mirko_anonim
✨ Zmiany w podejściu do wiary i religii z wiekiem Ⓘ
Pytanie raczej do starszej części wykopu - czy z wiekiem zmienił się wasz stosunek do wiary, religii? Bo ja odkąd pamiętam byłem gimboateistą, realistą na maxa i wiecznym cynikiem (nigdy nie chodziłem do kościoła). Jednak z wiekiem coś mi się chyba przestawia albo nie wiem, czasy są zbyt niepewne, może zbyt szybkie tempo, zatracenie wartości i czasem zastanawiałem się nad wiarą i wgl sensem życia. Może człowiek w pewnym wieku bardziej dojrzewa i szuka oparcia w czymś? Nie chodzi mi o jakieś nawrócenie ale może biologicznie potrzebujemy jakiegoś oparcia w czymś wyższym, zwłaszcza że dorosłość to często #samotnosc, problemy, #depresja, kryzys wieku średniego, itd.

#wiara #religia #kosciol #przemyslenia #psychologia #przegrywpo30tce

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt
📢 Sprawdź nowe narzędzia na mirko.pro - Mirko Pobieracz oraz Mirko Ban

0
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
Handstander12
Z wiekiem wielu ludzi odczuwa koniec iluzji samowystarczalnosci, młodość, zdrowie, szybkie tempo, zabawa, znajomi, uzywki pozwalają udawać że człowiek jest samcem alfa własnego losu i nie potrzebuje żadnego głębszego fundamentu. Potem może nastąpić zderzenie z rzeczywistością, samotność, kryzysy, niepewność jutra, obowiązki, przemijanie albo jakieś sytuacje graniczne.

Jak to mówił C.S.Lewis 'Jeżeli znajduję w sobie pragnienie, którego żadne doświadczenie na tym świecie nie jest w stanie zaspokoić, najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest to, że
1
festinalente333
festinalente333
Ja byłam wychowana w wierze jednak od 19-30 roku życia nie chodziłam do kościoła. Powrót nastąpił po śmierci najbliższej osoby pod wpływem poczucia, że ateistyczny świat nie oferuje sensownych narzędzi do radzenia sobie ze śmiercią bliskich i finalnie własną. Bez wiary mam wrażenie, że całe to życie jest do bólu bezsensowne.
1
Prawdziwy_Oponiarz
może przeżyłeś już na tyle, że podświadomie chcesz, żeby to było po coś.
0
sberatel
@mirko_anonim tak ale wręcz przeciwnie.
0
Lord-Penetrator
Dziękuję za poważne pytanie. Ale nie w Boga uwierzyłem w wieku 15 lat i tak zostało. Do około 20 roku życia byłem analfabetą religijnym i mieszałem katolicyzm z poganstwem. W latach 27-33 miałem doła, byłem incelem chodziłem regularnie na dziwki. W wieku 29 lat o mało nie zginąłem spadając że skały po pijaku. Wiara jest trudna ale daje nadzieję.
0
kubako
Mój stosunek do wiary i religii niekoniecznie zmienił się na przestrzeni dekad. Moje spojrzenie na świat i osobiste przekonania owszem. Dostrzegłem wiele nowych rzeczy i dowiedziałem się o rzeczywistości w której istniejemy, i to wpłynęło na to jak patrzę na rzeczywistość w sposób, którego bym się nie zupełnie spodziewał powiedzmy w wieku 15-20 lat. Jednak żadna z rzeczy, których się dowiedziałem przez ten czas nie sprawiła, że zacząłbym brać serio starożytne mitologie
0
Vadzior
Nie, katolstwo to zawsze był i dalej jest dla mnie temat oby, tak samo obca jak każda inna religia typu jakieś buddyzmy itp. Nie przyszło mi wgl do głowy aby zacząć to zgłębiać, ciężko mi nazwać się nawet ateistą bo nie wiem nawet co taki ateizm odrzuca, a czego nie. Po prostu się nad tym nie zastanawiam.
0
Lord-Penetrator
Uwierzyłem w Boga po pewnym zdarzeniu w podstawuwce. Mieliśmy klasowego chama, który lubił wywoływać bójki. Pewnego dnia pomyślałem sobie, że jeśli by Bóg istniał to by go k... ukarał. Kilka minut później gość był cały we krwi, bo dostał od kogoś w łeb ( ͡º ͜ʖ͡º) Uznałem, że to znak ¯\(ツ)/¯ Później zdarzały się kolejne znaki, zacząłem też czytać Pismo Św. Panował wtedy debilny klimat ekumenizmu, katecheza
0