie ma klawiatury.

Daj jej szansę której ja nie miałem.

Na pracę gdzie nikt nie mierzy jej "story pointów".
Na szefa który mówi po polsku a nie w "agile'owych frameworkach".
Na życie poza monitorem.
Na rodzinę którą założy.
Na emeryturę która istnieje.

Wujku, Ty masz 60 lat i planujesz emeryturę.

Ja mam 36 lat i planuję jak przetrwać do następnego sprintu.

Ty budujesz majątek który zostawisz dzieciom.

Ja buduję CRUD-y dla korpo które mnie wyjebią jak tylko znajdą tańszego.

Ty jesteś panem swojego losu.

Ja jestem wierszem w JIRA. Kosztem w Excelu. FTE do optymalizacji.

Ty skończysz z rodziną przy łóżku.

Ja skończę sam, z laptopem, i z pytaniem "czy pan zna Javę?".

Wujku, ja już jestem stracony.

15 lat w branży. Zero oszczędności (bo B2B, bo "inwestuj w siebie", bo "rynek się odbije"). Zero rodziny. Zero perspektyw. Tylko JIRA i Julka.

Ale Kasia ma 8 lat. Kasia ma całe życie przed sobą. Kasia jeszcze może być kim chce.

Nie rób jej tego co zrobiłeś mi.

Proszę.

Z wyrazami szacunku i zmęczenia,

Twój chrześniak,

Senior Java Developer,
mgr inż.,
15 YoE,
Wypalony,
#opentowork (500 CV, 3 odpowiedzi),
Rozważający glazurnictwo

---

PS. Ten komputer na komunię kosztował 3000zł. Moja terapia kosztuje 300zł tygodniowo. Od 3 lat. To jest 46 800zł. Niezły zwrot z inwestycji, co Wujku?

PPS. Wiem że chciałeś jak najlepiej. Naprawdę wiem. Dlatego Cię nie winię. Ale teraz wiesz lepiej. Więc zrób lepiej. Przynajmniej dla Kasi.

PPPS. Jakbyś potrzebował pomocnika w firmie - daj znać. Serio. Umiem się uczyć. Kiedyś nauczyłem się Kubernetesa w tydzień. Elektryka nie może być trudniejsza.

#programista15k #programowanie #pracait #korposwiat #kryzysit

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 22
@mirko_anonim: prawda jest taka, że to nie system zniszczył tych ludzi z korpo tylko ludzie z korpo zniszczyli ten system. Młody na budowie ma głęboko, że szef ma terminy i zarabia więcej od juniora w korpo. Majstry przychodzą se od środy bo w piątek tygodniówka. Ale neurotyczny Krzyś (klasowa p---a, którą bronily dziewczyny bo chlopcy sie z niego śmiali. Z resztą dziewczyny tez tylko nie w oczy) będzie siedział po
  • Odpowiedz
@pwone: Zgadzam się. Programista na etacie płacze jaką to on ma wielką presję. Gdyby poprowadził uczciwie firmę i musiał zainwestować na początek choćby kilkadziesiąt tysięcy złotych na biuro i sprzęt, a następnie przez kilka miesięcy walczył o zdobycie jakiejś bazy klientów i rentowność, to by docenił co ma. Straszne, że musi się tłumaczyć przełożonemu czy uczciwie pracował czy tylko udawał.
  • Odpowiedz
@Nadia_: zanim zostałem programistą to pracowałem na budowach, magazynach itp. jakby to na wykopie określili kołchozach. Programista to nie jest praca idealna i wiąże się ze stresem, ale za nic w świecie nie wróciłbym do bezstresowego wstawiania o 5:30 rano i fizycznej pracy za 2x mniejsze pieniądze. O słuchaniu rozmów o ruchaniu i chlaniu przez cały dzień nawet nie wspominając.
  • Odpowiedz
@pwone: tutaj nawet nie ma co komentować. Branża się przekształca i wiadomo, że część ludzi musi się przekwalifikować albo zmienić zawód bo tak to w życiu już jest. Fajnie, że mają warunki i kasę na to. Niech zapytają się rodziców czy jak skończyli szkołę czy studia to pracowali całe życie w tym zawodzie. Moja mama skończyła szkołę tkacką. Ma zawód "tkacz" a pracuje w dużym korpo. I całe życie się
  • Odpowiedz
@ifnot: możliwe. Znam takiego-robak który zbyt szybko zaczął zarabiać dużo, więc wydawać jeszcze więcej. Jakby jutra miało nie być. Momentami dochodził do takiego levelu że pod koniec miesiąca potrafił jeszcze pożyczać.
  • Odpowiedz
Fajnie, że mają warunki i kasę na to. Niech zapytają się rodziców czy jak skończyli szkołę czy studia to pracowali całe życie w tym zawodzie. Moja mama skończyła szkołę tkacką. Ma zawód "tkacz" a pracuje w dużym korpo. I całe życie się uczyła i doszkalała i zmieniała branżę, awansowała itp.


@Nadia_: W mojej rodzinie a mam dużą ze wsi + rodzice wcale tak nie mieli. Przeciwnie, jeśli ktoś ma wyuczony
  • Odpowiedz
@Nadia_ Czytając wypowiedź gościa gdy wspomniał o psychoterapii, na którą chodzi od 3 lat coś mi się nie zgadzało. Że jeszcze nie zdążył przepracować tego żalu, problemów i obwiniania innych za swoje niepowodzenia jakie wylewają się z jego postu, ale musi być tak jak mówisz, po prostu na terapii utwierdzają go w jego bańce przekonań i kasują 3 stówki na tydzień.
  • Odpowiedz
@Nadia_: Ba jak sobie czytasz na linkedinie ludzie którzy są długo open for work to albo jeżdżą na jakiś uberach, albo mają własne biznesy typu sklep internetowy albo jadą w solodeweloping. W polsce zawody są gatekeepowane, jako informatyk teoretycznie powinieneś być dość uniwersalny, problemów z robotą nie powinno być ale to teoria bo do biura jako informatyk cię nie zatrudnią czy do korpo do klepania excela.

Jest to brutalne ale
  • Odpowiedz