Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Pewien mirek podjął ciekawy wątek który jednocześnie mnie przeraża xd. Przecież jak pracujesz w takim #korpo (nie IT) to w większości przypadków właściwie nic konkretnego nie umiesz xD. Tracisz pracę (a mamy nieciekawe czasy) i masz problem. Śmieszne w samo w sobie jest to, że korpo to nadal w Polsce mekka dla klasy średniej i symbol statusu. Sam się kiedyś rozważałem #emigracja żeby pomieszkać sobie w ulubionych miejscach ale ja właściwie nic nie umiem... nie jestem wykwalifikowanym specjalistą (#lekarz, inyżnier, itp.) ani nie znam się na pracach fizycznych typu budowlanka, a jechać żeby pracować na magazynie to słaba opcja. W wielu #korposwiat praca polega głównie na znajomości procesu i tyle. Najgorszy outsourcing wyeksportowali do Polski, Indii, itp. więc za jaką ja pracą bym jechał do takich Niemczech, Holandii czy Norwegii? Nie mam realnych umiejętności (nie liczę pakietu Office czy j.angielski).
Pytanie co robić żeby coś umieć i mieć większe szansę nawet poza PL? Na #medycyna za późno bo za stary i chyba musiałbym rzucić pracę żeby mieć czas studiować a i tak mało mnie to interesuje i nie mam głowy do tego. Może #it pomimo zmian na rynku? Jakieś zaawansowane kursy księgowe, certyfikaty ACCA/CIMA? Nawet nie mam pojęcia czego uczyć się "na boku". Dylematy korpo klepacza excela bo sobie uświadomił że jak straci pracę w FIRMIE MIĘDZYNARODOWEJ (XD) to może co najwyżej do maka iść.

#praca #polska #zarobki #pracbaza #wynagrodzenie #bezrobocie #rozwojosobisty #studia #gospodarka #pieniadze #antykapitalizm #biznes

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Pewien mirek podjął ciekawy wątek który jedno...

źródło: d69b9c2e833b6e152c8815318489e3ff18d6a67792963cab4223ac23cc377c56

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: naucz sie następnego języka ale perfektro np .chińskiego ,hinduskiego albo arabskiego. Robota z miejsca..oczywiscie musisz tez wyglądać jak człowiek więc zero obciągania kolegom ;p Ale serio mówie. Pytanie czy zreflektujesz?
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 6
zapobiegliwy-kartograf-43: @Pantagruelion we wszystkich firmach jakich pracowałem nie był nigdy wymagany dodatkowy język bo na szczeblu decyzyjnym (czyli albo raportujesz wyżej albo sam jesteś TL) bo w każdym cywylizowanym kraju znali angielski. Jakiś dodatkowy język był wymagany tylko na słuchawce AR/AP lub customer service ale to robota za może 3-5k max bez rozwoju z czego w wojewódzkim masz masę hiszpanów, azjatów którzy już mówią w tym języku. Nie wiem skąd
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: w zasadzie tak, ale...
1. są takie kultury, że jak współpracujesz z szczeblem decyzyjnym po stronie klienta to nadal dobrze jest mówić w danym języku. Takimi ludźmi są Niemcy oraz Francuzi. Po angielsku też z nimi załatwisz rzeczy, ale w ich językach jest prościej
2. masz stanowiska service delivery managerów, gdzie - mówiąc krótko - najczęściej jesteś twarzą Twojej firmy/usługi wobec klienta. Angielski się przydaje, ale w zasadzie to
  • Odpowiedz
@Pantagruelion ja tylko piszę że nauka bieda-jezyków jest bez sensu bo jak ktoś w Europie będzie potrzebował to ściągnie sobie nativa z angielskim za grosze, który jeszcze będzie całował po stopach za ściągnięcie do cywilizowanego kraju.

Poza tym w EU masz pełno nativów hindi i arabskiego na miejscu którzy pracują w korpo

Jak już się uczyć to jakiś norweski, islandzki, fiński itp
  • Odpowiedz
Sam się kiedyś rozważałem #emigracja żeby pomieszkać sobie w ulubionych miejscach ale ja właściwie nic nie umiem

@mirko_anonim: no to korpo za granicą czeka na Ciebie otworem, myślisz, że tam coś umieją?
inb4 wolą zatrudnić "lokalsa", woleć sobie mogą, ale to nie takie łatwe zrekrutować kogoś z doświadczeniem, więc u nas biorą Hindusów i Uzbeków, a gdzieś tam za granicą Polaków
  • Odpowiedz
naucz sie następnego języka ale perfektro np .chińskiego


@Pantagruelion: Wietnamczycy po +10 latach w Polsce ledwo dukają, taki były poseł John Godson mieszkał 20 lat i średnio mówił. Polak po wielu tysiącach zainwestowanych godzin na przestrzeni lat raczej też skończy dukając niż mówiąc dobrze w języku z egzotycznymi dla siebie fonemami i tonami samogłosek :-P
  • Odpowiedz
@deliver:
Szkodliwy zawód- zapach spalonej skóry o poranku, toksyczne opary, problemy ze wzrokiem. No i nie dla każdego bo trzeba mieć pewną rękę.
Plus nie ma już takiego el dorado bo Polaków łatwo zastąpić w tej branży Ukraińcami czy Rumunami, choć nadal nawet da się zarobić.
Bardziej programista CNC bo oferty są cały czas w całej Europie i nie tylko, do tego poza hałasem mało uciążliwa, ale tu też trzeba
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: znajomy w wieku 25 lat wyjechał Do Australii pracować fizycznej. Wygrał chłopak życie. Do tej pory od zarządzania robotnikami doszedł do własnej firmy. Standard życia, zarobki i wysiłek przy tym są nie powtórzenia w Europie.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: na niektórych stanowiskach proces w różnych firmach jest podobny, nawet w innych krajach, więc to nie jest do końca tak, że ta wiedza jest bezużyteczna. Do tego dochodzi znajomość specyfiki danej branży, linii biznesowej czy produktów.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim w obrębie korpo komunikacja jest po ang, ale jak jesteś w takim korpo na wyższym szczeblu i chcesz zrobić interes z managerami z lokalnej firmy to już nie jest tak łatwo

z Volkswagena i BMW managerowie potrafili rozłączyć się z calla jak ktoś zaczął mówić po angielsku a nie niem.

Niemiecki był tam na duży+ jeśli chodzi o wyższe stanowiska.

We Francji jest podobnie że nie wszyscy chcą gadać po
  • Odpowiedz