Aktywne Wpisy

Brightsider +4
Ehhh chłop zaraz 30 lat na karku a nigdy fryzury na devolaja nie miał... Over dla chłopa

Nie ma to jak nocny szlug w psychiatryku
źródło: 1000032609
PobierzSkopiuj link
Skopiuj link

źródło: 1000032609
PobierzRegulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Pewien mirek podjął ciekawy wątek który jednocześnie mnie przeraża xd. Przecież jak pracujesz w takim #korpo (nie IT) to w większości przypadków właściwie nic konkretnego nie umiesz xD. Tracisz pracę (a mamy nieciekawe czasy) i masz problem. Śmieszne w samo w sobie jest to, że korpo to nadal w Polsce mekka dla klasy średniej i symbol statusu. Sam się kiedyś rozważałem #emigracja żeby pomieszkać sobie w ulubionych miejscach ale ja właściwie nic nie umiem... nie jestem wykwalifikowanym specjalistą (#lekarz, inyżnier, itp.) ani nie znam się na pracach fizycznych typu budowlanka, a jechać żeby pracować na magazynie to słaba opcja. W wielu #korposwiat praca polega głównie na znajomości procesu i tyle. Najgorszy outsourcing wyeksportowali do Polski, Indii, itp. więc za jaką ja pracą bym jechał do takich Niemczech, Holandii czy Norwegii? Nie mam realnych umiejętności (nie liczę pakietu Office czy j.angielski).
Pytanie co robić żeby coś umieć i mieć większe szansę nawet poza PL? Na #medycyna za późno bo za stary i chyba musiałbym rzucić pracę żeby mieć czas studiować a i tak mało mnie to interesuje i nie mam głowy do tego. Może #it pomimo zmian na rynku? Jakieś zaawansowane kursy księgowe, certyfikaty ACCA/CIMA? Nawet nie mam pojęcia czego uczyć się "na boku". Dylematy korpo klepacza excela bo sobie uświadomił że jak straci pracę w FIRMIE MIĘDZYNARODOWEJ (XD) to może co najwyżej do maka iść.
#praca #polska #zarobki #pracbaza #wynagrodzenie #bezrobocie #rozwojosobisty #studia #gospodarka #pieniadze #antykapitalizm #biznes
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
źródło: d69b9c2e833b6e152c8815318489e3ff18d6a67792963cab4223ac23cc377c56
PobierzDo prawdziwych tłumaczeń musiałby być po filologii + poziom C1
A jak korpo potrzebowałoby u siebie w Europie kogoś kto gada przykładowo po arabsku to ściągnęło by sobie za grosze araba który zna angielski
1. są takie kultury, że jak współpracujesz z szczeblem decyzyjnym po stronie klienta to nadal dobrze jest mówić w danym języku. Takimi ludźmi są Niemcy oraz Francuzi. Po angielsku też z nimi załatwisz rzeczy, ale w ich językach jest prościej
2. masz stanowiska service delivery managerów, gdzie - mówiąc krótko - najczęściej jesteś twarzą Twojej firmy/usługi wobec klienta. Angielski się przydaje, ale w zasadzie to
Poza tym w EU masz pełno nativów hindi i arabskiego na miejscu którzy pracują w korpo
Jak już się uczyć to jakiś norweski, islandzki, fiński itp
@mirko_anonim: no to korpo za granicą czeka na Ciebie otworem, myślisz, że tam coś umieją?
inb4 wolą zatrudnić "lokalsa", woleć sobie mogą, ale to nie takie łatwe zrekrutować kogoś z doświadczeniem, więc u nas biorą Hindusów i Uzbeków, a gdzieś tam za granicą Polaków
@Pantagruelion: Wietnamczycy po +10 latach w Polsce ledwo dukają, taki były poseł John Godson mieszkał 20 lat i średnio mówił. Polak po wielu tysiącach zainwestowanych godzin na przestrzeni lat raczej też skończy dukając niż mówiąc dobrze w języku z egzotycznymi dla siebie fonemami i tonami samogłosek :-P
Szkodliwy zawód- zapach spalonej skóry o poranku, toksyczne opary, problemy ze wzrokiem. No i nie dla każdego bo trzeba mieć pewną rękę.
Plus nie ma już takiego el dorado bo Polaków łatwo zastąpić w tej branży Ukraińcami czy Rumunami, choć nadal nawet da się zarobić.
Bardziej programista CNC bo oferty są cały czas w całej Europie i nie tylko, do tego poza hałasem mało uciążliwa, ale tu też trzeba
z Volkswagena i BMW managerowie potrafili rozłączyć się z calla jak ktoś zaczął mówić po angielsku a nie niem.
Niemiecki był tam na duży+ jeśli chodzi o wyższe stanowiska.
We Francji jest podobnie że nie wszyscy chcą gadać po
Jak pracowałem z inżynierami z BMW to pisanie dokumentacji po niemiecku to u nic norma.
Jak chcesz sobie tłumaczyć na ang to masz oryginał i rób se to sam.
Ew. Wysłali przerobione przez automat na ang a grafiki i schematy zostały po niemiecku bo za dużo roboty