Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#praca #pracait
Jak przestać nadmiernie wczuwać się w pracę i nie dawać sobie wejść na głowę?

Pracuję w jednym z większych korpo outsourcingów dosłownie każdej działki IT. Mimo naprawdę mizernych opinii w necie dotyczących atmosfery, możliwości awansu itp., zdecydowałem się tu przyjść na stanowisko niższe od ogólnie poszukiwanego ze względu na względnie akceptowalną dla mnie stawkę w dosyć trudnej w tamtej chwili sytuacji życiowej.

Kilka miesięcy temu stuknął mi rok i powiem szczerze mam chyba już naprawdę dosyć. Projekt mimo że w założeniu utrzymaniowy, często miewa zadania modernizacji, jakiegoś głębszego remodelingu rozwiązań itp.
Mimo że tak jak wspomniałem seniority raczej niższe niż wyższe, to dostaje często tego typu tematy do zrobienia w pojedynkę od A do Z i oprócz kilku kilkudniowych obsuw z dowozem z przyczyn losowych/zależności od innych, naprawdę nie mam sobie nic do zarzucenia.

Na projekcie oprócz mnie jest od nas jeden junior (typowy świeżak zaraz po studiach, świecący z wdzięczności oczami za każdy drobny temat który dostanie) dwóch midów zajmujących się raczej spontanicznym bugfixowaniem i kontaktem z użytkownikami końcowymi (klientami klienta) I jeden senior pełniący nieformalną funkcję zewnętrznego delivery leada po naszej stronie będący uosobieniem słów "klient nasz pan". Ogólnie atmosfera koleżeńska zakrawa o jej brak, totalnie nie ma wspólnych tematów na jakikolwiek offtopic.

Niestety mimo, że tak jak pisałem dowożę swoje tematy i od klienta kilkukrotnie dostałem mniej lub bardziej formalny, ale zawsze pozytywny feedback, ów senior ciągle usiłuje mi podrzucać dodatkowe tematy (często zaplanowane jako podzadania jego odpowiedzialności), powtarzając jak mantrę, że musimy pokazywać klientowi że jesteśmy wartościowi bo zbliża się koniec kontraktu. Niestety często biorę to w jakimś stopniu do siebie i biorę te nieplanowane taski, często zapychając sobie capacity pod kurek kosztem np. szerszego przetestowania moich tematów.

Na rozmowie rocznej dostałem podwyżkę aż inflacyjną ale za to konieczność pracy w biurze średnio 1,5 dnia w tygodniu. O pozostałych postulatach takich jak choćby wymiana 5 letniego korpospecowego Della czy zwiększenie puli w systemie benefitowym tak żeby nie wybierać między abonamentem medycznym dla rodziny a multisportem nie było nawet mowy.

Biorąc pod uwagę że ludzie z innych projektów pracujący dlużej często wprost mówią, że trzyma ich tam tylko kredyt i dzieci na wychowaniu, radząc podprogowo aby uciekać, chciałbym jeszcze te kilka miesięcy przesiedzieć tu ze względu na domykanie kilku tematów osobisto-finsansowych (m.in przeprowadzki)i chęć zbudowania jakiejkolwiek poduszki finansowej na wypadek gdyby znalezienie adekwatnej do ambicji i doświadczenia miało potrwać kilka miesięcy. Co zrobić żeby trochę luźniej o tym myśleć i przy okazji nie nabawić się większego przypału?

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim zacznij szukać innej pracy już teraz - nawet jak nie zdecydujesz się na zmianę to zajmiesz głowę czymś innym, zobaczysz jakie jest zainteresowanie Twoim CV i co ewentualnie masz do podszkolenia
  • Odpowiedz