Wpis z mikrobloga

@SaintWykopek: oj tak, i co chwile nerwowe zerkanie na zegarek i powrót od okna.

Z zabawnych rzeczy to byłem z mamą w sklepie, moją rolą było prowadzenie wózka. Zagapiłem się gdzie i nagle patrzę, mamy, która pierwotnie była z przodu, nie ma. Panika, ruszam z piskiem trampków. Ale poczułem dziwny opór na wózku. Okazało się że mama nigdzie nie poszła, tylko schyliła się żeby wziąć coś z dolnej półki. A
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@SaintWykopek: ja kiedyś położyłam się na kanapie w trupiej pozie z cieknącą śliną licząc że babcia wracająca z zakupów sie wystraszy i przejmie. nie udało się () zignorowała zupełnie
  • Odpowiedz