Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: To że się komuś uda to jeszcze nic nie znaczy. Bardziej ważne jest to, czy uda się przez dłuższy czas utrzymać tę pozycję lub robić dalszy postęp. Ja miałem zajebisty start, karierę, ale po 10 latach się mi wszystko i tak wysypało ¯\(ツ)/¯

Nic w życiu nie trwa wiecznie, nic nie jest pewne.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ciekawie żeś ujął temat. Tak czy siak chrześcijański dogmat opiera się na cierpieniu (DOCZESNYM), które zostanie wynagrodzone, zresztą jak w większości dogmatów, życiem w (WIECZNYM) raju.
Jakkolwiek cierpienie wielkie by nie było zostaje nazwane chwilowym a w zamian dostajesz nieskończony czillout.
Ludzie z reguły nie mają potrzeby by doszukiwać się, dopytywać, gdyż przerasta ich pojmowanie doczesności, stąd instynktowna ucieczka w dogmat.
Swoja droga polecam film jak i książkę "Ostatnie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Miałem podobne rozkminy na temat boga już jako dzieciak. Wtedy myślałem, że tacy apostołowie to mieli fajnie bo mieli stuprocentową pewność, że on istnieje, widzieli cuda itd. Więc co to za wiara? Jakby teraz zszedł na ziemię i zaczął robić rozpierduchę to by się nawet Tusk z Kaczyńskim pogodzili i każdy logicznie myślący by za nim poszedł, bo my miał pewność, że jest niebo, a gnicie w piekle nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: On nie wziął na siebie ludzkich cierpień, tylko grzechy. Co nie oznacza automatycznego przebaczenia wszystkim, ale tym którzy są z Nim. Przeciętny chrześcijanin wie gdzie trafi. To raczej wykopkom się wydaje, że nie ma nic więcej i jak ktoś ma goowniane życie, to lepiej się powiesić w sraczu. Bo po drugiej stronie jest tylko pustka. Modlę się czasami za wykopków, bo ich problemy są poważne i autentyczne. Wielu z
  • Odpowiedz